„Oś Oporu” (Axis of the Resistance czyli Iracki PMF- Oddział Mobilizacji Ludowej, Syria, Hezbollah w Libanie, Huti w Jemenie i Palestyńczycy w Strefie Gazy) została poinformowana o zamiarze Hezbollahu, aby niezwłocznie odpowiedzieć Izraelowi, co potwierdzają źródła w kierownictwie decyzyjnym. Główne biura przywódców bojowników zostały opuszczone i wszystkie siły zbrojne zostały rozproszone (by w ewentualnym ataku Izraela, minimalizować szkody), a stan gotowości został ogłoszony w ramach przygotowań do ewentualnej izraelskiej decyzji o wojnie. W Iranie, Syrii i Palestynie palec jest ewidentnie na spuście. Czy w takim wypadku Bliski Wschód idzie na wojnę? Właściwie wszystko zależy od tego, jak daleko – i w jakim kierunku – premier Izraela Benjamin Netanjahu chce się posunąć: oraz od tego, w jakim stopniu zaakceptuje, czy nie, uderzenie w rewanżu Hezbollahu.

Wszystko zaczęło się , gdy w al-Ayen w dolinie Bekaa sekretarz generalny Hezbollahu Sayyed Hassan Nasrallah rozpoczął swoją groźbę przeciw Izraelowi. Przysiągł zestrzelić drony naruszające libańską suwerenność i zagroził zabiciem Izraelczyków. Słowa te padły w ramach planowanego odwetu za zabicie przez Izrael dwóch członków Hezbollahu w Syrii oraz za wysłanie samobójczych dronów, aby uderzyły w Hezbollah o wysokiej wartości cele i możliwości na przedmieściach Bejrutu.


25 sierpnia Hassan Nasrallah , szef Hezbollahu, wyraził to wprost podczas swojego telewizyjnego wystąpienia w Libanie:

„ Samobójczy atak o świcie jest pierwszym aktem agresji od 14 sierpnia 2006 r. Potępienie przez państwo libańskie tego, co się wydarzyło, i przekazanie sprawy Radzie Bezpieczeństwa jest dobre, ale kroki te nie uniemożliwiają podjęcia dalszych działań. Od 2000 roku zezwalamy na izraelskie drony z wielu powodów, ale nikt się nie poruszył. Izraelskie drony przybywające do Libanu nie zbierają już informacji, ale [przeprowadzają] zamachy. Odtąd będziemy walczyć z izraelskimi dronami, gdy wejdą na niebo Libanu i będziemy pracować nad ich zestrzeleniem. Mówię Izraelczykom, że Netanjahu spłynie waszą krwią . ”

Prezydent Libanu Michel Aoun posunął się jeszcze dalej, nazywając atak dronów na swój kraj „ wypowiedzeniem wojny”. 


Netanjahu odpowiedział kilka godzin później na te groźby, bombardując Dowództwo Generalne Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny ​​-  (PFLP-GC) – w tej samej Dolinie Bekaa, aby wysłać jasną wiadomość do Nasrallah’owi: wyzwanie Hezbollahu zostało rzucone…

Teraz czekamy, kiedy, jak i za jaką cenę Hezbollah dokona „krwawego odwetu”, ponieważ nieuniknione jest w takim wypadku zabicie żołnierzy izraelskich.

Nieunikniony atak

Sayyed Nasrallah nie miał wyboru, wypowiadając swoje groźby reagując na izraelskie pogwałcenie zasad użycia siły; ang. Rules of Engagement (ROE) ustanowionej od trzeciej wojny izraelskiej z Libanem w 2006 r. Jeśli nie uda mu się uderzyć w Izrael i zaakceptuje trwające międzynarodowe mediacje i pokusy polityczno-finansowe oferowane libańskiemu rządowi, aby przekonać go do rezygnacji z obiecanego ataku, traci swoją wiarygodność, która jest obecnie znacząca. Ponadto Izrael byłby wówczas zachęcany do uderzania w większą liczbę celów w Libanie, tak jak robi to w Iraku i Syrii od kilku lat. (…) Wszystkie oczy w świecie arabskim – w szczególności wśród Palestyńczyków, Syryjczyków, Irakijczyków, Jemenu i jego własnego libańskiego społeczeństwa, które obejmuje Hezbollah – koncentrują się na tym, jaki będzie cel i kiedy nastąpi atak. W Izraelu Sayyed Nasrallah ma wysoką wiarygodność i ludzie mu wierzą, jak zresztą pisze dziś większość izraelskich gazet. Oczekuje się, że Hezbollah zatrzyma łamanie przez Izrael zasad użycia siły i da przykład dla wszystkich w „Osi Oporu” kładąc kres izraelskim atakom na ich suwerenność.

