Tu Brandon Martinez z portalu NonAlignedMedia.com. Dla wielu ISIS jest zagadką. Lecz Ci którzy posiadają wiedzę pochodzącą z agencji

Powstanie ISIS

Powstanie ISIS

szpiegowskich, wiedzą czym tak naprawdę ISIS jest. Armia najemników, która rośnie w siłę jak orwellowski czarny charakter, stworzona i od początku wspierana przez izraelskie siły zachodnie i ich pełnomocników.

Od momentu powstania, ISIS i sojusznicy służyli jako mięso armatnie w wojnach prowadzonych przez syjonistyczne imperium amerykańskie w Libii i Syrii, będące kontynuacją rozpoczętego wydarzeniami z 11 września 2001 syjonistycznego planu obalenia siedmiu bliskowschodnich oraz północnoafrykańskich krajów w ciągu pięciu lat. To militarne przedsięwzięcie trwa dłużej niż oczekiwano, lecz postępuje naprzód zgodnie z planem. Zacznijmy od początku. Od powstania ISIS.

 Historia

Sterowane media mówią nam, że ISIS zajmuje wysoką pozycję w Iraku, podczas gdy Syria jest jednolitym krajem. Mówi się, że ta grupa sama zdobywa środki, sama się szkoli, zbroi i podtrzymuje swoje szeregi bez jakiegokolwiek wsparcia. To oczywiście tylko wymysł, który upada przy bliższym spojrzeniu na sprawę. Grupa wywodzi się z irackiej Al-Kaidy, frakcji zbrojnej aktywnej w Iraku podczas wojny w latach 2003-2007. Kulisy powstania Al-Kaidy są jednak równie niejasne i podejrzane jak w przypadku ISIS. Wielu analityków twierdzi, że Al-Kaida w Iraku – znana także jako AQI była w znacznej mierze propagandowym wynalazkiem Pentagonu, pretekstem dla zbrodniczej okupacji Iraku przez USA. Było to sfabrykowane zło użyte przez USA do uzasadnienia ich działań oraz do podtrzymania stworzonego przez administrację Busha mitu o wojnie, mówiącego o tajnych powiązaniach Al-Kaidy i Saddama Husajna.

Artykuł z New York Timesa z 2007 roku, pozwolił uwierzyć w sugestię, że operacja dotycząca Al-Kaidy w Iraku była fikcją o znaczeniu psychologicznym. Artykuł zawiera słowa rzecznika armii USA, generała brygady Kevina Bergnera, który przyznaje że

„szef AQI, Abdul Rashid al Bagdadi, znany również jako Abu Omar Bagdadi, był fikcyjną postacią, a jego publiczne deklaracje wygłaszane były przez irackiego aktora.”

Raport Los Angeles Times w tej samej sprawie głosił, że

„ Bagdadi, domniemany przywódca irackiej grupy podległej Al-Kaidzie, został uznany za nieistniejącego przez władze wojskowe USA, które twierdzą że był on fikcyjną postacią, stworzoną aby nadać obcej organizacji terrorystycznej iracką twarz. Iracki aktor został wykorzystany w celu odczytania przemówień przypisywanych Bagdadiemu, którego od października uznaje się za przywódcę Państwa Islamskiego” – powiedział generał brygady armii USA Kevin Bergner.

Zgodnie z przewidywaniami winę za to oszustwo zrzucono na Al-Kaidę, lecz ona sama jest i zawsze była pomocnikiem CIA, od czasu jej utworzenia przez agencję w 1979 roku w celu walki z Rosjanami w Afganistanie. Możecie być pewni, że bez względu na liczbę działań przypisywanych Al-Kaidzie, głównym sprawcą jest CIA. Artykuł z Timesa mówi, że „ stwierdzenie wojska, że szef AQI jest fikcyjną postacią, pojawia się w momencie zwiększonych nacisków na Biały Dom, służących uzasadnieniu pozostania żołnierzy USA w Iraku. Krytycy administracji Busha mówią, że prezydent próbował to zrobić przez powiązanie Al-Kaidy, terrorystycznej sieci bin Ladena z konfliktem zbrojnym w Iraku, pomimo tego że organizacja nie była szczególnie aktywna aż do inwazji USA w marcu 2003. Ci sami ludzie, którzy zaatakowali nas 11 września to tłum, który bombarduje teraz iracką ludność – powiedział we wtorek Bush.” Widzicie więc, że stwierdzenie o obecności Al-Kaidy w Iraku było propagandą, wynalazkiem rządu amerykańskiego, po to by uzasadnić wojnę i działania wojskowe w Iraku. Oczywistym jest więc, że grupa której przywódcą był aktor, jest tylko narzędziem propagandowym rządu USA służącym utwierdzeniu pozycji kraju w tamtejszym regionie. Nie ma powodu by wierzyć, że Al-Kaida w Iraku istniała w formie opisywanej przez główne media. Istnieją natomiast podstawy do wiary w to, że grupa ta była fikcyjnym działaniem o charakterze psychologicznym pomysłu USA. ISIS również wygląda na oszustwo wywiadowcze. Nawet czołowe media przyznały, że grupę skutecznie rozwijano w amerykańskich koloniach karnych w Iraku, a zwłaszcza w Camp Bucca, gdzie tuziny przyszłych dowódców ISIS przetrzymywano w czasie tamtejszej wojny. Później wypuszczono ich dokładnie w czasie kampanii służących zmianie reżimu w Libii i Syrii.

