Według „Russia Today”, w styczniu 2012 roku kraj przyznał licencję na eksport fluorku sodu i fluorku potasu do Syrii, mając pełną świadomość, że obie substancje mogą zostać użyte w produkcji broni chemicznej. Tak przynajmniej wynika z raportu, który został opublikowany w lipcu obecnego roku przez Izbę Gmin ds. Kontroli Eksportu Broni. Licencja została przyznana tuż przed wybuchem wojny domowej w Syrii.

Obie wyżej wymienione substancje mogą być zastosowane do produkcji sarinu. Oliver Fry, rzecznik Brytyjskiego Departamentu ds. Biznesu, Innowacji i Umiejętności wyjaśnił, że substancje chemiczne były przeznaczone tylko i wyłącznie dla użytku cywilnego. Lider Szkockiej Partii Narodowej Angus Robertson nie krył swojego niezadowolenia chociażby dlatego iż odbiorca tej przesyłki pozostał anonimowy.

Oficjalnie przesyłka nigdy nie została dostarczona do Syrii, ponieważ Unia Europejska nałożyła sankcję w lipcu 2012 roku a koncesję cofnięto. Niepokój jednak mimo wszystko pozostał. Profesor Alastair Hay, ekspert w dziedzinie toksykologii na Uniwersytecie w Leeds powiedział, że fluor jest kluczowy w produkcji broni chemicznej a późniejsze dochodzenie wykaże, czy te elementy zostały wykorzystane.

Wielka Brytania wysyłała do Syrii substancje, z których może powstać broni chemiczna.

Wielka Brytania sprzedała Syrii środek potrzebny do produkcji sarinu

W ciągu ostatnich sześciu lat brytyjskie firmy sprzedawały Syrii fluorek sodu, potrzebny do produkcji sarinu – ujawnił wczoraj „Daily Mail”  (07.09.2013 przyp. własny). Z raportu, do którego dotarli dziennikarze wynika, że rząd brytyjski między 2004 a 2010 rokiem wydał dwóm firmom pięć pozwoleń na wywóz fluorku sodu do Syrii. Gazeta doniosła, że rząd przyznał wczoraj, iż takie pozwolenia zostały wydane. Sprzedaż tej substancji jest naruszeniem międzynarodowego protokołu handlu niebezpiecznymi środkami.

Kilka dni temu „The Independent” opublikował informację, że pozwolenia takie zostały wystawione także w 2012 roku. Rzecznik departamentu biznesu i innowacji (BIS) przyznał, że taka zgoda została udzielona, ale wówczas nie doszło do wywozu substancji z Wielkiej Brytanii. Stwierdził też, że ilości fluorku sodu, które wcześniej zostały sprzedane wspomnianej firmie kosmetycznej, były proporcjonalne do produkowanych przez nią kosmetyków i nie było powodu, aby łączyć tę sprzedaż z bronią chemiczną. (źródło Rzeczpospolita)

Ave

 

Reklamy