Ugrupowania, które miały przynosić pokój, organizują oszustwo prowadzące do wojny. Za chwilę:

Organizacje pozarządowe oskarżane są o oszustwa, które pchają Ukrainę ku wojnie. Były członek zarządu Amnesty International ostrzega, że zinfiltrowane zostały wszystkie organizacje praw człowieka. CNN kupuje najnowszą machlojkę Departamentu Stanu.

– Jestem Ukrainką. Urodziłam się w Kijowie. (więcej na ten temat

kadr z filmu "I Am a Ukrainian"

kadr z filmu „I Am a Ukrainian”

Ten wiralny film promowany przez mainstreamowe media okazał się najnowszą fabrykacją Departamentu Stanu. Nie stanowi manifestu tak zwanych zwykłych ludzi na Ukrainie, ale działającej w Kalifornii firmy i wyprodukowany został przez człowieka nazwiskiem Larry Diamond pracującego dla Departamentu Stanu USA, oraz jego organizację pozarządową, Narodową Fundację na Rzecz Demokracji. Activist Post zwraca uwagę, że film zaplanowano tak, aby skłonić opinię publiczną do popierania zagranicznej interwencji, wiążąc szokująco brutalny przewrót na Ukrainie z jakąś spokojną, wonną dziewczyną imieniem Julia, zamiast z nazistowskimi powstańcami, którzy doszli do władzy po trupach, czy też z Asystentem Sekretarza Stanu Vic Nuland, którą na długo przed rozpoczęciem protestów przyłapano na tym, jak przyznaje się do zaplanowania tego zamachu na demokratyczny rząd. Reporter śledczy Paul Joseph Watson twierdzi, że Anderson Cooper z CNN z jakiegoś powodu często odgrywa rolę zwiadowcy w tych oszustwach Departament Stanu. Za chwilę z nim porozmawiamy, witaj Paul. Co się dzieje?

Więc można przyjrzeć się przykładowi Anderson Coopera. Sprzedał on fałszywą kampanię Kony 2012, podobną do tego filmu „Jestem Ukrainką,” i szybko musiał ją porzucić, kiedy oczywiste okazało się, że jest to wyreżyserowany zabieg mający usprawiedliwić zbrojną interwencję USA w Afryce.

Anderson Cooper pracujący dla stacji telewizyjnej CNN

Anderson Cooper pracujący dla stacji telewizyjnej CNN

Potem sprzedał przekręt z Dannym z Syrii. Sytuacja ta uwzględniała „Syryjskiego aktywistę,” który tworzył fałszywe filmy na YouTube, aby obwinić za okrucieństwa w Syrii reżim Assada, zdyskredytować i zdemonizować syryjski rząd i usprawiedliwić zbrojną interwencję USA. Co ciekawe, w wywiadach, jakie w ostatnich tygodniach mainstreamowe media prowadziły z Julią, przedstawiana jest ona jako twórca filmu, podczas gdy w rzeczywistości stworzyła go firma produkcyjna bezpośrednio powiązana z Departamentem Stanu USA. Kluczową figurą stojącą za tym filmem, jak twierdzi sama firma, jest Larry Diamond.

Narodowa Fundacja na Rzecz Demokracji Diamonda finansuje przynajmniej dwanaście ukraińskich ugrupowań, które nazywa „prodemokratycznymi” lub „grupami praw człowieka.” W rzeczywistości strony internetowe tych grup wzywają do zabójstwa przeciwników politycznych. Jeden z nagłówków głosi: „Trzeba go zabić.” Uczestnicy zamieszek otrzymali te instrukcje od finansowanej przez Departament Stanu organizacji pozarządowej Canvas. Canvas wyprodukowała identyczne ulotki w języku arabskim, wykorzystane w popieranych przez USA protestach w Egipcie. Instrukcje z logo organizacji rozpowszechniano we wszystkich krajach, które opierają się przejęciu władzy przez Wall Street.

Od końca Zimnej Wojny udają się w każde miejsce na świecie, aby destabilizować reżimy opierające się szerszemu planowi, globalizacji, jak określa to Waszyngton.

Wg magazynu Foreign Policy organizacje pozarządowe płacą protestującym 35 dolarów za stawienie się na demonstracji, a setki za akty przemocy. Ten organizator protestów przyznał, ile zapłaciły mu organizacje pozarządowe i jaki był ich prawdziwy cel.

– Milion dolców.

– Milion dolarów?

– Tak. …

– Jakiś mniejszy kraj jak np. Białoruś albo Ukraina, a potem możemy dopaść Rosję.

