14.09.2019 Dziesięć dronów kontrolowanych przez siły jemeńskie Huti uderzyło w dwie duże saudyjskie instalacje naftowe co spowodowało kilka dużych pożarów.

Patrz: zbiór nagrań  Wideo 1

Zakład przetwórstwa ropy Abqaiq znajduje się 60 km (37 mil) na południowy zachód od siedziby głównej Aramco w Dhahran.

Zakład przetwórstwa ropy naftowej obsługuje ropę naftową z największego na świecie konwencjonalnego złoża ropy naftowej Ghawar, oraz eksportuje ją do terminali Ras Tanura – największego na świecie zakładu załadunku ropy naftowej – i Juaymah. Pompuje ją także na zachód przez królestwo do terminali eksportowych na Morzu Czerwonym.

Instalacja ropy i gazu w Abqaiq jest największa na świecie. Znajduje się w centrum infrastruktury naftowej i gazowej Arabii Saudyjskiej i przetwarza ponad połowę wydobycia ropy w kraju.

Drugim celem był zakład przetwórczy w pobliżu Khurais, 190 km (118 mil) dalej na południowy zachód. Leży w drugim co do wielkości polu naftowym kraju. Obie instalacje znajdują się w odległości ponad 1000 km (600 mil) od Jemenu.

Arabia Saudyjska nie ma obrony przeciwlotniczej, która chroniłaby obiekty naftowe przed atakami z południa. 

A @ @AmirIGM – 11:34 UTC · 14 września 2019 Ta grafika pokazuje obronę powietrzną Arabii Saudyjskiej wokół zakładów naftowych Abqaiq, które zostały uderzone w sobotę. Drony znajdowały się w zakresie PAC-2, ale poza zasięgiem Hawk (amerykański przeciwlotniczy system rakietowy średniego zasięgu typu, ziemia-powietrze). Możliwe, że nisko latające małe drony z materiałów kompozytowych pomogły mu uniknąć wykrycia.

PAC-2 (czyli (System Patriot) to starszy amerykański system obrony powietrznej, który nie „widzi” małych dronów lub pocisków manewrujących.

Zdjęcia satelitarne pokazują znaczny dym pochodzący z Abqaiq.Arabia Saudyjska powiedziała, że ​​pożary są pod kontrolą, ale film nakręcony w niedzielę rano pokazuje, że pożary trwają nadal.

Drony z Jemenu. Dolecą, czy nie dolecą?

Jak już pisałem na wstępie, Huti poinformowali, że wysłali 10 dronów samobójców do ataku na rafinerie. Przeanalizujmy na szybko czy są wstanie razić z tak dużej odległości ponad 1000 km.

Po pierwsze znalezione szczątki na pustyni w Arabii Saudyjskiej wydają się pochodzić albo z radzieckiego pocisku manewrującego KH-55 lub z Soumar irańskiej kopii tego projektu

Huti pokazali pociski manewrujące, prawdopodobnie z Iranu, o podobnej konstrukcji co zaprezentowano w lipcu 2019 r. przez siły zbrojne Jemenu sprzymierzone z Huti.

Nowe drony i pociski zaprezentowane w lipcu 2019 r. przez siły zbrojne Jemenu sprzymierzone z Huti

Po drugie zasięg dronów Huti mają obszar rażenia nawet do 1500 km , o czym informuje chociażby sprawozdanie ONZ! Zobacz poniższą mapkę, pokazująca dotychczasowe ataki Huti (czerwone kropki –  łącznie z wykorzystaniem rakiet balistycznych), najważniejsze rurociągi (czarna linia) oraz pomarańczowy obszar, gdzie Huti kontrolują swój obszar działań.

Arabia rafineria 11

Przykładem takiego ataku z dronami  jest sierpniowy atak na saudyjskie instalacje naftowe w Shaybah, [Atak dalekiego zasięgu na saudyjskie pole naftowe zbliży koniec wojny w Jemenie?]

Tam też początkowo też pojawiły się zarzuty, że to nie możliwe (atak ich dronów) i przynajmniej niektóre ataki miały miejsce z Iraku, a Iran został oskarżony o współudział w ataku. Sierpniowy atak był atakiem wymierzonym przeciwko wojnie saudyjskiej przeciwko Jemenowi.

Arabia Saudyjska ostatecznie przegrała wojnę z Jemenem. Nie ma obrony przed nową bronią, którą nabyli Huti w Jemenie. Ta broń zagraża ekonomicznym liniom życia Saudyjczyków.*

Oczywiście ślady wpływu technologii irańskiej w wyposażeniu do rażenia celów dalekiego zasięgu jest znane, ale Huti szybko dostosowali to do własnych i niezależnych działań produkcyjnych.

