youtube logo Przesłuchanie obywatelskie w sprawie UFO. Richard Dolan [29.04.2013] PL 

Skrypt:

Według planu zaczniemy od pana Dolana.

Richard Dolan

Richard Dolan

Dziękuję szanownym członkom Komitetu za zaproszenie. Jestem naukowcem i historykiem UFO, zwłaszcza w konteści ich relacji z polityką bezpieczeństwa nardowego USA. Przygotowałem krótkie oświadczenie. Problem UFO, który dotyczy personelu wojskowego na całym świecie od ponad 60 lat, spowity jest tajemnicą. Ponieważ temat ten tak często staje się przedmiotem drwin, należy podkreślić, dlaczego wart jest poważnego traktowania. Opowieści o niezwykłych obiektach na niebie sięgają daleko w przeszłość. Jednak od lat 40 do naszych czasów personel militarny z USA oraz wielu innych krajów widział niezidentyfikowane obiekty latające zarówno gołym okiem jak i na radarach, nierzadko z niewielkiej odległości. Wydarzenia takie miały miejsce nie dziesiątki, a setki razy, być może tysiące. Czasem chodziło jedynie o odczyt z radaru wskazujący na obiekt poruszający się z niezrozumiale wysoką prędkością, wykonujący  niemożliwe manewry. Czasem w grę wchodziło naruszenie przestrzeni powietrznej. Często wysyłano jeden lub kilka samolotów w celu przechwycenia wspomnianych obiektów.

W niektórych przypadkach członkowie załóg twierdzili, iż widzieli metaliczne obiekty w kształcie dysku, czasem z iluminatorami, czasem ze światłami, często podejmujące inteligentne manewry unikowe. W bardzo nielicznych wypadkach wygląda na to, iż doszło do przejęcia UFO przez armię. W kilku innych doszło o uszkodzenia ciała a nawet śmierci personelu wojskowego. W bardzo wielu zarejestrowanych przypadkach członkowie armii, którzy spotkali UFO, byli całkowicie przekonani, że to, co widzieli, nie było zjawiskiem naturalnym. To bardzo ważne informacje, i tak też są traktowane przez grupy odpowiedzialne za utrzymanie bezpieczeństwa narodowego. CIA, NSA i wszystkie oddziały wywiadu wojskowego otrzymywały w przeszłości raporty o UFO i rozpatrywały je z pełną powagą. Jednak armia i inne gałęzie rządu stworzyły fikcyjne przekonanie, przeznaczone jedynie dla opinii publicznej, iż UFO nie stanowi powodu do niepokoju i zdecydowanie nie jest wynikiem działań małych zielonych ludzików. Mamy to szczęście, iż od lat 70 Ustawa o Wolności Informacji do pewnego stopnia umożliwiła badaczom dotarcie do prawdy kryjącej się za fasadą propagandy. Dowiedzieliśmy się na przykład, że niektórzy analitycy wojskowi USA początkowo obawiali się, że za falą latających spodków z lat 40 i 50 stał Związek Radziecki. Zbadali tę możliwość i odrzucili ją. Odrzucili też możliwość, jakoby była to tajna technologia produkcji amerykańskiej. Liczba możliwych interpretacji szybko malała: albo było to zjawisko spowodowane przez prawdziwych obcych, albo konwencjonalna, lecz jak dotąd nieznana lub niewyjaśniona technologia. Już pod koniec roku 1947 zespół analityków w centrum Wywiadu Technologii Lotniczej (Air Technical Intelligence Centre, ATIC) w bazie sił powietrznych Wright-Patterson wierzył w pozaziemskie pochodzenie UFO. Do lata 1948 zespół ten przygotował tzw. ocenę sytuacji, w której zawarł tę hipotezę. W odpowiedzi na to zespół rozdzielono a jego członkom powierzono nowe zadania. Jednak dzięki odwadze kilku wyższych rangą urzędników, którzy nie bali się oficjalnie wyrazić swoich opinii, mamy zbiór oświadczeń o UFO tak liczny, iż nie da się wspomnieć tu o nich wszystkich. Kilka z nich może jednak dać państwu pojęcie, o czym jest mowa. Oto, co gen. Robert B. Landry, doradca ds. sił powietrznych prezydenta Harry’ego S. Trumana, powiedział podczas wywiadu biograficznego ponad 40 lat temu:

„Pewnego popołudnia w roku 1948 wezwano mnie do Gabinetu Owalnego. Prezydent chciał się ze mną widzieć. Poinstruowano mnie, aby co kwartał konsultować się z ludźmi z CIA i informować prezydenta o tym, czy rozpatrywane przez nich incydenty UFO mogą mieć implikacje zagrażające bezpieczeństwu strategicznemu.”

Następnie Landry powiedział, iż do końca kadencji Trumana co kwartał składał mu raport sporządzony wraz z CIA. Oznacza o nie mniej niż 16 raportów. Można by zadać sobie pytanie: dlaczego człowiek tak zapracowany jak prezydent Truman poświęcał swój cenny czas na tak liczne spotkania na temat UFO. Jednocześnie nie istnieją żadne oficjalne sprawozdania ani protokoły z tych spotkań. Oto oświadczenie pochodzące ze ściśle tajnego raportu Wywiadu Sił Powietrznych z roku 1948 zatytułowanego „Analiza incydentów z udziałem obiektów latających w USA.” Cytuję:

„Częstotliwość, z jaką obserwowano obiekty, podobieństwo wykazywanych przez nie cech oraz pojęta ogólnie charakterystyka osób dokonujących obserwacji wspierają teorię, iż zaobserwowano jakiś rodzaj obiektu latającego o nieustalonym pochodzeniu.”

