Dobroczynny wpływ wina na zdrowie nie budzi wątpliwości

Nowy raport na temat wina, opracowany przez francuski Narodowy Instytut Raka (l’INCa – L’Institut National du Cancer), po raz kolejny bije na alarm!

Wszystkie napoje alkoholowe, niezależnie od rodzaju, wywołują takie same efekty, można przeczytać na stronie 2. raportu: Wszystkie napoje alkoholowe (piwo, wino, szampan, mocne alkohole) zwiększają ryzyko zachorowania na raka. Istotnym czynnikiem jest ilość wypitego czystego alkoholu (etanolu).

Żegnajcie zatem butelki, które gromadzę na wesele moich dzieci i z których często próbuję co nieco, by uniknąć wpadki w tym ważnym dniu.

Na szczęście zespół Poczty Zdrowia postanowił sprawdzić źródła, z których korzystał Narodowy Instytut Raka, a które stały się dla niego podstawą do wydania w sprawie alkoholu opinii tyleż kategorycznej, co… nieprzychylnej.

Wyniki naszego badania nie budzą wątpliwości: po raz kolejny siewcy strachu próbują nas przestraszyć bez powodu. A co gorsze – nakłonić do przyjęcia zachowań szkodliwych dla naszego zdrowia, jeśli tylko przekonają nas, że w żadnym wypadku nie powinniśmy pić wina.

Eksperci z l’INCa oparli się w swych pracach na dwóch badaniach: pierwsze pochodzi z 2007 r., a przeprowadziła je Światowa Fundacja Badań nad Rakiem (World Cancer Research Fund), a drugie z lutego 2009 r. i jest ono dziełem amerykańskiego National Cancer Institute. Tymczasem żadne z przytoczonych badań nie tylko nie mówi na temat wina tego, co zawiera raport l’INCa, ale w dodatku nie zawiera wyników poważnego badania o związkach alkoholu z rakiem (programCanceralcool), przeprowadzonego przez doktor Dominique Lanzmann-Petithory z L’Assistance Publique des Hôpitaux de Paris i Uniwersytetu w Bordeaux. O tym badaniu raport l’INCa nie wspomina ani słowem.

Program Canceralcool charakteryzuje wysoki poziom wiarygodności. Jego wyniki zostały opublikowane 11 marca 2009 r. Miał on na celu zbadanie związków między spożywaniem różnych napojów alkoholowych (wina, piwa i mocnych alkoholi) a śmiertelnością. Autorzy badania starali się znaleźć odpowiedzi na trzy pytania:

1. Od jakiej ilości napojów alkoholowych można przyjąć, że wzrasta ryzyko zgonu z powodu raka prostaty, okrężnicy, płuc lub piersi?

2. Czy poziom ten zależy od rodzaju napoju alkoholowego?

3. Czy dla poszczególnych napojów alkoholowych można określić ilość, która miałaby nas chronić przed konkretnymi rodzajami raka?

(Na to ostatnie pytanie odpowiem Ci od razu, Szanowny Czytelniku: tak, wino chroni przed kilkoma rodzajami raka).

Szukając odpowiedzi na powyższe trzy pytania, doktor Lanzmann-Petithory i jej zespół obserwowali grupę mniej więcej 100 000 osób, które objęto badaniami w ośrodku medycyny prewencyjnej w Nancy w latach 1978–1985. Śmiertelność w tej grupie była dokumentowana aż do roku 2005. Ochotnicy wypełniali kwestionariusze, w których relacjonowali swoje zwyczaje, a udzielone odpowiedzi posłużyły naukowcom do oszacowania ilości spożywanego przez respondentów alkoholu. Na podstawie kwestionariuszy można też było wśród ochotników wskazać tych, którzy spośród różnych rodzajów alkoholu najchętniej wybierali wino. O zakwalifikowaniu do tej grupy decydowała proporcja: wino musiało stanowić ponad połowę spożywanego alkoholu.

Co odkryli naukowcy? Odkryli, że spożywanie wina zmniejsza śmiertelność u mężczyzn. Dr Lanzmann-Petithory stwierdziła, że wyraźne preferowanie wina w stosunku do innych napojów alkoholowych znacznie obniża u mężczyzn ryzyko przedwczesnej śmierci z dowolnego powodu.

U mężczyzn, którzy spośród różnych rodzajów alkoholi wybierają przede wszystkim wino, ryzyko przedwczesnej śmierci z dowolnego powodu zmniejsza się o 25%. Spada ono o 23% w przypadku zagrożenia zachorowaniem na raka i o 26% w przypadku zagrożenia chorobą sercowo-naczyniową. Wyniki tego badania powinny być wywieszone w każdym miejscu oferującym możliwość konsumpcji.

