Poniższa wypowiedz powinna zobrazować jakże delikatną ale i niebezpieczną sytuację mamy wspóczesnie na świecie. Putin bez ogródek stara się uświadomić

Przemównienie Prezydenta Putina na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu, 2016 r.

Przemównienie Prezydenta Putina wsp. zachwiania równowagi sił na świecie, na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu, 2016 r.

społeczeństwa światowe, że tylko równowaga sił mocarstw tj. USA-Rosja, dawała względny, ale jednak pokój na całym świecie. Zmiana układu tych sił, którego systemy antyrakietowe są tego największą bolączką powoduje rozwój przeciwstawnych systemów obronnych a tym samym powrót do tzw. „Zimnej Wojny. gdyz w odpowiedzi Rosja musi rozbudowywać ową technikę wojskową. Prezydent FR stwierdza, iż owy system antyrakietowy (taki jaki mamy mieć w Polsce) to w rzeczywistości system ofensywny z którego trzeba zdawać sobie sprawę, bo jak wyjaśnia „Strategiczny system obrony przeciwrakietowej jest częścią strategicznego potencjału ofensywnego i działa we współpracy z ofensywnymi systemami uderzeniowymi””. A nawet rządy tych krajów gdzie to sie znajduje nie maja pojęcia co to faktycznie jest a tym bardziej nie mają nad tym faktycznej pieczy.

Putin zwraca uwagę, iż takie działania zaburzają ową równowagę i Rosja w ramach swojej obrony (co podkreśla wiele razy) musi asymetrycznie się rozwijać by sprostać tym zgrożeniom. A takie działania mogą doprowadzić do nieszczęścia, o które od dawna stara się zarzegnać. I o to właśnie apeluje ale bez owocnie do USA już przynajmniej od 2007 roku.

Uzupełnienia do konferencji, wspomnianych w materiale:

2007 r. 43. Konferencja Bezpieczeństwa w Monachium -bezprecedensowe wystąpienie prezydenta Rosji
http://sophico.blog.onet.pl/…/43-konferencja-bezpieczenstw…/

2016 20. Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu to najważniejsze takie spotkanie w Rosji, nieoficjalnie nazywane „rosyjskim Davos”

youtube logoPutin ostrzega świat przed działaniami USA. [2016]

