Nie ma powodu, by nie wierzyć przechwałkom izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu , który osobiście domagał się, wpływając tym samym na decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa o wyznaczeniu elitarnej Irańskiej Gwardii Rewolucyjnej Islamu (IRGC) jako „zagranicznej organizacji terrorystycznej” na mocy prawa amerykańskiego. Powszechnie wiadomo bowiem, że wszystkie najważniejsze decyzje i najdrobniejsze decyzje Trumpa dotyczące sytuacji w Azji Zachodniej są podyktowane interesami Izraela.

Głęboko wścibscy żydowscy miliarderzy, tacy jak Sheldon i Miriam Adelson, skrajnie prawicowi chrześcijańscy ewangelicy i znane lobby izraelskie, wywierają ogromny wpływ na Trumpa, którego zięć Jared Kushner znany jest również jako żarliwy syjonista, który ufundował Zachodni Brzeg rozliczenia. Obie decyzje Trumpa w ostatnich tygodniach – przyznanie USA uznania za nielegalną aneksję Izraela w rejonie Wzgórz Golan w Syrii, a także wczorajszy ruch przeciwko IRGC w Iranie – należy postrzegać jako motywację pragnieniem wzmocnienia kampanii Netanjahu w poszukiwaniu nowego terminu w izraelskim parlamencie wybory 9 kwietnia.

Według doniesień Pentagon i Departament Stanu wyraziły wątpliwości co do decyzji Trumpa oznaczającej IRGC jako organizację terrorystyczną. Rzeczywiście, oświadczenie Trumpa z 8 kwietnia wyraźnie mówi, że amerykański Departament Stanu weźmie wiodącą rolę we wdrażaniu decyzji. Trump uniknął wyrażenia jakiegokolwiek zamiaru militarnej konfrontacji z IRGC i zamiast tego podkreślił, że jego decyzja polega na nałożeniu sankcji gospodarczych na irańską organizację bezpieczeństwa. Biorąc pod uwagę, że IRGC ma długi zasięg na arenie gospodarczej, zwłaszcza w kluczowych sektorach, takich jak energetyka, telekomunikacja itp., Decyzja Trumpa stanowi przedłużenie sankcji USA wobec Iranu. Dlatego, jak ujął to Trump, decyzja ta staje się wzorem jego strategii „maksymalnego nacisku” wobec Iranu, która jest w trakcie realizacji.

Reakcja Teheranu została zaskoczona w tych okolicznościach. Oczywiście Teheran zemścił się, nazywając amerykańskie dowództwo centralne (które ma siedzibę w Ad-Dausze i obejmuje tzw. Wielki Bliski Wschód rozciągający się od Lewantu do Azji Środkowej) jako organizacja terrorystyczna. Co ciekawe, irańskie raporty podkreśliły, że jest to środek „na wet”, czyli ruch, którego Iran nie miał innego wyboru, jak tylko dokonać. Ogólny nastrój to rezygnacja, że ​​administracja Trumpa jest pod urokiem Izraela i podjęła krok, który nie jest dokładnie w interesie Ameryki.

Teheran nie wygłosił też groźnego oświadczenia skierowanego do USA. W bardzo zniuansowanej uwadze wpływowy przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i Polityki Zagranicznej irańskiego parlamentu, Heshmatollah Falahatpisheh pospieszył natomiast z wyjaśnieniem, że środki Iranu wobec amerykańskiego dowództwa centralnego, (w odpowiedzi na ruch USA przeciwko IRGC)  są działaniem obronnym, a nie deklaracją wojny.

Ponownie, potężna Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, która jest najwyższym organem wykonawczym na temat polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, również ograniczyła się do oświadczenia : „Nie ulega wątpliwości, iż reżim USA będzie ponosić wszelkie obowiązki związane z niebezpiecznymi konsekwencjami jego awanturniczego ruchu. Należy to uważnie odnotować jako sygnał dla amerykańskiego establishmentu obrony i bezpieczeństwa„.

Ajatollah Ali Chamenei
Najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei zwraca się do grupy personelu IRGC i ich rodzin w Teheranie 9 kwietnia 2019 r.

Co najważniejsze, najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, ocenił iż decyzja o IRGC  jest zakorzeniona w amerykańskim „urazie” oraz:

Oczywiście taka złośliwość doprowadzi donikąda ponieważ ich oszustwo powróci do nich, wrogowie Islamskiej Republiki – tacy jak Trump i idioci… w rządzie USA – zmierzają w kierunku dna ”- powiedział przywódca.

