Od wielu lat w Polsce panuje zmowa milczenia wobec masonerii. Tematem tabu jest wiedza o współczesnej masonerii, a przede wszystkim przypominanie o destruktywnej roli masonerii w dziejach świata. Powstanie ideologii socjalistycznej i komunistycznej i zrodzenie się upowszechniającej ją i starającej się ją ucieleśnić Międzynarodówki było w znacznej mierze efektem działania masonerii. Masoni przeważali w Międzynarodówce i wspierali ją na wszystkie możliwe sposoby w tym finansowo. Niestety, historia znana jest mało prawdziwa, a historia prawdziwa jest mało znana. W dzisiejszym artykule, przedstawię kulisy rewolucji bolszewickiej, ze szczególnym naciskiem na wpływ masonerii francuskiej, angloamerykańskiej i wywiadu niemieckiego.

   Przedłużająca się wojna przynosiła katastrofalne skutki dla mieszkańców carskiej Rosji. Najbardziej rozwinięte gospodarczo części kraju zostały utracone, a produkcja i handel zagraniczny słabły. Ogromne straty wojenne i militarna mobilizacja milionów mężczyzn spowodowały braki w zatrudnieniu w przemyśle i rolnictwie. W znacznej części Rosji panował głód, a kręgi przywódcze lekceważyły pogarszające się nastroje społeczne. Sytuację pogarszała zapowiedź kontynuowania wojny przeciw państwom centralnym, rzucając kolejne tysiące żołnierzy na śmierć. Od drugiej połowy 1916 roku protesty nasilały się, a agresję tłumów podsycali polityczni agitatorzy, którzy straszyli brakiem pracy, opału na zimę i chleba. Prowokatorzy nie wzięli się znikąd. Za ich działalnością stał przede wszystkim wywiad wojskowy Cesarstwa Niemieckiego. Niezadowolenie społeczne było idealnym gruntem do rozpalenia wojny domowej, która spowodowałaby wycofanie się Rosji z bloku Ententy. Wszyscy od dawna wiedzieli, że Rosja dosłownie gnije, a rządzący nią ludzie biją rekordy niekompetencji. Postacią wartą uwagi jest Aleksandr Parvus, a właściwie Aleksander Izrael Łazariewicz Helphand (żydowskiego pochodzenia). Parvus miał szerokie koneksje polityczne i ekonomiczne na całym świecie, wielu znało go jako wpływowego eksportera broni. Parvus, który maczał palce w rewolucji już w 1905 roku, wiedział, że rosyjskiej ludności wystarczy dać bodziec do działania, a ta wystąpi przeciwko rządowi. Niemieckie MSZ z coraz większym entuzjazmem angażowało się w nieoficjalną akcję propagandową w Rosji, wspierając ideę rewolucyjną ogółem. Nie minęło wiele czasu, a wielu już postrzegało go jako niemieckiego agenta, ale z drugiej strony dopóki pieniądze płynęły wartkim strumieniem, buntownicy byli gotowi uwierzyć w każde wyjaśnienie Parvusa odnośnie pochodzenia pieniędzy.

   W lutym 1917 roku w Piotrogradzie doszło do rozruchów, podczas których wojsko zamiast strzelać do demonstrantów, przyłączyło się do nich. Car utracił kontrolę nad amią oraz administracją cywilną, w konsekwencji abdykował. Władzę przejął powołany przez Dumę złożony z masonów rytu francuskiego Rząd Tymczasowy Gieorgija Lwowa, a następnie Aleksandra Kiereńskiego. O wolnomularskich korzeniach członków rządu pisał m.in. Gieorgij Katkow w książce „Rewolucja Lutowa”, co po latach potwierdził sam Kiereński. Masonerii udało się opanować Rosję. Lwow i Kiereński popełnili jednak poważny błąd lekceważąc antywojenne nastroje społeczne. Zadeklarowali dalszą walkę z Niemcami, a Kiereński przeprowadził ofensywę w Galicji, która zakończyła się klapą i stratą 400 000 żołnierzy.