Chociaż Ansar Allah (Huti) przejął kontrolę nad niektórymi zdolnymi jemeńskimi inżynierami od 2014 r., płynna absorpcja nowych systemów rakietowych przez Huti sugeruje, że szkolenie i pomoc techniczna Iranu wsparły kampanię rakietową. Po pierwsze, nie było widocznej krzywej uczenia się, która sugerowałaby eksperymentalne rozmieszczenie całkowicie nowych rakiet i pocisków. Po drugie Ansar Allah nie polegał na Grupie Baterii Rakietowych z czasów Saleha w zakresie operacji rakietowych bo szybko opracował niezależne zdolności do wystrzeliwania pocisków.”

Analiza zniszczeń 

15.09.2019 – Już jest wiadomo, że szkody w rafineriach, zwłaszcza w Abqaiq są bardzo duże. Ataki zmniejszą wydobycie królestwa o 5,7 miliona baryłek dziennie, zgodnie z oświadczeniem państwowego koncernu naftowego Saudi Aramco, czyli o ponad 5% globalnej podaży ropy, niwelując ponad 50% wydobycia Królestwa. Jeżeli jednak weźmiemy informacje z Wall Street Journal, to się okaże, że nawet 50% jest mocno zaniżone, bo…

Khurais produkuje około 1,5 miliona baryłek dziennie, a Abqaiq, największy na świecie zakład stabilizacji ropy naftowej, przetwarza siedem milionów baryłek ropy saudyjskiej dziennie, przekształcając ropę w określone gatunki, takie jak Arabian Extra Light. 

Saudyjskie źródło powiedziało Reuterowi, że szkody wyrządzone obiektom naftowym podczas ostatnich ataków dronów są tak ogromne, że nie jest jasne, kiedy wydobycie ropy w kraju może powrócić do normy. Jeśli Aramco nie będzie w stanie się podnieść, świat może stawić czoła niedoborowi produkcji wynoszącemu nawet 150 milionów baryłek miesięcznie, powodując gwałtowny wzrost cen ropy na trzy cyfry, jednocześnie zwiększając napięcia na Bliskim Wschodzie.

The Wall Street Journal donosi o zniszczeniach:

W ataku (AS) straciły 5,7 miliona baryłek dziennej produkcji, jednak urzędnicy powiedzieli, że nadal wierzą, że mogą ją w pełni zastąpić w najbliższych dniach. Wymagałoby to skorzystania z zapasów ropy naftowej i wykorzystania innych urządzeń do jej przetwarzania. (…)„(Zniszczenia) są zdecydowanie większe niż się spodziewaliśmy we wczesnych godzinach po ataku, ale upewniamy się, że rynek nie doświadczy niedoborów, dopóki nie wrócimy do normy” – powiedział urzędnik z Arabii Saudyjskiej.

Nawet jeśli saudyjskim urzędnikom udało się przywrócić całość lub większość utraconej produkcji, atak pokazuje nową wrażliwość na linie zaopatrzenia w zatoce bogatej w ropę. Tankowce np. płacą znacznie wyższe składki ubezpieczeniowe, podczas gdy stawki żeglugi gwałtownie wzrosły w regionie po serii ataków morskich na statki obciążone ropą, za które USA obwiniały Iran. [Patrz: Incydent w Fujairah. USA zwiększa ryzyko wojny z Iranem. oraz Ataki na tankowce w Zatoce Omańskiej]

Zdjęcie 1 Abqaiq po ataku Huti opublikowane przez USA 

Wg nowych informacji sobotni atak w Abqaiq uderzył w jej obiekty stabilizacyjne. Co to oznacza?

Proces stabilizacji jest formą częściowej destylacji, która słodzi „kwaśną” ropę naftową (usuwa siarkowodór) i zmniejsza prężność pary, dzięki czemu ropa naftowa jest bezpieczna do transportu w cysternach. Stabilizatory maksymalizują produkcję cennych płynów węglowodorowych, jednocześnie zapewniając bezpieczeństwo płynów podczas przechowywania i transportu, a także zmniejszają emisję lotnych węglowodorów do atmosfery. Instalacje stabilizujące stosuje się w celu zmniejszenia lotności przechowywanej ropy naftowej i kondensatu.