Mam jeszcze dwa cytaty, którymi chciałbym się podzielić. Pierwszy z nich to raport WSP z roku 1951 w sprawie spotkania w powietrzu, którego doświadczył pilot amerykańskiego myśliwca.

„Obiekt opisano jako płaski od góry i od spodu, zdający się mieć zaokrąglone, lekko ukośne brzegi.” Sporo detali. „Brak smugi kondensacyjnej, spalin i widocznego źródła napędu. Obiekt przemieszczał się z ogromną prędkością.”

Jeszcze jeden cytat z ubiegłych lat, pochodzący tym razem od szefa CIA, Roscoea Hillenkoettera, który powiedział w roku 1960:

„Za kulisami wysoko postawieni oficerowie sił powietrznych poważnie zaniepokojeni są zjawiskiem UFO. Jednak ze względu na milczenie urzędników i drwiny, wielu obywateli wierzy, że nieznane obiekty latający to bzdura.”

Czy odpowiedzialni obywatele, pracownicy naukowi, media i przywódcy polityczni potrzebują bardziej przejrzystego oświadczenia, aby zażądać rozsądnych odpowiedzi na pytanie: Co się dzieje za kulisami w kwestii zjawiska UFO? Problem ten zdecydowanie nie skończył się w latach 60, ani 70, ani 80. Trwa on po dziś dzień.

Latem roku 2002 na peryferiach tego miasta, nad Waldorf w stanie Maryland dziesiątki osób stały się świadkami niewiarygodnej sceny: samoloty myśliwskie ścigające nieznane obiekty koloru niebieskiego i pomarańczowego. Wszyscy świadkowie – z dwojgiem z nich rozmawiałem osobiście a z kilkorgiem kontaktowały się państwowe media – opisali niezwykłe zachowanie i zdolności tych obiektów. Same Siły Powietrzne przyznały, iż wysłały samoloty F16 w celu zbadania obecności nieznanych obiektów, a także, iż wykryły przynajmniej jeden z tych obiektów na radarze. Dowiedzieliśmy się także, że UFO to najzwyczajniej zniknęło z radaru. Wniosek, do jakiego doszły Siły Powietrzne brzmi: „Trudno powiedzieć, co to mogło być.” Być może chcielibyśmy się jednak dowiedzieć, co takiego mogło być niebieskie, zanurkować pod kątem 80 stopni, zatrzymać się, zawrócić i przyspieszyć w kierunku przeciwnym do dwóch myśliwców F16, nieopodal stolicy tego kraju, w warunkach po atakach z 11 września 2001. Interesujące pytanie, nad którym moglibyśmy się zastanowić.

Nad lotniskiem O’Hare w Chicago, w listopadzie 2006 – ta sama sytuacja. 12 pracowników United Airline, w tym przynajmniej jeden pilot przebywający na ziemi, widziało obiekt w kształcie dysku unoszący się w powietrzu poniżej chmur. Następnie obiekt oddalił się z taką prędkością, że przebił dziurę w chmurze. United nakazało pracownikom milczenie, ale jedno z nich mimo to opowiedziało o wydarzeniu. Po początkowych zaprzeczeniach, United i FAA (Federalna Administracja Lotnictwa) musiały przyznać, iż osoby te faktycznie doniosły o pojawieniu się UFO.

ohare_ufo_november_7_2006

Lotnisko Ohare: UFO sfotografowane 07.11.2006 r.

 

Ohare-UFO-11-07-2006 1

I znowu moglibyśmy zadać sobie pytanie: cóż to takiego, ten obiekt nad jednym z najbardziej uczęszczanych lotnisk na świecie, oraz skąd to uparte milczenie i zaprzeczenia? To tylko niektóre z bardziej znanych niedawnych przypadków, których jest bardzo wiele. Dwie największe strony poświęcone zbieraniu doniesień o UFO nad Ameryką Północną –  National UFO Reporting Center oraz Mutual UFO Network – otrzymują łącznie ponad 10 000 doniesień na rok. Na rok. Naturalnie, poddane prawidłowemu śledztwu, wiele lub większość z tych zjawisk okazałaby się zapewne mieć prozaiczne wyjaśnienie. Wiele z tych doniesień jest naprawdę niesamowitych i wiele z nich dokładnie zbadano. Pozostają niewyjaśnione i, przynajmniej według naszej konwencjonalnej wiedzy, niewyjaśnialne.

Połączenie zadziwiającego zachowania obiektów, szokujących oświadczeń wybranych wysokich rangą urzędników, oraz nieustającej ciszy i ignorowania tematu przez polityków wskazuje, iż istnieje problem. Nie jest to jedynie problem dysonansu poznawczego. Jest to problem systemu politycznego, w którym koła odpadły od reszty maszyny. Jest sprawą nadrzędną zarówno dla nauki jak i odpowiedzialnej polityki publicznej, aby przymocować te koła z powrotem i rozpocząć prawdziwe, otwarte śledztwo w sprawie tego zjawiska. Domagamy się udzielenia należnych nam odpowiedzi prze odpowiednich urzędników, którzy powinni być wtajemniczeni. Jeśli zaś nie są oni wtajemniczeni, to wszycy powinniśmy dowiedzieć się, kto jest. Dziękuję.

 

 

Reklamy