Abu Bakr al-Baghdadi

Abu Bakr al-Baghdadi

Abu Bakr al Bagdadi, samozwańczy kalif i przywódca ISIS był wpływowym pośrednikiem władz USA w obozie Camp Bucca, działającym jako kontakt między strażnikami i więźniami.  Wywiad z jednym z dowódców ISIS znanym jako Abu Ahmed został zamieszczony w gazecie The Guardian w grudniu, 2014 roku. Tam Ahmed ujawnił, że Camp Bucca było miejscem powstania ISIS, oraz zawarł kilka interesujących spostrzeżeń na temat al Bagdadiego. Dziennikarz Guardiana, Martin Chulov usłyszał od Ahmeda: „Nigdy nie mogliśmy zebrać się w taki sposób w Bagdadzie czy gdziekolwiek indziej, to mogłoby być niebezpieczne. Tutaj, nie tylko nic nam nie grozi, ale także jesteśmy tylko kilkaset metrów od przywództwa Al-Kaidy.” Mówiąc o al Bagdadim, Ahmed powiedział, że władze USA w obozie postrzegały go w tym niepewnym środowisku jako wzór opanowania i osobę o charakterze pojednawczym. Zwracano się do niego w kwestii rozwiązywania konfliktów pomiędzy osadzonymi. Ahmed zasugerował, że Bagdadi potrafił porozumieć się z ludźmi którzy go pojmali. Według Ahmeda, był bardzo szanowany przez wojsko USA. „Jeśli chciał odwiedzić kogoś w innym obozie, mógł to zrobić – my nie.” Na ich oczach tworzył nową strategię – stworzenia Państwa Islamskiego. „Jeśli w Iraku nie byłoby żadnego amerykańskiego więzienia, Państwo Islamskie nie istniałoby dzisiaj. Camp Bucca był fabryką, stworzył nas wszystkich, uformował naszą ideologię.”

Inne media należące do głównego nurtu, potwierdzają sporo tych informacji. W artykule z New York Post napisano: „ Według ekspertów wywiadu, oraz dokumentacji Departamentu Obrony, ogromna część dowództwa organizacji znanej dziś jako ISIS, łącznie z jej przywódcą Abu Bakr al Bagdadim odsiadywała wyrok w Camp Bucca. USA, nie tylko karmiły, ubierały i przechowywały dżihadystów. Odegrało to również bardzo ważną rolę w ich przekształceniu w najgroźniejszą organizację terrorystyczną we współczesnej historii. Poprzez połączenie tych dwóch kwestii, USA w zasadzie prowadziły zebranie terrorystów. Na początku istnienia obozu, najgroźniejszych osadzonych umieszczono w kompleksie numer 6. Nie było wystarczająco wielu strażników aby można było wejść bezpiecznie na teren kompleksu, poza tym nie mówili oni po arabsku. Osadzonych zostawiono samych sobie, mogli się uczyć od siebie i dzielić się radami dotyczącymi profesji. Adel Jasim Mohamed, były osadzony, opowiedział o tym w telewizji Al Jazeera:

„ Ekstremiści mieli kompletną swobodę nauczania młodych osadzonych. Widziałem jak prowadzili kursy i rysowali na tablicach jak używać materiałów wybuchowych, broni lub jak zostać zamachowcem- samobójcą.”

W artykule z Washington Post napisano: „ Camp Bucca jest teraz symbolem pierwszego rozdziału w historii Państwa Islamskiego. Wielu z jego przywódców, włączając al Bagdadiego, było tam osadzonych, i to tam się spotkali. Według byłych naczelników więzienia, analityków i żołnierzy, Camp Bucca był wyjątkowym miejscem sprzyjającym zarówno radykalizacji więźniów, jak i współpracy osadzonych i ukształtował najsilniejszą w dniu dzisiejszym organizację dżihadystów.