Arabia rafineria 9

Zdjęcia 1 pokazują około 17 punktów po uderzeniach. Na drugim (powyżej), na bardziej szczegółowym zdjęciu widać samochody, które pokazują wielkość tego miejsca. Cele zostały starannie wybrane. Co najmniej 11 z nich było zbiornikami w kształcie jaja o średnicy około 30 metrów. Są to prawdopodobnie zbiorniki na sprężony (upłynniony) gaz, które odbierają parę kondensatu z procesu stabilizacji. Wszystkie mają teraz całkiem czyste dziury od trafień w swoich górnych skorupach. (…) Zlikwidowanie jednego specjalnego typu łańcucha produkcji – które osiągnięto i widać na zdjęciach –  spowodowało jego przerywanie.

Firma konsultingowa Rapidan Energy Group powiedziała, że ​​zdjęcia obiektu Abqaiq po ataku wykazały, że około pięciu jego wież stabilizacyjnych wyglądało na zniszczone, a odbudowa zajmie miesiące – coś, co może ograniczyć produkcję na dłuższy okres.(…) „Jednak Saudi Aramco utrzymuje pewną nadwyżkę w systemie, aby utrzymać produkcję podczas konserwacji”, dodał Rapidan, co oznacza, że ​​operacje mogą wrócić do poziomów sprzed ataku.

Niezgodności 

Celowanie w ten sposób,  dokładne w te miejsca przeprowadzono ze szczegółową znajomością procesu przetwarzania ropy i jej zależności. Strzałka północy na  zdjęciach wskazuje w lewo. Widoczne cienie potwierdzają ten kierunek. Otwory w zbiornikach znajdują się więc po zachodniej stronie, co wskazuje, że zostali trafieni z zachodu. A trafienia były niezwykle precyzyjne. Jemeńskie siły zbrojne twierdziły, że zaatakowały obiekt 10 dronami ( lub pociskami manewrującymi ), ale trafienia te nie zazębiają się z wspomnianymi informacjami. W sumie 17 trafień z tak precyzyjnym celowaniem pozwala założyć (wg administratora Moon of Alabama), że były to jakieś drony lub pociski z kontrolą man in the loop MITL (tj. sterowane przez człowieka). 

Hipotetycznie USA i Izrael są w stanie popełnić takie ataki. Prawdopodobnie Iran też. Jemen nie wydaje się mieć takiej zdolności bez czerpania dużego wsparcia z innych źródeł. Planowanie tej operacji musiało zająć miesiące.

Korespondent BBC z Bliskiego Wschodu zauważa:

Riam Dalati @Dalatrm – 22:44 UTC · 15 września 2019
   17 punktów uderzenia. Nie wykryto / nie przechwycono żadnych dronów ani pocisków. Saudyjczycy i Amerykanie wciąż nie wiedzą, skąd został przeprowadzony atak. KSA poważnie musi kupić gdzie indziej i wymienić Patrioty lub wzmocnić go bronią przeciwlotniczą  obsługiwane przez radar, taki jak Oerlikon. Źródło zaznajomione z sytuacją Aramco powiedziały nam dzisiaj, że był to „atak roju”,  mieszanka ok. 20 dronów i pocisków, z których co najmniej połowa była dronami „samobójczymi”. USA i KSA powiedzieli, że są „pewni”, iż  atak został rozpoczęty z Iraku, ale „wciąż brakuje potwierdzeń (dowodów)” Są również „dość pewni”, że IRGC stoi za tą operacją, ponieważ chociaż użyte pociski były identyczne z pociskami #Huti, kontrola szczątków znalezionych na pustyni ujawniła „kilka nowych aktualizacji” i „ wyraźnie lepsze wykonanie ”

Jak zauważa strona Moon of Alabama w nocy rybacy z Kuwejtu zarejestrowali hałas pocisku manewrującego (cruise missile) lub jakiegoś załogowego lub bezzałogowego samolotu lecącego z Iraku + Wideo zrobione w pobliżu miejscowości Hafar Al Batin w Arabii Saudyjskiej, 75 km od Iraku w noc ataku na tereny naftowe, zaś  Kuwejt informował, że kilka dronów naruszyło przestrzeń powietrzną Kuwejtu.

USA już „wie” że do ataku doszło z Iraku, a za wszystkim na pewno stał Iran. Irak zaprzeczył oczywiście, by jakikolwiek atak nastąpił z jego terenu.

Jest też i inny trop mogący wyjaśnić irakijskie podejrzenie. Rzecznik sił zbrojnych Huti przejął odpowiedzialność za dzisiejszy atak:

Ta operacja jest jedną z największych operacji przeprowadzonych przez nasze siły w głębi Arabii Saudyjskiej i przyszła po dokładnej operacji wywiadowczej oraz wcześniejszym monitorowaniu i współpracy honorowych i wolnych ludzi w Królestwie .