Szef irańskiej gwardii rewolucyjnej, gen. Mohammad Ali Jafari, powiedział: „Ten amerykański ruch był dość śmieszny, ponieważ Straż Rewolucyjna jest w sercach ludzi … Straż Rewolucyjna zwiększy swoje zdolności obronne i ofensywne w nadchodzącym roku

Jednak na płaszczyźnie politycznej Teheran zwiększy swój „opór”. Można spodziewać się większego wsparcia ze strony Iranu dla Hamasu . Podobnie posunięcie USA, które staje się gorące po uznaniu izraelskiej okupacji Wzgórz Golan, jeszcze bardziej wzmocni „opór”. Znany nieznany będzie wpływ na Afganistan. Teheran ma powiązania z talibami. Ale wyraża silne poparcie dla nalegań prezydenta Ashrafa Ghaniego, że rozmowy pokojowe powinny być „kierowane przez Afgańczyków i kontrolowane przez Afgańczyków”. Nadrzędną troską Iranu jest stabilność Afganistanu i dobrobyt społeczności szyitów.  Możliwe, że USA muszą brać pod uwagę bezwzględną potrzebę zniechęcenia Iranu do odgrywania roli łącznika w Afganistanie.

Wśród irańskich agencji bezpieczeństwa to IRGC znajduje się na pozycji kierowcy w polityce kierowania w Syrii, Iraku i Afganistanie. Chodzi o to, że Centralne Dowództwo USA i IRGC (oraz różne siły milicji wspierane przez Iran) „współżyją” z tymi teatrami. Nie do pomyślenia jest, aby Stany Zjednoczone przyspieszyły jakiekolwiek wrogie działania przeciwko IRGC, które wywołują odwet i zagrażają bezpieczeństwu amerykańskiego personelu. Iran ma zdolność do infekowania bólu i nieprzespanych nocy personelowi amerykańskiemu pod dowództwem Centralnego Dowództwa i oczywiście, Pentagon i CIA zdają sobie z tego sprawę.

Możemy zatem oczekiwać milczącego zrozumienia przez dwie antagonistyczne strony, aby trzymać się od siebie nawzajem z daleka. Oczywiście łatwiej to powiedzieć niż zrobić, ponieważ są to teatry o wysokiej kinetyce, w których dochodzi do ostrej konfrontacji. Ale wtedy tango amerykańsko-irańskie ma 40-letnią historię boksu cienia.

Pewnej przenikliwej retoryki można oczekiwać od strony amerykańskiej, zwłaszcza od amerykańskiego sekretarza stanu Mike’a Pompeo i doradcy ds. Bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona. Obydwoje są ostro „anty-Irańscy”. Bolton był na liście płac irańskich grup dysydenckich na Zachodzie. Zarówno Pompeo, jak i Bolton są pasjonatami służenia izraelskim interesom, ale w ostatecznym rozrachunku liczy się tylko Trump.

Całkiem jest oczywiste, że Trump będzie bardzo ostrożny w rozpoczęciu konfrontacji z Iranem. Trump wie zbyt dobrze, że wojna z Iranem będzie miała konsekwencje regionalne i może zaszkodzić jego prezydenturze. Jego plan gry w tym roku i następnym będzie zapewnienie, że jego strategia „maksymalnego nacisku” zniechęci Iran do spowodowania poważnego politycznego zażenowania podczas jego kampanii, która ma się rozpocząć jeszcze w tym roku, za jego reelekcję w 2020 roku.

Wystarczy powiedzieć, że oznaczenie IRGC Trumpa raczej nie doprowadzi do żadnej konfrontacji wojennej z Iranem – a przynajmniej do końca 2020 roku. Powiedziawszy to, nie będzie przerwy w dążeniu Teheranu do „oporu” w Syrii i Iraku. Biorąc pod uwagę kluczową rolę IRGC w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa Iranu, można wykluczyć wszelkie formy bezpośredniego zaangażowania politycznego lub dyplomatycznego między Waszyngtonem a Teheranem. Powiedziawszy to, nie mylcie się, że amerykańskie strategie regionalne w Syrii i Iraku staną przed poważnym wyzwaniem. Z pewnością impas strategiczny jest również celem Izraela, jako gwarancji przeciwko amerykańskim ograniczeniom na Bliskim Wschodzie.

Tłumaczenie na szybko – tłumacz Google z lekkimi poprawkami.

Ripsonar News

————————————

Źródło: Indian Punchline

ZA: https://orientalreview.org/2019/04/11/dont-expect-us-iran-war-before-2021/?fbclid=IwAR38-sKLsqDPGIz8OGL2OnAyNLDtK0v_L4Y3Z-Det2aDd3EUt8uQ-ZtVfxA

Reklamy