Skrypt

A teraz na temat systemu obrony przeciwrakietowej. Znajdują się tu ludzie dorośli i już doświadczeni. Nie będę prosić, abyście wszystko, co mówię, zawierali w swoich materiałach, wpływali na prasę, po prostu chcę wam osobiście powiedzieć, przypomnieć pewne rzeczy. Świat chroniony jest przed wojnami na wielką skalę i przed konfliktami zbrojnymi – wszyscy jesteśmy tego świadomi – dzięki tak zwanej równowadze strategicznej, która została osiągnięta po tym, jak dwa supernuklearne mocarstwa doszły do porozumienia odnośnie powstrzymania rozwoju broni ofensywnych i ograniczenia systemów antyrakietowych obrony. To dla wszystkich jasne, że jeżeli jedna strona rozwija obronę przeciwrakietową skuteczniej niż druga, wówczas zdobywa przewagę, i pojawia się u niej pokusa wykorzystania jako pierwszej tej broni. Dlatego to jeden z fundamentów bezpieczeństwa międzynarodowego – system obrony przeciwrakietowej i umowy w tym zakresie. Daleki jestem od tego, by winić kogoś za coś, ale kiedy nasi amerykańscy partnerzy wyszli z traktatu ABM z 1972 roku, zadali ogromny cios. To był pierwszy cios dla stabilności międzynarodowej pod kątem ewentualnego naruszenia strategicznej równowagi sił. Wtedy, w 2002 roku, powiedziałem: „Teraz nie możemy rozwijać tych technologii, ponieważ  są drogie, a po drugie, nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób będą działać. Nie będziemy po prostu palić pieniędzy, pójdziemy inną drogą, będziemy udoskonalać systemy uderzeniowe w celu utrzymania równowagi. – tylko dla tego, a nie po to, by komuś grozić” Odpowiedzieli nam: „Tak, nasz system obrony przeciwrakietowej nie jest skierowany przeciwko wam, tak samo jak to, co robicie, nie jest przeciw nam, więc róbcie, co chcecie”. Myślę, że takie postawienie sprawy było związane z tym – już mówiłem, zdaje mi się, dziś na sesji plenarnej – jak na początku 2000 roku Rosja była w bardzo trudnej sytuacji: załamanie gospodarki, w rzeczywistości wojna domowa i walka z terroryzmem na Kaukazie, rozpadający się przemysł obronny, siły zbrojne w strasznym stanie. Komu przyszło na myśl, że Rosja będzie w stanie znów stać się militarnym mocarstwem? Zapewne myśleli o tym, , że minie trochę czasu, a dostępna,  odziedziczona po Związku Radzieckim broń się zepsuje. Dlatego powiedziano nam: róbcie, co chcecie. Ale ostrzegaliśmy, że będziemy to robić, powiedzieliśmy o tym. I tak robimy. I mogę was zapewnić, że Rosja już poczyniła znaczne postępy w tym kierunku. Nie będę wyliczać wszystkich, ale zostały zmodernizowane nasze militarno-przemysłowe kompleksy i skutecznie rozwijamy ich nowe generacje, nie mówiąc już o systemach przezwyciężenia obrony przeciwrakietowej. Ale nasi partnerzy, nie zważając na wszystkie nasze kontrargumenty, propozycje dotyczące rzeczywistej współpracy, nie chcą z nami współpracować, odrzucają je wszystkie i działają według swojego planu. Uważam, że o niektórych sprawach nie należy mówić publicznie, ale – możecie mi wierzyć lub nie – zaproponowaliśmy konkretne warianty współpracy, tak naprawdę wszystkie zostały odrzucone. Mimo wszystko doszli do tego, że wybudowali system obrony przeciwrakietowej w Rumunii. Mówili cały czas: musimy bronić się przed irańskim zagrożeniem nuklearnym. Gdzie jest to irańskie zagrożenie? Nie ma go, umowa już podpisana, przy czym Stany Zjednoczony były w rzeczywistości inicjatorami tego porozumienia z Iranem. Pomogliśmy, poparliśmy, ale jeśli nie pozycja USA, nie byłoby tej umowy. I to oczywiście zasługa prezydenta Obamy, ponieważ uważam, że ta umowa jest właściwa, to on rozładował sytuację wokół Iranu, a prezydent Obama może to oczywiście wpisać na listę osiągnięć jako rezultat swojej pracy w tym kierunku. Ale zagrożenia nie ma, a system obrony przeciwrakietowej jest nadal w budowie. Więc mieliśmy rację, zostaliśmy oszukani, są z nami nieszczerzy, odnosząc się do domniemanego irańskiego zagrożenia nuklearnego podczas budowy systemu obrony przeciwrakietowej. Więc to kolejny raz, kiedy próbują nas oszukać. Obecnie zbudowali ten system, umieszczają tam rakiety, ale należy pamiętać, że są one umieszczane w kapsułach, wykorzystywanych do wystrzeliwania rakiet średniego zasięgu „Tomahawk” umiejscowionych w morzu. Teraz zakładają antyrakiety, zdolne uderzać w cele na odległości 500 kilometrów. Ale wiemy, że technologia się rozwija, wiemy mniej więcej, w którym roku Amerykanie otrzymają nową rakietę, która będzie sięgać 1000 km, a potem coraz dalej. I od tego momentu zaczną zagrażać naszemu potencjałowi nuklearnemu. Patrząc wstecz, wiemy co będzie się działo, i oni wiedzą, że my wiemy. Oni po prostu wodzą was za nos, jak to u nas mówimy, a wy z kolei wodzicie za nos swoich obywateli. Ludzie nie czują zagrożenia – to mnie niepokoi. Jak możemy nie zrozumieć, że ciągniemy świat w zupełnie nowy wymiar – i to jest problem. Udają, że nic się nie dzieje, ja nawet nie wiem, jak się tam przedostać. Mówią, że to jest częścią potencjału obronnego, nie ofensywnego. To systemy, które są przeznaczone do ochrony przed agresją. To nieprawda. Strategiczny system obrony przeciwrakietowej jest częścią strategicznego potencjału ofensywnego i działa we współpracy z ofensywnymi systemami uderzeniowymi. Jedni wykonują uderzenie z broni precyzyjnej, drudzy zasłaniają od odwetu nuklearnego, inni sami dokonują ataku nuklearnego. Wszystko jest częścią jednego systemu. O tym decyduje się w kompleksie z nowoczesną precyzyjną bronią nienuklearną. Dobrze, te pociski będą udoskonalane i będą coraz bardziej nam zagrażać, ale pokrowce, w których są one umieszczane, – już powiedziałem, są wzięte z okrętów, które są wykorzystywane do „Tomahawk”. Można w ciągu kilka godzin postawić tam „Tomahawk” – i tyle, nie ma żadnych pocisków. Skąd wiemy, co tam się tak naprawdę znajduje? Trzeba tylko zmienić program – to wszystko. Ta praca jest całkowicie niewidoczna, i nawet rząd Rumunii nie będzie wiedzieć, co się tam dzieje. Bo wpuszczają tam Rumunów, prawda? Nikt nie będzie wiedział, ani Rumuni, ani Polacy nie będą wiedzieli. Myślicie, że nie wiem, jak to zrobić? Tylko moim zdaniem jest to wielkie niebezpieczeństwo. Gdy rozmawialiśmy z naszymi amerykańskimi partnerami, mieli pomysł stworzenia balistycznych rakiet nienuklearnych. I wtedy im powiedzieliśmy: „Rozumiecie, z czym to się wiąże? U was będą startować rakiety z podwodnych łodzi, z lądu. Startuje balistyczny pocisk – nie wiemy, czy jest tam głowica bojowa czy nie, jakie zagrożenie będziecie tworzyć „. O ile dzisiaj wiemy, program ten nie jest realizowany, na razie go wstrzymali. Ale inni chcą kontynuować. Do czego to wszystko doprowadzi, nie wiem. Ale wiem, że będziemy musieli się bronić. Wiem, że będą nas obwiniać za agresywne zachowania, chociaż to tylko odpowiedź na ich atak. Ale jasne jest, że musimy zapewnić bezpieczeństwo nie tylko swoje własne, swoich ludzi- dla nas ważne jest zapewnienie strategicznej równowagi na świecie. Jeszcze raz wrócę do tego i zakończę odpowiedź na to pytanie od tego, co zacząłem: równowaga strategiczna zapewniła i zagwarantowała pokój na świecie, zabezpieczyła przed największymi konfliktami zbrojnymi w ciągu ostatnich 70 lat. I to jest dobre, mimo że jest jakby oparte na wzajemnym zagrożeniu, niemniej jednak wzajemne zagrożenie zapewniło nam pokój na przestrzeni dziesięcioleci. Jak można to zniszczyć, nie wiem. Wydaje mi się to bardzo niebezpieczne, nie tylko wydaje mi się, jestem pewien.

