Idea istnienia ukrytego świata pod powierzchnią naszej planety jest bardzo stara. Znane sa niezliczone opowieści ludowe i tradycje ustne, występujące w wielu krajach i mówiące o podziemnych ludziach, którzy stworzyli królestwo pełne harmonii i radości, nie niepokojone przez resztę ludzkości. Także literatura może pochwalić się wieloma dziełami na ten temat. Na pierwszy rzut oka wiele sprawozdań wydaje się niczym więcej niż czystą fantazją, czarującymi opowiastkami o eterycznych istotach zawsze obecnych u granic ludzkiej świadomości. Kiedy jednak zestawia się i porównuje owe opowieści, uwidaczniają się pewne wstrząsające podobieństwa pomiędzy nimi wszystkimi. Bez względu na ich pochodzenie uderza leżący u ich podstaw wątek ciekawej i nieodpartej prawdy.

Nikołaj Rerich

Nikołaj Rerich

Nikołaj Roerich najlepiej to ujął w książce „Uwięzieni w świetle” z 1947 r.:

Pomiędzy niezliczonymi legendami i baśniami różnych krajów można znaleźć opowieści o zagubionych plemionach lub mieszkańcach podziemnego świata. W jakimkolwiek kierunku się zwrócimy, ludzie opowiadają o identycznych faktach. Porównując je ze sobą dostrzegamy łatwo, że nie są one niczym innym, jak tylko rozdziałami tej samej historii. Początkowo wydaje się niemożliwe, żeby miało istnieć jakiekolwiek powiązanie między owymi pogłoskami, potem jednakże zaczynamy odkrywać pewną szczególną zbieżność między różnorodnymi legendami, opowiadaniami przez ludy nie znające nawet wzajemnie swoich nazw. Rozpoznajemy tę samą relację w folklorze Tybetu, Mongolii, Chin, Turkiestanu, kaszmiru, Persji, Ałtaju, Syberii, Uralu, Kaukazu, rosyjskich stepów, Litwy, Polski, Węgier, Francji, Niemiec… Od najwyższych szczytów po najgłębsze oceany słyszymy, jak pewne święte plemię, prześladowane przez tyrana, nie chcąc paść ofiarą okrucieństw, zawędrowało pod ziemię wśród gór. Proponują nam nawet pokazanie wejścia do jaskini, przez którą zbiegł ów święty lud…”[1]

W ciągu wieków królestwo, do którego uciekli wygnańcy, nadawano różne nazwy. Jeżeli było kojarzone ze złem to nazywano to Piekło, Hades, Tartat, jeżeli natomiast z dobrem to było to Shangri-la, Szambala lub Agharta.

Legenda Agharty:

Agharta to tajemnicze podziemne królestwo, położone gdzieś pod kontynentem Azji i połączonym z pozostałymi kontynentami gigantyczną siecią tuneli. Korytarze te, będące po części tworami naturalnymi, po części zaś dziełem rąk rasy, która stworzyła podziemne państwo, umożliwiają komunikację pomiędzy wszelkimi punktami, spełniając tę funkcję od niepamiętnych czasów. Zgodnie z legendą fragmenty tych bezkresnych tuneli istnieją do dziś: reszta została zniszczona przez kataklizmy. Dokładne położenie owych korytarzy i sposób dostania się do nich mają być znane tylko nielicznym wtajemniczonym, a szczegółów tych pilnuje się niezwykle dokładnie, ponieważ samo królestwo jest olbrzymim rezerwuarem tajemnej wiedzy. Pochodzi ona od zaginionej cywilizacji Atlantydy oraz od jeszcze wcześniejszego ludu , którego członkowie byli pierwszymi inteligentnymi istotami zamieszkującymi Ziemię.

Podziemne królestwo wg Buddyzmu:

Królestwo to położone jest głęboko we wnętrzu planety i zamieszkane przez tysiące pokojowo nastawionych ludzi. Są oni rządzeni przez mądrą i niewiarygodnie potężną istotę jako Rigden-Jyepo – Król Świata, który mieszka we wspaniałej siedzibie stolicy Agharty nazwanej Szambala. Utrzymuje on stamtąd Kontakt z przedstawicielami „świata wyższego” i jest przez to w stanie wpływać na obyczaje „człowieka z powierzchni”. O królu Świata mówi się też, że kontaktuje się on bezpośrednio z tybetańskim Dalajlamą.

Robert Ernst Dickhoff „Agharta” z 5 roku pisze:

Historia Agharty zaczyna się 60 tyś lat temu, kiedy to pewne plemię pod przewodnictwem świętego człowieka zniknęło pod ziemią. Mówi się, ze mieszka tam wiele milionów ludzi, nauka zaś przewyższa wszystko, co w  tej dziedzinie znamy i jest motorem wszelkich działań owych podziemnych obywateli w ich niezwykłym królestwie. Mówiąc o Agharcie powinniśmy przedstawić sobie ogromne podziemne miasto, stanowiące zakończenie jednego z odgałęzień podziemnej, podoceanicznej sieci tuneli. Większość owych prastarych tuneli ma obecnie niewidoczne początki wejścia, a to z powodu obsunięć mas ziemnych spowodowanych pradawnym potopem, a także pogrążenia się całych kontynentów. Tych kilka tuneli wciąż otwartych dla świata powierzchniowego znajduje się w Tybecie, na Syberii, Afryce, Ameryce Południowej i Północnej i na odległych wyspach, które stanowią niegdyś szczyty górskie Atlantydy”.[2]

 

Na Syberii – wierzą we własna wersję Agharty tzw. „Błogosławiony raj – Biełowodzie”. Początkowo uważano, że znajduje się pod górami Ałtaju, ale doszło do wniosku iż lokalizacja znajduje się na południu Mongolii w kierunku Himalajów.

Dodatkowe informacje:

  • Alec MacLellan : Zaginiony świat Agharti
  • Alec MacLellan : Tajemnica pustej ziemi
  • Jan Pająk i Kazimierz Pańszczyk : Tunele NOL spod Babiej Góry

Ripsonar

—————————————————–

[1] Alec Maclellan – „Zaginiony Świat Agharti” str 20,

[2] Tamże, str 22