Twierdzenie o współpracy ludzi w samej Arabii Saudyjskiej sprawi, że władcy saudyjscy będą jeszcze bardziej paranoiczni niż zwykle. Mogło być hipotetycznie więc i tak, że drony zostały wystrzelone z Arabii Saudyjskiej i że ich punkt startu znajdował się znacznie bliżej celu niż zakładano. Np. na tym filmie słychać strzały z (broni) automatycznej. I choć prawdopodobnie były to próby zlikwidowania dronów przez strażników, biorąc pod uwagę informacje o wsparciu  lokalnych osób ( w dywersji?), ogień mógł być skierowany właśnie do nich.

Ten ślad wyjaśniłby też inną kwestię. Rafinerie bowiem są usytuowane w głębi Arabii Saudyjskiej. Dzieli je dystans od Jemenu ok 1000 km. Rozpoznanie newralgicznych miejsc i precyzyjnego uderzenia przy tak dużej infrastrukturze byłoby  – nie oszukujmy się, dla Jemenu dość problematyczne. Właśnie wsparcie miejscowej ludności, lub obcy wywiad daje możliwości odniesienia zamierzonego celu – który jak widać udał się w 100%. A nie zapominajmy, że przecież Huti zapowiadają już kolejne przygotowania do dalszych ataków!

Rzecznik kontynuował:

Obiecujemy reżimowi saudyjskiemu, że nasze przyszłe operacje będą się dalej rozwijać i będą bardziej bolesne niż kiedykolwiek, dopóki będą kontynuowane agresja i oblężenie. Potwierdzamy, że nasza baza celów rozwija się z dnia na dzień i że nie ma rozwiązania dla saudyjskiego reżimu, poza powstrzymaniem agresji i oblegania naszego kraju.

Aktualizacja: „Zapewniamy reżim saudyjski, że nasza długa ręka może sięgać gdziekolwiek chcemy i kiedykolwiek chcemy”, powiedział rzecznik Houthi, Yahya Saree. Oświadczenie dodaje groźnie: 

„Ostrzegamy firmy i obcokrajowców, aby nie byli obecni w obiektach, które zostały uderzone w atakach, ponieważ wciąż znajdują się w zasięgu i mogą być celem w dowolnym momencie .”

Tak więc Arabia Saudyjska nie ma nic, co mogłoby powstrzymać masowe ataki tych dronów. Wymagałoby to setek rosyjskich systemów obrony powietrznej Pantsyr-S1 i BUK do ochrony saudyjskich instalacji naftowych, ale i tak nadal nie byłoby żadnej gwarancji, że nie zostaną przytłoczeni.

Zostaje wszędzie wskazywanie na „uniwersalnego” winnego w regionie – Iran co jest już dobrze znane i to od od dłuższego czasu ze strony USA czy Arabii. Co dość zaskakujące  aby  łatwiej wierzyć o winie Iranu  w tym ataku, prowadzono kampanię wyprzedzającą! Atak na Abqaiq został bowiem dokładnie opisany przez CSIS czyli Amerykańskie Centrum Strategii i Spraw Międzynarodowych* (patrz WIDEO)  zaledwie 10.09.2019 – czyli 4 dni na miesiąc** przed atakiem jako potencjalny cel Iranu do znacznego zniszczenia (infrastruktury) ropy w Arabii Saudyjskiej! 

** powyższa data 10.09 była umieszczeniem materiału na tweeterze. Materiał został opublikowany oryginalnie 08.08.2019 roku! 

* CSIS jest czołowym ośrodkiem analitycznym na świecie w dziedzinie obrony i bezpieczeństwa narodowego.

Osobiście w takie przypadki nie wierzę, szczególnie w geopolityce, a taki materiał wskazuje albo na jakiś poziom prowokacji (wybaczcie, musiałem) albo USA musiała (przynajmniej na pewnym poziomie) wiedzieć o przeprowadzanym (planowanym?) ataku – stąd nie zareagowała amerykańska obrona zainstalowana na wybrzeżu o czym zastanawiają się i inne media. Taki atak dla Białego Domu byłby idealnym pretekstem do zaatakowania wreszcie Iranu – o czym, poruszę tą myśl w dalszej części artykułu). 

Aktualizacja;  Bahrajn znajduje się 50 kilometrów od miejsca, w które uderzyły drony, a to oznacza, że ​​zrobiono to pod samym nosem Stanów Zjednoczonych . Dlaczego?

