Tło: Po agresywnej kampanii Netanjahu przed wyborami 18 września, Izrael bombarduje 3 kraje (w sumie 4, bo Irak, Syrię, Liban oraz Strefę Gazy) w 3 dni, co odbije się to mocno rykoszetem. (WIDEO analiza dr Szewko)

W Libanie mocno zagrzmiało, gdy pierw naloty Izraela zabijają 2 członków Hezbollahu w Syrii a chwilę później 2 drony latają w Bejrucie co potęguje napięcie. Jeden się zepsuł i spadł (miał sporo materiału wybuchowego C4), drugi natomiast wysadził centrum medialne Hezbollahu. Lider tej organizacji ogłasza rewanż i deklaracje zemsty. (naruszenie przez Izrael rezolucji ONZ 1701, która w swoim pierwszym artykule przewiduje „natychmiastowe zaprzestanie przez Izrael wszystkich ofensywnych operacji wojskowych”. ) Izrael zamiast pasować podkręca atmosferę, organizując symulacje ataków oraz loty zwiadowcze nad południowym Libanem.

1.09.2019 Hezbollah zaatakował – zniszczył pojazd wojskowy (IDF) przy drodze do koszar #Avivim, zabijając i raniąc w nim ludzi.” Następnie publikuje udokumentowany atak, w którym ginie dowódca północnej dywizji armii izraelskiej! (WIDEO) (WIDEO 2 (angielskie napisy)

Udokumentowany atak Hezbollahu na bojowy samochód IDF

Jest to obiecana reakcja odwetowa Hezbollahu , kiedy to Izrael zabił
ich członków w Syrii o czym pisałem tu: 
Czy HEZBOLLAH odpowie na Izraelskie ataki? Na pewno!

Zdjęcia ratowanych rannych żołnierzy IDF.  Później Izrael stwierdził, że to była mistyfikacja i nikt nie zginął a tym bardziej został ranny.

Zdjęcia ratowanych rannych żołnierzy IDF. Później Izrael stwierdził, że to była mistyfikacja i nikt nie zginął a tym bardziej został ranny.

Przed atakiem Hezbollahu, Izrael wycofuje  swoje wojska z linii przygranicznej z Libanem. Porzuca swoje pozycje wojskowe, w tym budynki i sprzęt wojskowy niedaleko Avivim w Górnej Galilei.

Deklaracje odwetu Sayyeda Nasrallaha dało Izraelowi wystarczająco dużo czasu na podjęcie środków zaradczych. Izrael porzucił swoje pozycje wojskowe wzdłuż ponad 100 km niebieskiej linii ONZ oddzielającej Liban i Izrael, cofając się od 4 do 5 kilometrów i więcej.

Izraelscy żołnierze chowają się między domami osadników podczas zagrożenia ataku Hezbollahu.

Po ataku Hezbollahu, Izrael odwzajemnił się ostrzałem artyleryjskim. Wymiana ognia trwała kilka godzin. Swat zamarł, czy dojdzie do eskalacji. Liban potwierdził, że to rewanż i konfliktu nie chce, ale i wypowiedz izraelskiego eksperta daje w tej sytuację nutkę nadziei. Zaostrzenie sytuacji i rozwój działań wojennych na pełną skalę między Hezbollahem a armią Izraela jest prawie niemożliwe, powiedział były szef izraelskiego wywiadu Nativ, Jakow Kedmi.

„Sytuacja jest dość typowa dla rejonu osadniczego. To, co dzieje się dzisiaj, to zwykła gra pół dyplomatyczna. Taka „wymiana grzeczności”. Każdy próbuje udowodnić swemu narodowi, że nikt nie pozwoli bezkarnie zaatakować swojego terytorium. Wkrótce też mamy wybory parlamentarne. Zdarzenie transgraniczne, które miało miejsce, jest pierwszym od czasów wojny libańskiej. Oczywiście wszystko jest możliwe na Bliskim Wschodzie, ale żadna ze stron nie jest zainteresowana rozpoczęciem „gorącej” wojny.  Jest mało prawdopodobne, aby taka „wymiana grzecznościowa” trwała dłużej niż 3 dni”.

Odwet Hezbollahu ma jednak mocne znaczenie psychologiczne i przesłanie dla Izraela. Po pierwsze odważne słowa i czyny lidera Sayyeda Nasrallaha zmusiła Izrael do cofnięcia się w oczekiwaniu na atak. a po drugie Liban podważył jedną z najbardziej strategicznych fundamentów państwa Izraela: „czerwoną linię”, czyli nietykalność granicy Izraela poprzez jakiegokolwiek agresora.

Jedną z zasad egzystencji Izraela jest osiągnięcie przewagi militarnej, utrzymanie nieproporcjonalnych reakcji wojskowych, narzucenie eskalacji dominacji i odstraszania oraz podniesienie „kosztu krwi izraelskiej” do poziomu niemożliwego do utrzymania dla jakiejkolwiek populacji wroga. Są to kluczowe zasady wprowadzone przez Mosze Dajana i pierwszego premiera Izraela, Davida Ben-Guriona.

By przesłanie Hezbollahu nabrało jeszcze większej siły, opublikowano zdjęcie Netanjahu rzekomo zrobione w Izraelu z kwadrokoptera z dopiskiem: „Nie testuj naszych możliwości”


Dodatki:

Coraz więcej chrześcijan na Bliskim Wschodzie postrzega bojowników Hezbollahu jako obrońców. 

Ripsonar News