(…)

Od czasu ataku na Bejrut izraelskie drony nadal latają nad Bejrutem: „Izrael robi wszystko, aby sprowokować reakcję Hezbollahu, aby mógł zidentyfikować nasze zdolności przeciwlotnicze”, powiedział źródło w „Osi Ruchu Oporu”.

Izrael czeka na sprawdzenie, czy możliwe jest dalsze atakowanie magazynów Hezbollahu lub wysyłanie samobójczych dronów w celu zabicia określonych osób, w zależności od ceny, jaką musi zapłacić w zamian za zabicie agentów Hezbollahu. Netanjahu doprowadził jednak swoją arogancję do granic możliwości w Libanie i sam jest w patowej sytuacji. (…) Izraelski premier Netanjahu nawet prosił lidera Hezbollahu o „uspokojenie się ” (oczywiście pod tonem gróźb i straszenia) ale wygląda na to, że jest już za późno, aby cofnąć wskazówki zegara.

„Słyszałem, co powiedział Nasrallah. Sugeruję Nasrallahowi, aby się uspokoił. Dobrze wie, że Izrael wie, jak się bronić i odpłacić swoim wrogom” – powiedział Netanjahu w przemówieniu.

Ponieważ Irak nie odpowiedział na ataki Izrael na ich magazyny (do tej pory pięć zostało zniszczonych ) i zabójstwo jednego z dowódców w Iraku (zabitego dronem na granicy iracko-syryjskiej) Izrael oczywiście stwierdził, że ​​etap iracki jest otwarty dla działań jego wojska. [1] Hezbollah jest świadomy izraelskiego modus operandi, więc nie może pozwolić na replikację w Libanie, nawet kosztem wojny.

W rzeczywistości w Izraelu wielu przywódców obwinia Netanjahu za plotkowanie i chwalenie się odpowiedzialnością Izraela za ataki poza granicami Izraela. Izrael ogólnie woli milczeć na temat tej praktyki, stosowanej przez Izrael od dziesięcioleci, ale obecnie wykorzystywanej przez Netanjahu do celów wyborczych.

Cele uderzenia

Więc jaki „koszt” Hezbollah oczekuje? Według źródeł w „Osi Ruchu Oporu” Hezbollah szuka celu – zabicia dwóch lub trzech Izraelczyków lub wysłać samobójczego drona przeciwko izraelskiemu zgromadzeniu wojskowemu lub innym bardziej śmiertelnym i spektakularnym opcjom. „Izrael znajduje się zaledwie kilka metrów od granic Libanu. Zabijanie żołnierzy izraelskich jest proste, gdy naruszona jest zasada użycia siły.


Może dlatego IDF na granicy stawia manekiny by zminimalizować nadchodzące straty.

Zdjęcia z granicy libańsko-izraelskiej, pokazujące użycie manekinów przez Izraelskie Siły Obronne (IDF).


(…)

Skłonność Sayyeda Nasrallaha do ataku na Izrael została wzmocniona przez prezydenta Libanu Michela Aouna, który określił agresję Izraela jako „ akt wojny ”. Premier Saad Hariri uznał agresję za „ zagrożenie dla stabilności regionu”. Hezbollah ma wystarczające wsparcie wewnętrzne, aby przeciwstawić się Izraelowi i zemścić się, nawet jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli. Sayyed Nasrallah nie jest już ograniczony przez libańskich urzędników, którzy zwrócili się do niego kilka miesięcy temu o wzięcie pod uwagę sezonu turystycznego i podzielenie się pozytywnymi opiniami na temat bardzo napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Rzeczywiście, fronty irański, iracki, syryjski, palestyński i libański są na skraju eksplozji, w zależności od tego, jak Izrael i USA będą skłonne się kierować.