Ale uwaga! W przypadku innych rodzajów alkoholi powyższa zasada się nie sprawdza. Zatem im większe spożycie alkoholu (w gramach na każdy kilogram wagi ciała), tym bardziej wzrasta ryzyko śmierci z powodu raka.

Pragnę jednak powtórzyć, że u mężczyzn „preferujących wino”,niezależnie od ilości, ryzyko śmierci z powodu raka spada w sposób znaczący. Dotyczy to zwłaszcza raka płuc, jamy ustnej, gardła i krtani. Ryzyko śmierci z powodu raka odbytnicy/odbytu i pęcherza również spada, ale wyniki nie są aż tak spektakularne.

Ryzyko śmierci z powodu raka okrężnicy, żołądka, trzustki, wątroby i prostaty pozostaje bez związku z piciem wina (różnice nie były istotne statystycznie).

Wyniki odnotowane u kobiet nie budzą aż takiego entuzjazmu, niemniej jednak są uspokajające: wino nie powoduje wzrostu ryzyka zachorowania na raka (w przeciwieństwie do innych alkoholi).

W grupie 39 561 kobiet objętych badaniem znacząco rośnie ryzyko śmierci z powodu raka u tych, które spożywają dużo alkoholu. Wzrost ten wynosi +27% w przypadku spożywania 0,7 g alkoholu na kg wagi ciała dziennie, w porównaniu z kobietami, które spożywają 0,3 g alkoholu na każdy kg swej wagi. W przypadku spożywania dziennie alkoholu w ilości większej niż 0,7 g/kg ryzyko wzrasta o 46%.

U kobiet, które wyraźnie preferują wino, nie występuje podwyższone ryzyko, ale uzyskany w badaniu wynik nie wydaje się istotny statystycznie. Badania dotyczące ryzyka śmierci z powodu raka piersi wykazały z kolei, że zwiększa się ono wraz z ilością spożywanego alkoholu, ale pozostaje bez związku z winem.

Ciekawy szczegół: według kierującej badaniem doktor Dominique Lanzmann-Petithory teza, jakoby wino stanowiło czynnik chroniący przed rakiem, nie znalazła potwierdzenia u kobiet, ponieważ przy opracowywaniu kwestionariusza dotyczącego spożycia alkoholu najniższy wyznaczony próg wynosił ćwierć litra dziennie, czyli 2 kieliszki wina.

No cóż… We Francji przed rokiem 1985 spożywanie mniejszej ilości wina dziennie niż dwa kieliszki było traktowane jak abstynencja!

Należy jednak uznać za bardzo prawdopodobne, że u kobiet występuje wiele innych czynników chroniących, niezależnie od omawianego tutaj progu – wyjaśnia autorka badania.

Jeśli chodzi o raka, należy zatem dokonać wyraźnego rozróżnienia między efektem działania wina a efektem działania innego alkoholu. Potwierdziły to zresztą także inne badania.

Dlaczego zatem wino zachowuje się inaczej niż jakikolwiek inny alkohol? Wino zawiera dwie substancje o przeciwnym działaniu, stwierdza Dominique Lanzmann-Petithory. Z jednej strony: alkohol, który zwiększa ryzyko zachorowania na raka, a z drugiej: sok owocowy, a konkretnie winogronowy, o którym wiadomo, że takie ryzyko zmniejsza. Wydawać by się mogło, że dobroczynne działanie owoców przeważa nad zgubnymi skutkami alkoholu, ponieważ spożywanie wina zmniejsza ryzyko zachorowania na raka. Działanie owoców wydaje się przeważać nad działaniem alkoholu – podsumowuje Dominique Lanzmann-Petithory.

Należy dodać, że swoje właściwości ochronne wino zawdzięcza prawdopodobnie zawartym w nim polifenolom. Polifenole znane są z tego, że chronią błonę śluzową przewodu pokarmowego. Na poparcie tej tezy Dominique Lanzmann-Petithory stwierdza, że rodzaje raka, na które zachorowalność maleje w wyniku spożywania wina, pokrywają się z tymi, dla których ryzyko zachorowania zmniejsza się w przypadku spożywania owoców.

W każdym razie picie wina oznacza spadek ryzyka zachorowania na raka – podsumowuje Dominique Lanzmann-Petithory.

źródło: newsletter@pocztazdrowia.pl

Więcej info o Poczta Zdrowie: kontakt@pocztazdrowia.pl.

Ave

Ripsonar

Reklamy