Jeszcze w maju 1915 roku Parvus udał się do Zurychu, aby zaproponować dla Lenina wielkie niemieckie pieniądze. Zdawał sobie sprawę, że byłoby mu bardzo trudno znaleźć jakiegokolwiek autentycznego rosyjskiego emigranta z Rosji, który zgodziłby się oddać na usługi wroga ojczyzny. „Internacjonalne” pochodzenie Lenina oraz jego bezgraniczna ambicja, spowodowały, że zgodził się współpracować z Niemcami. W 1917 roku Niemcy przerzucali ze Szwajcarii do Piotrogrodu przez neutralną Szwecję Włodzimierza Lenina. Podróż przyszłego wodza rewolucji odbywała się w zamkniętym wagonie wraz ze współpracownikami i ogromnymi sumami pieniędzy na działalność. Lenin jako przywódca radykalnej frakcji Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji tzw. bolszewików chciał wcielić w życie ideały komunistyczne Marksa i Engelsa. Zaraz po przybyciu do Moskwy, Lenin wygłosił swoje tezy kwietniowe, w których postulował m.in. zakończenie wojny. Dzięki niemieckim pieniądzom współpracownicy Lenina zorganizowali kolportaż antyrządowych ulotek, które zalały główne miasta Rosji, eskalując nastroje rewolucyjne. Oprócz zakupu nowoczesnych maszyn drukarskich, znaczną część pieniędzy przeznaczono na przekupywanie proletariatu stolicy oraz niektórych innych miast. Jak się później okazało, działania bolszewików wspierały też wpływowe kręgi syjonistyczne (masoneria angloamerykańska) z USA, które nienawidziły Rosji za wcześniejsze prześladowania Żydów. Syjoniści wierzyli, że rozpętanie rewolucji komunistycznej może być środkiem na drodze do odrodzenia państwa żydowskiego. Powiązani z Rothschildami bankierzy (m.in. Jacob Schiff), wyłożyli ogromne sumy pieniędzy na rzecz wprowadzenia socjalistycznej utopii w życie. Pomogli także przerzucić do Piotrogrodu innego słynnego rewolucjonistę – Lejbę Bronsztejna, znanego szerzej jako Lew Trocki. Lew Trocki miał dobre powiązania z międzynarodowymi bankierami. Trocki rozumiał się z Parvusem znakomicie. Obaj byli Żydami i mieli tych samych sponsorów swojego rewolucjonizmu. Dodatkowo, łączyła ich nienawiść do Rosji i Rosjan.

   Bolszewicy doskonale wiedzieli, że nie dadzą rady wygrać demokratycznych wyborów, dlatego użyli siły. 7 listopada 1917 roku wystąpili zbrojnie przeciwko Rządowi Tymczasowemu, który przegrał, nie mając w stolicy większych sił porządkowych. Zwycięzcy powołali nowy rząd tzw. Radę Komisarzy Ludowych z Leninem na czele. Komisarzem ds. społecznych została feministka Aleksandra Kołłontaj, która dla kariery porzuciła męża i dzieci, a komisarzem ds. narodowych Józef Dżugaszwili (Stalin) – były student seminarium prawosławnego, terrorysta. Rządy bolszewickie w celu utrzymania władzy i zachowania spokoju wewnętrznego, powołali Nadzwyczajną Komisję do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem, na której czele stanął Polak z pochodzenia – Feliks Dzierżyński. Organizacja ta zasłynęła z rewolucyjnego terroru, mordów, rabunków i gwałtów, jakie dotychczas nie miały miejsca w historii ludzkości. Bolszewicy wprowadzili zakaz strajków pod groźbą kary śmierci, fizyczną likwidację opozycji politycznej. W ramach nacjonalizacji likwidowano cerkwie i klasztory, a duchownych często pokazowo mordowano. W państwie wzorcowo komunistycznym nie było miejsca dla żadnej innej religii prócz ateistycznego marksizmu. Celem bolszewików były nie tylko gwałtowne zmiany własnościowe czy likwidacja kasty „panów”, ale przede wszystkim wychowanie nowego człowieka – tzw. człowieka sowieckiego. Wychowanie to było realizowane poprzez terror aparatu państwowego, przymusowe państwowe szkolnictwo oraz monopol w dziedzinie środków masowego przekazu. Proces i sposób finansowania rewolucji rosyjskiej przez masonerię jest świetnie udokumentowany na każdym etapie. Dostępne są również dokumenty dotyczące finansowania przez masonerię komunistycznej Rosji w latach 1918-1945. W późniejszych latach również wspierano Rosję za życia Stalina i po jego śmierci. Jak stwierdza P. de Villemarest ponad 300 wielkich firm amerykańskich, niemieckich, francuskich i włoskich wspierało poprzez inwestycję gospodarkę Rosji tylko za życia Stalina. Wśród głównych sponsorów rewolucji wymienia się, między innymi:

A. Milnera, Rotschildów, Rockefellerów, J. Schiffa, P. Warburga, M. Warburga. Stąd Gary Allen mógł napisać: „W istocie wszystko, co Sowieci posiadają zostało uzyskane z Zachodu. Nie będzie wielką przesadą powiedzenie, że ZSRR został wytworzony w USA”.

Autor: Rafał Sakowicz

Źródła:

Reklamy