Wideo: Prezenter pogody o eksperymentach wojska w atmosferze

W całym regionie północno-zachodniego Pacyfiku widzimy rozproszone opady deszczu, największe z nich znajdują się daleko na północy. Tutaj, w południowym Oregonie oraz północnej Kalifornii, mamy dość nietypową sytuację – najpierw na radarze nie widać nic szczególnego, następnie pojawia się wyraźne zachmurzenie, zmierzające w  tym kierunku. Nie jest to deszcz ani śnieg, mogą mi Państwo nie wierzyć, ale to samolot wojskowy przelatujący przez ten obszar zrzucający paski folii – małe kawałki aluminium, czasami także plastiku lub metalizowanego papieru. Używa się tego przeciw radarom, a załoga tego samolotu zapewne właśnie trenuje. Oni Państwu tego nie potwierdzą, ale ja byłem w piechocie morskiej przez wiele lat i powiem że dokładnie tak jest.

Wideo: Wojsko amerykańskie posiada technologię modyfikacji pogody!

Senator: Kolejne pytanie: W wywiadzie dla Los Angeles Times, 21 kwietnia, powiedział Pan prasie, że rząd amerykański stworzył techniki manipulacji pogodą, aby nowy porządek świata mógł zacząć się głodem pośród milionów Amerykanów i kontrolą reszty z nich. Mógłby Pan wyjaśnić, co ma Pan na myśli?

Robert Fletcher: Cóż, dokładnie to. Istnieją techniki manipulacji pogodą. Mamy kompletny zestaw danych dotyczących sprawy, którego dziś tutaj nie mam, ale dopilnuję aby został ujawniony. Po pierwsze: Kompletne patenty sprzętu. Po drugie: Oświadczenie senatora Clayborne’a Pelle’a, oraz jego historia, wskazująca nie tylko na istnienie tych technik, ale także na to, że używano ich już w czasie wojny w Wietnamie.

Senator: Chciałbym tylko powtórzyć…

Robert Fletcher: Mamy te wszystkie informacje.

Senator: …to co powiedziałem wcześniej.

Robert Fletcher: Tak, panie Senatorze. To mój pogląd na ten temat. Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, jeśli ktoś powiedziałby mi 10 lat temu, że taki sprzęt istnieje, stwierdziłbym że jest szalony. W tym momencie mamy dowody na istnienie tego sprzętu, a jeśli Pan myśli, że 85 tornad może wystąpić na naszych obszarach uprawnych jednocześnie, zupełnie naturalnie, to bardzo mi przykro. Sprzęt jest już używany na całym świecie, zostało to udowodnione i udokumentowane, jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi. „Wojny z wykorzystaniem pogody”, jak mówi senator Clayborne Pelle, są najdoskonalszą bronią w historii. Podtrzymuję jego poglądy.

Senator: Dziękuję Panie Fletcher.

Wideo: Eksperymenty rozpylania związków chemicznych w Saint Louis.

Kolejna historia, jest tak niesamowita, że wydaje się być nieprawdziwa. Lecz po otrzymaniu tysięcy danych i odtajnionych raportów wojskowych, potwierdzono, że w czasie Zimnej Wojny, wojsko USA prowadziło tajne testy na niczego nie podejrzewających mieszkańcach Saint Louis. Lokalna socjolog chce jutro upublicznić swoje materiały, ale wcześniej rozmawiała z Lisą Sigmund z I- Team.

Życiową pracą Lisy Martino-Taylor jest odkrycie historii tajnych eksperymentów wojskowych przeprowadzanych w Saint Louis, oraz innych miastach w latach 50 i 60.

Lisa Martino-Taylor, socjolog: Testy nie są tajne bez powodu. Nie było ochotnika, który mógłby powiedzieć: „Tak, będę wdychał cynkosiarczek kadmu zawierający radioaktywne cząsteczki.”

To nagranie z archiwów wojskowych pokazuje, w jaki sposób testy przeprowadzano w Corpus Christi w Teksasie, w latach 60. W Teksasie używano samolotów, lecz w Saint Louis, żołnierze umieszczali rozpylacze na budynkach i wagonach kolejowych. Władze miasta nic nie wiedziały o testach. Aby ukryć fakty, wymyślono historię o testowaniu zasłon dymnych w celu ochrony przed rosyjskim atakiem. Prawda, według Martino-Taylor jest znacznie bardziej okrutna.

