Rosja zawsze opowiadała się za życzliwymi wzajemnie korzystnymi stosunkami z Polską – oznajmił rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow. Podkreślił on, że Moskwa chce tego również teraz.

 Rosja ubolewa, że stosunki z Warszawą znajdują się „nie w najlepszej formie”, Moskwa opowiada się za wzajemnie korzystną współpracą, lecz „nic na siłę” — oznajmił dzisiaj rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.

„Jednocześnie oczywiście ubolewamy, że obecnie nasze stosunki dwustronne znajdują się nie w najlepszej formie. Rosja zawsze opowiadała się za życzliwymi wzajemnie korzystnymi stosunkami z Polską. Chcemy tego również teraz. Jednak, jak się mówi, „nic na siłę”. Liczymy mimo wszystko na mądrość polityczną pod kątem stopniowego unormowania naszych stosunków i nadania im pozytywnego charakteru” — podkreślił rzecznik prasowy prezydenta Rosji.Oznajmił także, że „rezultat wyborów w każdym kraju to właściwie mówiąc rezultat wyrażenia woli głosujących, czyli mieszkańców tego kraju”. „Niewątpliwie, z szacunkiem traktujemy zarówno wybory, jak i rezultaty wyborów w Polsce” — powiedział Pieskow.

Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/polska/20151026/1296138/Pieskow-wybory-Polska.html#ixzz3qdQPQa6W

——————————————————————————————

Z racji swego położenia Polska musi wypracować jakiś racjonalny i korzystny dla siebie modus vivendi z Rosją, obojętnie, czy się tę Rosję „kocha, lubi, szanuje”, czy też „nie chce, nie dba, żartuje” albo nawet nie cierpi. Relacje winny być przede wszystkim korzystne dla Polski oraz dla Polaków w Polsce i na Kresach, bez poświęcania się dla letuwskich szowinistów czy banderowskich nazistów.

Polska zachowująca się wobec Rosji niczym Stefan Niesiołowski po nagłym odstawieniu leków na widok JarKacza jest całkowicie sterowalna z zewnątrz, w dodatku sterowalna przez byle kogo. Natomiast Polska potrafiąca ułożyć sie z Rosją (UŁOŻYĆ SIĘ, nie mylić z „podłożyć się”, ani z robieniem laski a la Radek) przestaje być sterowalna z zewnątrz i nie może być używana przedmiotowo do szczucia metodą „na Stefana”.

[Pan Michalkiewicz pisał onegdaj o teoretycznej możliwości podjęcia się roli antyrosyjskiego harcownika, ale to tylko za cenę wielomiliardowej kroplówki finansowej i gwarancji militarnych ze strony USA. No ale gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem; póki co Amerykanie prowadzą z Rosją wojnę zastępczą (proxy war) na Ukrainie do ostatniego Ukraińca, używając przy tym metody wypracowanej na Bliskim Wschodzie do destabilizacji państw będących potencjalnym (choćby urojonym) zagrożeniem Izraela, czyli finansując „umiarkowanych terrorystów”, których sami nie są w stanie odróżnić od terrorystów zwykłych.

Na naszych oczach doszło do przetrącenia kręgosłupa ukraińskiej państwowości oraz do przejęcia władzy przez elementy nazistowskie, zdegenerowane moralnie i ludobójcze. Mając takie laboratorium pod okiem, jedyne co możemy powiedzieć, to podziękować za taką możliwość, zwłaszcza że Amerykanie zamiast kroplówki finansowej w każdej chwili gotowi są potraktować Polskę jako skarbonkę dla przemysłu holokaustu].

https://marucha.wordpress.com/2015/10/29/madre-i-dyplomatyczne-oswiadczenie-rzecznika-putina/

Reklamy