apollo11_1443515i16 – 20.07.1969 Apollo XI (lądowanie na Księżycu), astronauci: Armstrong-Collins-Aldrin  Zanim wylądowali na Księżycu, wisiały nad nimi dwa UFO i długi cylinder.

Kiedy znaleźli się we wnętrzu krateru, na jego krawędzi pojawiły się dwa UFO. Aldrin sfotografował je, ale zdjęcia nie zostały opublikowane przez NASA. Centrum NASA ogólnie było zmuszone dokonać zmiany miejsca lądowania modułu Eagle, gdyż odkryto,że w ustalonym miejscu „roiło się” od jakiegoś żelastwa kosmicznego. Dowód ? Poniżej fragment rozmowy, jaką udało się nagrać pewnej anonimowej osobie. Rozmowa toczy się między pułkownikiem Edwinem „Buzz” Aldrinem i stacją kontrolną NASA przed lądowaniem na Księżycu 20 lipca 1969 roku.

Fragmenty rozmowy jaką przeprowadzili Armstrong i Aldrin z wnętrza kabiny LEM, która, opuściwszy statek kosmiczny (pozostał w nim Collins ), osiadła na Księżycu:

– To Morze Spokoju – mówi Armstrong -LEM znajduje się na terenie Morza Spokoju.

– Houston do Morza Spokoju – brzmi odpowiedź z Ziemi – według naszych informacji kontrolnych, wszystkie wasze instrumenty działają prawidłowo.

– Widoczność jest coraz lepsza.

– Dookoła widzę dużą ilość małych kraterów

Nagle przerywa, po chwili ścisza głos. Kontynuuje:

– Są wielkości od sześciu do piętnastu metrów.

           – I… w odległości około pół mili od nas widać ślady, które wyglądają, jak gdyby były pozostawione przez gąsienice czołgu.

Inny fragment rozmowy:

Armstrong: Co to jest? O co, u diabla, tu chodzi? Chciałbym naprawdę wiedzieć, co to jest?!

Kontroler z NASA: Co się dzieje? Czy coś nie w porządku? (tu kilka słów, których nie udało się uchwycić). Kontrola lotu wzywa Apollo XI!

Armstrong: Są tu olbrzymie obiekty, sir! Olbrzymie! O Boże! Ustawione są po drugiej stronie krateru! Są na Księżycu!

ALDRIN : Te maleństwa; były olbrzymie ,sir…gigantyczne…O Boże, nie uwierzyłby pan. Melduję. że są tu inne statki kosmiczne, uszeregowane po drugiej stronie krawędzi krateru. Oni wpatrują się w nas z Księżyca.

Potwierdzenia

Dr Wladimir Azaza –  radziecki fizyk i matematyk był jednym z radzieckich naukowców, którzy podsłuchiwali rozmowę Neila Armstronga i Buzza Aldrina a kontrolą naziemnej obsługi lotu. Twierdzi on, ze Apollo 11 spotkało na Księżycu istoty pozaziemskie. Spotkanie miało miejsce krótko po wylądowaniu, jednak relacja astronautów nigdy nie została wyemitowana publicznie, ponieważ została ocenzurowana przez NASA.W relacji na żywo wyglądało to tak: Neil Armstrong po wylądowaniu Apollo 11 powiedział, ze widzi jakieś światła w okolicy jednego z kraterów. Po chwili z centrum kontroli lotów w Houston doszło pytanie o dalsze informacje, w tym miejscu nastąpiły zakłócenia i już nic nie było słychać.

Maurice Chatelain –  specjalista od spraw łączności, który w tym czasie pracował dla NASA, oświadczył publicznie, ze transmisja radiowa z Apolla 11 została kilkakrotnie przerwana żeby zataić informacje dotyczące statków pozaziemskich. Twierdzi on również, że każda misja Apollo była obserwowana Przez UFO. Podczas lądowania Apollo 8 Janmes Lovell powiedział coś, co było bardzo dobrze słyszalne

„Poinformowano nas, ze Swiety Mikolaj naprawdę istnieje”.

Major Colman VonKeviczky, badacz z Nowego Jorku, dowiedział się od współpracownika Neila Amstronga, ze po pokonaniu jednej czwartej drogi do Księżyca załoga Apolla widziała i sfotografowała trzy obiekty w bliskiej odległości od pojazdu kosmicznego. Informator VonKeviczky’ego twierdzi jeszcze cos innego, znacznie bardziej niewiarygodnego: na pokładzie tych obiektów widziano postacie obcych istot, a w chwili, gdy kapsuła Eagle podchodziła do lądowania, trzy takie obiekty znajdowały się już na powierzchni Księżyca, a obcy z nich wyszli. Podobno Armstrong nie dostosował się do poleceń z Houston i podszedł do obcych. Nikt nie wie co sie później stało, lecz Armstrong został wyrzucony z programu lotów kosmicznych. Jose Antonio Silva, pilot, który przypadkowo podsłuchał rozmowę załogi Apollo ze stacja na Ziemi, powiedział na konferencji w Victorii

„W trakcie jednego z lądowań na Księżycu miałem okazje przebywać w stacji naziemnej NASA w Fresdenillas i słyszeć, jak jeden z astronautów meldował o przybyciu kilku istot lub pojazdów które, według Amerykanów, widziano dzień wcześniej na powierzchni Księżyca”.

Silva wspomniał tez o tym jak dyrektor naziemnej stacji lotów siłą wyprosił go z pomieszczenia i zakazał mówić tego, co usłyszał. [2]

Brytyjski badacz UFO Timothy Good wspomina historię przytoczoną przez „pewnego profesora”, którego nazwiska nie podaje a który współpracował z brytyjskim wywiadem. Wiąże się ona z rozmową z Neilem Armstrongiem, do której doszło w czasie konferencji NASA, kiedy profesor podpytywał go o to, co rzeczywiście miało miejsce w czasie misji Apollo 11.

„To było niesamowite” – miał mówić Armstrong. „Oczywiście wiedzieliśmy, że taka możliwość istniała, ale jeśli tak, ostrzeżono by nas. Od tego czasu oddaliła się od nas możliwość budowy stacji kosmicznej czy też miasta na Księżycu.” Profesor miał zapytać Armstronga, co oznaczać miało „ostrzeżenie”. „Nie mogę podawać szczegółów, za wyjątkiem tego, że ich statki wyprzedzają nasze, zarówno pod względem naukowym, jak i technologicznym… Chłopie – one były wielkie i… przerażające. Nie, nie ma możliwości, aby powstała tam stacja kosmiczna” – miał powiedzieć astronauta.[3]

1976 r. – ukazuje się książka „We never went to the moon„, w której autorzy Bill Kaysing i Randy Reid stwierdzili, iż Amerykanie tak naprawdę nigdy nie wylądowali na Księżycu. NASA nigdy tej rewelacji nie dementowała. Po 30 latach okazało się, żę książka została napisana na zlecenie agencji kosmicznej NASA! Wniosek: ukrycie tego co faktycznie astronauci odkryli na Księżycu!

—————————————————————————

3 –  Więcej na ten temat tu: http://www.ufo-blogger.com/2009/07/neil-armstrong-moon-landing-and.html

Reklamy