Tak, Stany Zjednoczone rzekomo nie pracują nad bronią ofensywną. Przynajmniej społeczeństwo o tym nie wie, chociaż oni zapewnie pracują. Nawet nie będziemy o tym pytać, chociaż wiemy, że opracowywania trwają. Ale teraz udajmy, że nic się nie dzieje. Że oni nad tym nie pracują. Ale wiemy, że w Stanach Zjednoczonych jest aktywnie opracowywany i już wprowadzany system obrony przeciwrakietowej. Tak, obecnie ona nie jest skuteczna i dokładnie nie wiemy, czy kiedykolwiek ona będzie skuteczna. Ale teoretycznie ona właśnie dla tego jest opracowywana. A więc hipotetycznie zakładamy, że kiedyś możliwe zagrożenie ze strony naszych sił jądrowych, obecnych sił jądrowych, będzie całkowicie usunięte. A jeśli tak jest, to oznacza, że równowaga sił będzie naruszona i że jedna strona będzie miała poczucie pełnego bezpieczeństwa. To daje jej swobodę działania w konfliktach regionalnych, a może też w globalnych. Przecież teraz dyskutujemy z Państwem, nie chcę nikogo podejrzewać o jakąś agresywność, ale system stosunków jest podobny do matematyki – on nie ma wymiaru osobistego. I oczywiście powinniśmy na to reagować, ale jak? Albo, jak Państwo, budować wielomiliardowy system obrony przeciwrakietowej, albo, mam na myśli nasze obecne ekonomiczne i finansowe możliwości, odpowiedzieć asymetrycznie, żeby wszyscy zrozumieli: „Tak, system obrony przeciwrakietowej istnieje, ale w stosunku do Rosji on nie ma sensu, ponieważ mamy taką broń, która go łatwo spenetruje”. Pójdziemy właśnie taką drogą. To jest taniej dla nas. Ale to w żaden sposób nie jest skierowane przeciwko Stanom Zjednoczonym. W pełni się zgadzam z… jeśli mówicie, że system obrony przeciwrakietowej nie jest wymierzony przeciwko nam, to nasza nowa broń też nie jest wymierzona przeciwko wam.

Tłumaczenie; Ripsonar News