youtube logo Tajemnica zajścia w Przełęczy Diatłowa [1959] PL

Skrypt:

Rosja Góry Ural, 1 lutego 1959, godz. 17.

Dziewięcioro doświadczonych narciarzy rozbija na noc obóz na Cholat Sjakl. „Martwej Górze.” Od tej pory ginie o nich wszelki słuch.

Tajemnica zajścia w Przełęczy Diatłowa.

20 lutego 1959. Po odmowie pomocy ze strony rządu, rodziny narciarzy organizują ochotniczą wyprawę ratunkową.  Odkrywają, iż namiot narciarzy został rozcięty. Prowadziły od niego ślady dziewięciu par bosych stóp. Wkrótce odnajdują ciała pięciorga narciarzy. Ich ubiór jest niekompletny a dwa mają na sobie jedynie bieliznę. Nie odniosły żadnych obrażeń poza „nie zagrażającym życiu” pęknięciem czaszki u jednego z nich.

4 maja 1959. Szczątki pozostałych 4 narciarzy odnalezione zostają w jarze położonym o milę od obozu. U trzech z nich stwierdzone zostają poważne uszkodzenia klatki piersiowej i czaszki. Dr Borys Wozrożdenny twierdzi, że obrażenia te spowodowane zostały siłą porównywalną do wypadku samochodowego. Nie potrafi wyjaśnić, dlaczego w ciele jednej z narciarzy brakuje języka. Śledztwo ustala, iż zginęli w wyniku działania „przemożnej siły naturalnej.” Akta sprawy przejmuje i utajnia radziecki rząd. Przełęcz zostaje zamknięta dla zwiedzających na trzy lata.

1990: Dziennikarz Anatolij Guszczin uzyskuje dostęp do tajnych akt sprawy. Wyjawiają one, że odzież narciarzy wykazywała radioaktywność a w noc ich śmierci świadkowie 30 mil dalej widzieli świetliste kule unoszące się nad Cholat Sjakl. W aktach znajdowała się też tajemnicza fotografia, ostatnia, jaką wykonali narciarze. Guszczin twierdzi jednak, że w aktach brakuje niektórych stron oraz dowodów wymienionych w streszczeniu sprawy.

Ripsonar

Advertisements