Jeśli chodzi o media głównego nurtu, trzeba być bardzo ostrożnym. Wiele z tych artykułów, zawierało pewne wiarygodne informacje na temat początków ISIS, okraszone błędami i zmanipulowanymi faktami. Wspólnym tematem tych artykułów jest fakt, że to matactwo mające miejsce w Camp Bucca dotyczące al Bagdadiego i przyszłego dowództwa ISIS było niezamierzone i nieprzewidziane. Władze USA nie miały pojęcia co dzieje się na ich oczach w ich własnym więzieniu. Al Bagdadi po prostu ich oszukał, stwarzając wrażenie niegroźnego, użył ich do swoich celów. Ta opinia jest po prostu niewiarygodna.

Gdy rząd USA próbuje ukryć swoje przestępstwa za swoją polityką zagraniczną, używa takiej wymówki: „ Nie wiedzieliśmy, nie mieliśmy pojęcia co się dzieje, nie mieliśmy odpowiednich kompetencji, więc zwolnijcie nas od odpowiedzialności.” Bardziej wiarygodnym wydaje się fakt, że na terenie tych obozów amerykańskich al Baghdadi i reszta zostali po prostu zwerbowani przez Amerykan jako mięso armatnie w przyszłych konfliktach w Syrii i Libii. Co się jednak tyczy planu obalenia siedmiu krajów w tamtejszym regionie, około 100 000 mężczyzn zdolnych do służby przeszło przez amerykańskie więzienia w Iraku podczas wojny. Ogromna pula potencjalnych zalet w przyszłej wojnie przeciwko Syrii i Libii.

CNN: To najbardziej zawzięty przywódca terrorystyczny ostatnich lat. Prawdopodobnie bardziej brutalny od bin Ladena. Dziś wieczorem, były osadzony w amerykańskim obozie w Iraku mówi, że przywódca ISIS Abu Bakr al-Bagdadi, człowiek stojący za dekapitacjami przeprowadzonymi przez ISIS, był osadzonym, którego Amerykanie darzyli zaufaniem. Pozwalali mu swobodnie poruszać się po obozie.

Martin Chulov

Martin Chulov

Martin Chulov: Według Amerykanów Abu Bakr to ktoś kto potrafi panować nad osadzonymi. Po sunnickiej stronie Camp Bucca znajdują się 24 obozy – on miał swobodny dostęp do wszystkich.

Dziennikarz The Guardian, Martin Chulov, przeprowadził wywiad z jednym z dowódców ISIS, człowiekiem pod fałszywym nazwiskiem Abu Ahmed. Twierdził on, że odsiadywał wyrok w Camp Bucca razem z Bagdadim, od roku 2004. Chulov dowiedział się od Ahmeda, że Bagdadi był swego rodzaju mediatorem w obozie, łagodził kłótnie między rywalizującymi frakcjami. „Był bardzo szanowany przez wojsko USA. Abu Bakr al Bagdadi – mówił – w oczach innych osadzonych był człowiekiem mądrym. Używał polityki podboju i podziału, aby zyskać to czego chciał.” Rzecznik wywiadu USA powiedział nam, że Bagdadi stworzył hermetyczną grupę w obozie Bucca.

Abu Ahmed powiedział, że w tym amerykańskim więzieniu, Bagdadi i inni dżihadyści, nie byli rozdzielani. Mogli spotykać się swobodnie i snuć plany. Mieli także interesujący sposób komunikacji.

Martin Chulov: Do przekazywania sobie wiadomości, używali elastycznej strony spodenek znajdujących się na wyposażeniu każdego więźnia. To była swego rodzaju sieć informacyjna. Kiedy wyszli z więzienia znalazłem tam liczby, oraz informacje na temat ich rodzin i wiosek.

Abu Ahmed przedstawił Camp Bucca jako miejsce powstania ISIS mówiąc: „to była szkoła dla przywódców ISIS. Gdyby w Iraku nie było amerykańskich więzień, nie byłoby Państwa Islamskiego.

Większość głównych dowódców i prawdopodobnie spora część pośrednich zarządców i żołnierzy pochodzi z obozu Bucca.  Na przestrzeni wielu lat, w Bucca znalazły się dziesiątki tysięcy ludzi. Gdy już wyszli, nie mieli zbyt wielu rzeczy do zrobienia, lecz utworzyli całe siatki terrorystów. To jasne, że całą pracę wykonali w więzieniu.

Tłumaczenie: Ripsonar

Za: The ISIS Conspiracy: Origins (Part 1)

Reklamy