Zainwestowaliśmy ponad 5 miliardów w pomoc Ukrainie w osiągnięciu tych i innych celów. Realizują je pokojowo, z ogromną odwagą i ogromnym opanowaniem, śpiewając pieśni i modląc się o pokój. Pomagamy Ukrainie walczyć o przyszłość, na która zasługuje. (Wypowiedz Asystentki Sekretarza Stanu Victorii Nuland).

Victoria Nuland w towarzystwie panów: (od lewej)  Ołeh Tiahnybok, Władimir Kliczko i Arsenij Jaceniuk

Victoria Nuland w towarzystwie panów: (od lewej) Ołeh Tiahnybok, Władimir Kliczko i Arsenij Jaceniuk

Według European Tribune ta „przyszłość, na którą zasługuje” została zaplanowana zanim jeszcze rozpoczęły się protesty. Ujawnione zostały materiały przedstawiające szkolenie neonazistowskich gangów przez NATO – oto człowiek w nazistowskiej czapce – w zakresie terroryzmu i sabotażu, stosowania zdalnie sterowanych min, karabinów snajperskich na obszarach cywilnych i rozpowszechniania praw człowieka i demokracji. Po przejęciu władzy w zeszłym tygodniu zaczęli oni malować swastyki i szpecić synagogi słowami „śmierć Żydom,” używając jednak słowa bardziej obraźliwego niż „Żydzi.” Książka „Idealne Iluzje: Jak rząd USA skooptował ruch praw człowieka” odkrywa, iż podczas pewnego spotkania Departamentu Stanu uznano słowa „prawa człowieka” i „demokracja” za doskonały sposób na zacieranie śladów. Tak rozległe terminy mogą usprawiedliwić wszystko, podczas gdy Hollywood i media kreują USA na wzór, pomimo największego zaludnienia więzień na świecie oraz najbardziej odrażających zbrodni wojennych, w tym morderstw na milionach ludzi w Iraku. Prawdziwe i wymyślone przewinienia wybranych państw miały być prezentowane jako objawy potrzeby zmiany reżimu, podczas gdy o wiele gorsze występki USA to po prostu, cytuję, „błędy.” Jak pisze strona Global Research, sam termin „ugrupowanie praw człowieka” jest kompletnie fałszywy.

Każde bombardowanie przeprowadzone przez USA było nie tylko popierane przez organizacje pozarządowe – były one inicjatorami oszustw, które popchnęły przywódców do łamania praw człowieka i niszczenia ludzkich żyć na całym świecie.

Ponad 70 wiodących organizacji pozarządowych twierdziło, że Kadafi zamordował w Bengazi 6 tysięcy osób. Twierdzenie to stało się podstawą do zatwierdzenia interwencji przez ONZ. Po wojnie, w której NATO zabiło jeszcze więcej ludzi niż rzekomo Kadafi, organizacje pozarządowe przyznały, że ich zarzuty były niesłuszne. Jedną z tych organizacji była Human Rights Watch, która poleciła Obamie kontynuować rendycję – praktykę wywożenia ludzi do innych państw w celu pozbawienia ich praw. Organizacja ta twierdzi, że ONZ obwiniała rząd Syrii za atak chemiczny w Ghoucie, podczas gdy ONZ nie byłą nawet upoważniona do przypisywania winy.  Wyraża też żal, iż USA nie zbombardowały Damaszku, ponieważ, cytuję, „nie zapewniły sprawiedliwości.” Daniel McAdams z Instytutu Rona Paula twierdzi, że dla Human Rights Watch „sprawiedliwość” oznacza popełnienie przez NATO więcej morderstw niż popełniono w rzekomym ataku. Witaj Daniel. Dlaczego ugrupowania praw człowieka zachowują się w ten sposób?

Human Rights Watch i Amnesty International

Wiesz, Human Rights Watch jest swego rodzaju pseudo-prywatną agencją wywiadowczą. Ich ludzie często są pierwsi na miejscu wydarzeń, są więc w stanie zdominować CIA_HRWdoniesienia medialne na ich temat. Mogą zawyżać lub zaniżać liczby, zależnie od stanowiska polityki zagranicznej USA. Ta organizacja praw człowieka, która wydała raport o tym jak Kadafi zabijał ludzi przy pomocy odrzutowców i zamordował 6000. Powtarzano to w kółko jak ewangelię. Potem bardzo dobry francuski filmowiec, Julien Teil, nakręcił film, w którym przeprowadził wywiad z autorem tego raportu, obywatelem Libii. Zapytał go, gdzie jest dowód na stawiane przez niego zarzuty. Człowiek ten po prostu spojrzał w kamerę i odparł: „Nie ma dowodu.”

– Nie ma dowodu. Co mogę panu powiedzieć? Nie ma.

