youtube logo Agent FBI ujawnia osobę stojącą za zamachem na JFK!

JFK na chwilę przed zamachem.

JFK na chwilę przed zamachem.

Skrypt

22 listopada 1963 prezydent J.F. Kennedy zostaje postrzelony w Dallas. Miażdżący cios dla kraju i osobisty afront dla agenta FBI Dona Adamsa.

Byłem zaszokowany i zrozpaczony. Pomyślałem sobie: „Gdzie popełniłem błąd?

Adams jest już na emeryturze, ale nadal nie może pogodzić się ani z zamachem ani ze śledztwem Komisji Warrena.

– Zgraja kłamców.

Komisja Warrena ustaliła, że Lee Harvey Oswald oddał strzał z Teksańskiego Magazynu Książek. Adams jednak twierdzi, że o osobie, która naprawdę stała za zamachem, nawet nie napomknięto w raporcie Komisji.

Wgłębi serca wiem, że to się wydarzyło.

Na podstawie służby  FBI i lat spędzonych na poszukiwaniach w Archiwach Narodowych Don Adams twierdzi, że zamach na Kennedy’ego jest w najlepszym razie poważną porażką komunikacyjną pomiędzy agencjami federalnymi i wyciszeniem sprawy, a w najgorszym – spiskiem mającym na celu morderstwo.

To krępujące, bo kocham FBI – to wspaniała organizacja, najlepsza agencja ochrony porządku publicznego w biznesie. Ale musimy też zmierzyć z faktami i z rzeczywitością, która jest taka, że na świecie są źli ludzie.

Adams, weteran II wojny światowej, dołączył do FBI w r.1962. Przydzielono go do Thomasville w Georgii, gdzie prowadził śledztwo w sprawie Josepha Milteera. Nazwisko to znane jest nielicznym, w tym rządowi. Mówiono o nim, że jest jednym z najbardziej niebezpiecznych ludzi w kraju. Był on działaczem paramilitarnym powiązanym z grupami takimi jak Ku Klux Klan. W listopadzie 1963 informator FBI nazwiskiem William Somersett powiedział, że Milteer wygłaszał groźby wobec JFK.

Mówił o niedobrych rzeczach, które chciał zrobić Kennedy’emu.

Milteer wielokrotnie mówił o potencjalnym zamachu na prezydenta Kennedy’ego. Raz jego groźby zostały nagrane przez pracowników wywiadu w Miami. 9 listopada 1963, zaledwie na kilka tygodni przed wydarzeniami w Dallas, Milteer rozmawia z Somersettem.

Somersett: Jak według ciebie najlepiej się do niego dobrać?

Milteer: Z biurowca, karabinem o dużej mocy.

Somersett: Naprawdę spróbują go zabić?

Milteer: Jest taki plan.

Opisuje, jak wnieść broń do budynku.

Milteer: Wszystkie te karabiny dają się rozłożyć na części.

Somersett: Ale jeśli Kennedy zostanie zastrzelony, musimy wiedzieć, na czym stoimy.

Milteer: Aresztują kogoś w ciągu paru godzin, żeby opinia publiczna się odczepiła.

To natychmiast powinno było powstrzymać prezydenta przed tą podróżą.

Nie powstrzymało. 22 listopada Milteer zostaje sfotografowany w pobliżu konwoju, na kilka cwil przed zamachem.

Zawalili, i wszystkie inne agencje też zawaliły.

Czy jest możliwe, że Lee Harvey Oswald zabił Johna F. Kennedy’ego?

Nie. Nie miał z tym nic wspólnego.

Don twierdzi, że dowody, które widział podczas pobytu w Dallas, potwierdzają to.

– Nagle zobaczyłem, jak prezydent wykonuje taki gest dłońmi i pomyślałem: „Niech to, postrzelono go w gardło.” Agenci powiedzieli mi: „Don, uważaj, co mówisz. Nie padły żadne strzały od przodu.”

Don jednak twierdzi, że na tej fotografii widać ślad po kuli w przedniej szybie.

Pierwsze, co powiedział lekarz, to że postrzelono go w gardło. To ślad po kuli. A skoro strzał padł od przodu, to znaczy, że Oswald nie mógł go wykonać. Pocisk wystrzelono z Grassy Knoll a Oswald był w Teksańskim Magazynie Książek.

Komisja Warrena ustaliła, że oddano trzy strzały, ale Don doliczył się jedenastu. Zastanawiał się potem, jak Oswaldowi udało się oddać jedenaście strzałów w 7,5 sekundy przy pomocy karabinu samopowtarzalnego.

Byłem w Korei i wiem, o czym mówię. Powiedział też, że choć wie o tym niewiele osób, odnaleziono również inny karabin, widoczny na zdjęciu. Pierwszą bronią, jaką znalazłem w budynku, był Mauser. Nikt nigdy o tym nie mówił. Świadkowie zeznali, że po pierwszym strzale Oswalsd pił colę w jadalni, cztery piętra niżej, po przeciwnej stronie budynku. Żadnych oznak pocenia ani ciężkiego oddechu, nic. To było nie do zrobienia, niemożliwe.

Po tym, jak aresztowano Oswalda, Milteer był, cytat, „uradowany,” chwaląc się Somersettowi: „Myślałeś, że żartuję, jak mówiłem, że zastrzelą go z okna karabinem o dużej mocy.” Źródłom w KKK powiedział: „Nie martwcie się o Oswalda, on nic nie wie.”

– To wszystko mi się nie podoba.

Było to niepokojące dla wielu osób. W roku 1976 Izba Reprezentantów USA powołała komisję ds. zamachów. Ustaliła ona, że rzeczywiście oddano strzał z Grassy Knoll. W skrócie uznała, iż „na podstawie dostępnych dowodów prezydenta Kennedy’ego prawdopodobnie zastrzelono na skutek spisku, choć nie udało się zidentyfikować drugiego strzelca.” Czy Joseph Milteer miał z tym coś wspólnego? A może ktoś inny? Don uważa, że czas pokaże. Czas jednak się kończy.

– Kiedy my wymrzemy, kiedy nas zabraknie, nikt nie będzie tu siedział i opowiadał wam o tych wydarzeniach. Mam nadzieję, że prawda wyjdzie na jaw – jaka by nie była.

Suzanne Stratford, FOX8 News.

Ripsonar

Reklamy