Podczas ostatnich wyborów w Izraelu Hezbollah postanowił zachować dystans. Tym razem wydaje się, że sytuacja jest inna. Hezbollah ma możliwość zniszczenia Netanjahu, który czeka wybory w trzecim tygodniu września. W tym przypadku odpowiedź Hezbollahu na Izrael musi być przed 19 th września. Jeśli Netanjahu zdecyduje się na wojnę bez względu na wynik, z pewnością straci możliwość ponownego wyboru. Najprawdopodobniej, jeśli nie zareaguje na Hezbollah, będzie wyglądał słabo, ale wyjdzie z niego z mniejszymi obrażeniami.

Data ataku

To zabiera nas do daty ataku. Po pierwsze, a przede wszystkim, zależy to od możliwości i od wskazania selektywnego celu. To zależy od decyzji wojskowej i ustaleń na granicy libańsko-izraelskiej i najprawdopodobniej które się dokona w ciągu najbliższych 72 godzin. Po drugie, istnieją możliwości pozwalając na 31 st sierpnia, aby przejść przez datę ruch „Amal” planuje duże spotkanie w Bejrucie zacząć świętować pierwszy dzień Muharram (jest to pierwszy miesiąc muzułmańskiego roku- Ripsonar). Jest to pierwsza noc, która oznacza początek Ashury, uroczystego dnia żałoby po męczeństwie Imama Husseina Bin Ali’ego, wnuka Mahometa, w Karbalaa w Iraku.

Pierwsze 10 dni Ashury doprowadza większość szyitów w Libanie, a zwłaszcza zwolenników Hezbollahu, do najwyższego poziomu poświęcenia. (to własnie w tych dniach procesje z biciem w pierś, a nawet biczowanie do krwi – Ripsonar). Netanjahu nie mógł wybrać gorszego momentu, w którym naruszył zasady użycia siły.

Sayyed Nasrallah nie jest zobowiązany do podania daty ataku na Izrael. Organizacja często wyczerpuje zasoby kraju, zmuszając go do zmobilizowania swoich sił na wszystkich frontach i za granicą w celu ochrony swoich ambasad. Możliwe, że pozwolenie izraelskim żołnierzom na relaks po granicy po kilku tygodniach braku działań stworzy najlepszą okazję, ale wątpię, by Hezbollah czekał tak długo. Jak już powiedzieliśmy, Hezbollah dla bezpieczeństwa opuścił swoje biura i znane miejsca zbiórki: jest to standardowa praktyka, gdy spodziewana jest wojna (uderzenie lub atak Izraela). Netanjahu naprawdę nie ma innej alternatywy, jak tylko czekać i zdecydować, czy wojna będzie jego kolejną najlepszą opcją.

Ripsonar News

===================================

  1. Właściwie Irak również się mocno obruszył. Tak jak i Liban uznał ataki Izraela za deklarację wojny. Urzędnicy iraccy żądają w takim wypadku wyjścia sił amerykańskich https://www.zerohedge.com/news/2019-08-26/iraqi-officials-say-israeli-strikes-are-declaration-war-demand-us-forces-exit + Tymczasem potężny blok w irackim parlamencie – Koalicja Fatah – nalega na pociągnięcie USA do „ pełnej odpowiedzialności ” za ataki izraelskie, „ które uważamy za wypowiedzenie wojny Irakowi i jego obywatelom ”. Koalicja Fatah chce wszystkich Oddziały amerykańskie jak najszybciej wydostaną się z Iraku. https://www.globalresearch.ca/war-lebanese-say-israel-has-gone-too-far/5687498

Tłumaczenie: HEZBOLLAH WILL RESPOND TO ISRAEL: BUT WHEN? HOW? AND AT WHAT COST?,  [ejmagnier.com], autor: Elijah J Magnier, 28.08.2019

Reklamy