Lisa Martino-Taylor: To naprawdę szokujące. Poziom tajności i zagmatwania, świadczy o tym, że sporo zrobiono aby oszukać ludzi.

Wysyłając setki próśb o ujawnienie informacji, dotarła do dokumentów, które kiedyś były tajne, a które jasno mówią o rozpylaniu cynkosiarczku kadmu. Największa ilość tej substancji została rozpylona niedaleko osiedla Pruitt-Igoe, na południe od śródmieścia Saint Louis. Było ono domem dla 10 000 inkaskich potomków, z których 70% miało poniżej 12 lat.Martino-Taylor twierdzi, że wszyscy bezwiednie wdychali tę substancję, rano, w ciągu dnia, i w nocy, po to, aby rząd mógł ocenić jej wpływ na ich płuca.

Lisa Martino-Taylor: To było naruszenie etyki medycznej, kodeksów międzynarodowych, oraz prawa strefy militarnej.

W 1994, kongresmen, Richard Gephardt, poprosił wojsko o otwarcie archiwów, i wyjaśnienie testów.

Richard Gephardt: Chcemy się upewnić, że nie stało się nic co mogłoby komukolwiek zagrozić, poprzez ujawnienie faktów.

Dokumenty opublikowane w latach 90, wskazują na rozmieszczenie rozpylaczy na budynku Rycerzy Kolumba, a także w parku nieopodal. Wojsko, zawsze podkreślało, że substancja jest bezpieczna. Martino-Taylor wierzy, że dokumenty mówią inaczej.

Lisa Martino-Taylor: Istnieje wiele dowodów na to, że ludzie z miasta Saint Louis zwłaszcza obywatele mniejszości byli poddani działaniom wojskowym. To było powiązane z dużym projektem, dotyczącym budowy i testów broni radiologicznej.

Po raz pierwszy łączy ona testy z działaniami firmy o nazwie US Radium, znanej z procesów sądowych dotyczących zakażenia tamtejszych pracowników.

Lisa Martino-Taylor: US Radium, znana jest z procesów sądowych na temat zawierającej proszek, radioaktywnej farby, która zabiła wiele młodych kobiet malujących nią płytki. Chociaż wojsko przyznaje, że dodawało fluorescencyjną substancję do mieszaniny cynku i kadmu, kwestia jej radioaktywności pozostaje tajemnicą. W oparciu o dokumenty ujawnione obecnie i wskazujące na wojsko, nigdy nie zostało poprowadzone śledztwo mające na celu ujawnienie, czy substancja powodowała długotrwałe skutki uboczne. W roku 1972, po latach przestępstw i zaprzeczeń, rząd zniszczył osiedle Pruitt-Igoe. Lisa Sigmund, kanał piąty I-Team.

Firma US Radium nie istnieje, lecz Lisa Martino-Taylor umieściła całe wyniki swoich badań w Internecie, razem z odtajnionymi dokumentami. Umieścimy link do nich na ksdk.com. Badania zostaną upublicznione jutro, na kampusie Saint Louis Community College. W międzyczasie można skontaktować się z Lisą Sigmund na ksdk.com.

Wideo: Michio Kaku potwierdza modyfikację pogody. Czy miał na myśli HAARP?

Reporterka: Naprawdę? Lasery mogą służyć zmianie pogody?

Michio Kaku:  Tak, to prawda. Jak powiedział kiedyś Mark Twain: „Każdy narzeka na pogodę, ale nikt z tym nic nie robi.” Zamiast wykonywać „taniec deszczu”, my fizycy, strzelamy w niebo laserem o mocy tryliona watów, aby wywołać chmury deszczowe i ściągnąć pioruny. To potencjalnie da nam przewagę.

Reporterka: To tylko eksperyment?

Michio Kaku: Tak, to tylko eksperyment, aczkolwiek działa on w warunkach laboratoryjnych. Wykorzystując parę wodną, cząsteczki pyłu, lub kryształki lodu, można wywołać deszcz. Skrapla się on dookoła cząsteczek. Te cząsteczki, można także wytworzyć używając promieni lasera. Wystrzał lasera o mocy tryliona watów powoduje podzielenie elektronów na jony, które spełniają rolę cząsteczek, podobnych do pyłu, wywołując deszcz, a nawet pioruny.