Human Rights Investigations nazywa pierwszorzędnym skandalem fakt, że urzędnik państwowy, który poszedł z oszustwem organizacji pozarządowych w sprawie Libii do ONZ mianowany został przewodniczącym Amnesty USA. Suzanne Nossel prędko zrobiła z jednej z kampanii wielkiej czwórki Amnesty celebrację bombardowania Afganistanu, ze sloganem „NATO, nie przestawaj zaprowadzać postępu.” Dwunastoletnia wojna Afgańska okazała się katastrofą. Przewodniczący ds. pomocy humanitarnej ONZ ostrzega, że obywatele nie są wstanie nawet się wyżywić, o innych prawach nie wspominając. Rozmawiamy z działaczem politycznym Erikiem Draitserem. Eric, co się dzieje?

Popatrz na niektóre z wojen USA, a zauważysz, że Amnesty International działa jako mechanizm propagandowy. W kampanii dotyczącej Afganistanu Amnesty umieszcza w centrum zainteresowania prawa kobiet. Postępują w ten sposób, aby sprzedać wojnę, dalszą okupację Afganistanu, Amerykanom. Wykorzystują twarze młodych Afganek, aby usprawiedliwić coś, co w oczywisty sposób jest imperialistyczną wojną. To smutna prawda o tym, co robi Amnesty International – o tym, że podobnie jak inne organizacje pozarządowe, działa jako narzędzie polityki zagranicznej USA i kapitału obcego.

Kongres autoryzował I Wojnę w Zatoce jedynie pięcioma głosami. Czworo z tych pięciu członków powiedziało, iż poparli ją ze względu na przygotowany naprędce tuż przedtem raport Amnesty, według którego iraccy żołnierze odłączali niemowlęta od aparatury podtrzymującej życie. Po zatwierdzeniu wojny Amnesty przyznała, że było to kłamstwo. Inwazja stanowiła masową masakrę setek tysięcy cywili i żołnierzy, w tym czterogodzinną rzeźnię na tysiącach bezbronnych, uciekających ludziach, o której pewien amerykański pilot powiedział, iż była jak strzelanie do ryb w beczce. Członek zarządu Amnesty, Francis Boyle, złożył rezygnację po tym, jak podczas prób zajęcia się amerykańskimi, brytyjskimi i izraelskimi zbrodniami wojennymi spotkał się ze ścianą milczenia. Porozmawiamy z nim teraz – czy możesz przedstawić nam, jak organizacja ta wygląda od wewnątrz?

Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża i CIA

Byłem zaangażowany w próby niedopuszczenia do publikacji podżegającego do wojny raportu o martwych niemowlętach w Iraku. Nie udało mi się. Amnesty niewątpliwie działa jako przedłużenie Departamentu Stanu. Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, który stara się wyglądać jak jakieś wzniosłe, święte kapłaństwo ruchu praw człowieka, został założony przez byłego agenta CIA Ralpha McGehee i zinfiltrowany przez CIA. Ja sam widziałem, jak werbowali partyzantów w południowym Sudanie do walki z sudańskim rządem. Wysłałem im notę dyplomatyczną – nawet nie chciało im się odpowiedzieć. Podobnie Médecins Sans Frontières – znowu Ralph McGehee, co dowodzi, że organizację tę zinfiltrowali francuscy agenci wywiadu. Myślę więc, że można założyć, iż jest tak w przypadku ich wszystkich.

Więc co mogą zrobić kraje, które te organizacje pozarządowe wzięły na cel?

Powinno się je wyrzucać, tak. Ponieważ są zasadniczo armią rządu USA. Więc powinno się je wyrzucać, a Instytut Republikański, który należy do Partii Republikańskiej, też powinno się wyrzucać. Nie można pozwalać, żeby agenci obcych rządów grasowali prowokując zamachy stanu i podobne historie. Podobnie USAID. Ich też powinno się wyrzucać. W Stanach nigdy nie pozwolilibyśmy na coś takiego, za wyjątkiem lobby izraelskiego.

Kiedy w latach 80. Departament Stanu wpadł na pomysł pozarządowych organizacji praw człowieka, miały one – wg historyka Jamesa Pecka – zgłaszać od czasu do czasu niemrawe zastrzeżenia co do polityki USA, aby sprawić na opinii publicznej wrażenie, iż są sprawiedliwe. Obecnie zrezygnowały one z wszelkich pozorów równowagi, przyklaskując brutalnym neonazistom na Ukrainie i najzwyczajniej fabrykując kłamstwa i fałszywe dowody przeciwko celom USA. Jeśli zaufać historii, organizacje pozarządowe zrobią wszystko, aby zmienić sprawę Ukrainy w międzynarodową wojnę. Kiedy organizacje odpowiedzialne za zapobieganie konfliktom prowokują je, świat staje się niebezpiecznym miejscem. Szukajcie prawdy w faktach. To był Truthseeker.

Ripsonar

Advertisements