Bliskość Bahrajnu, około 50 km. od dotkniętych obszarów prowadzi do poważnych pytań o to, w jaki sposób drony przeniknęły głęboko w saudyjską przestrzeń powietrzną i uderzyły w strategiczne obiekty w Abqaiq i Khurais. Piąta Flota Stanów Zjednoczonych ma siedzibę w Bahrajnie, a Ameryka ma bazy lotnicze i inne obiekty wzdłuż Zatoki Perskiej od Kuwejtu do Zjednoczonych Emiratów Arabskich chronione przez swoją obronę powietrzną. Mają także radar, który może wykrywać zagrożenia o zasięgu ponad 150 km. co powinno umożliwić wykrycie dronów. Jednak ataki dronów o 4 nad ranem nie wywołały reakcji USA ani alarmu. 

Zdjęcia po ataku na druga rafinerię w Khurais.

Arabia rafineria 12 KhurasisArabia rafineria 13 Khurasis

ARAMCO

Wojna z Jemenem, zapoczątkowana przez saudyjskiego księcia Mohammada bin Salmana w 2015 r., kosztowała Arabię ​​Saudyjską kilka miliardów dolarów miesięcznie. Deficyt budżetowy Arabii Saudyjskiej ponownie wzrósł w tym roku i oczekuje się, że osiągnie 7% PKB. Kraj potrzebuje świeżych pieniędzy lub znacznie wyższych cen ropy.

Arabia Saudyjska niedawno odnowiła plany sprzedaży części swojego państwowego konglomeratu naftowego Aramco. Na początku tego miesiąca długi czas saudyjski minister energii Kalid al-Falih został najpierw zdegradowany, a następnie usunięty ze stanowiska i zastąpiony przez Abdulaziza bin Salmana, przyrodniego brata księcia:

„Długa tradycja ministra naftowego jako technokratycznego nie-królewskiego została złamana, a najlepszą teorią jest to, że odchodzący minister Khalid Al Falih był zbyt odporny na tempo zmian, jakie podążał książę koronny Mohammed Bin Salman”, napisał Paul Sankey, analityk energetyczny z Mizuho.

Usunięcie Kalid al-Falih zakończyło nacjonalistyczny opór przeciwko wyprzedaży Aramco i bogactwa krajów. Ale kto kupi część firmy, gdy jej główne instalacje nie będą bezpieczne, ale będą poddane poważnym atakom? Saudyjski książę będzie musiał zawrzeć pokój z Jemenem, zanim będzie mógł sprzedać akcje Aramco za przyzwoitą cenę. Będzie musiał zapłacić wiele miliardów w ramach odszkodowań dla Jemenu i jego mieszkańców, zanim Huti będą skłonni zawrzeć pokój.

Pierwsze saudyjskie próby pozwania o pokój podjęto dwa tygodnie temu. Wygląda na to, że poprosili administrację Trumpa o wypracowanie porozumienia z Huti* :

    Administracja Trumpa przygotowuje się do rozpoczęcia negocjacji z wspieranymi przez Iran rebeliantami Huti, aby zakończyć czteroletnią wojnę domową w Jemenie, podała w środę The Wall Street Journal.

Podobno wysiłki mają na celu przekonanie Arabii Saudyjskiej do wzięcia udziału w tajnych rozmowach z rebeliantami w Omanie, aby pomóc w pośredniczeniu w zawieszeniu broni w konflikcie, który pojawił się jako linia frontu w regionalnej wojnie zastępczej między Rijadem a Teheranem. Od tamtej pory nic nie słyszano o tej inicjatywie. Saudyjczycy muszą działać szybko, aby zakończyć wojnę. Jeśli nie nastąpi to wkrótce, możemy spodziewać się kolejnych eskalacji i kolejnych ataków, takich jak te wcześniej.

* David Schenker, który negocjuje z Huti jest syjonistą!

***

Zawirowania na rynku

Naprawy w Abqaiq prawdopodobnie potrwają tygodnie, a nie dni. Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 19,5 procent do 71,95 USD za baryłkę, największy skok od 14 stycznia 1991 r .:

Aramco nie podało harmonogramu wznowienia produkcji. Źródło bliskie tej sprawie powiedziało Reuterowi, że powrót do pełnej mocy naftowej może potrwać „tygodnie, a nie dni”.

Riyadh powiedział, że zrekompensuje szkody w swoich obiektach, czerpiąc z zasobów, które w czerwcu wyniosły 188 milionów baryłek, według oficjalnych danych.

Groźby w kierunku Iranu!

Tak jak wspomniałem, pierwsze groźby usłyszeliśmy od USA juz pierwszego, choć były jeszcze dość łagodne i wyważone…

Ambasador USA John Abizaid powiedział:„ USA zdecydowanie potępia dzisiejsze ataki dronów na obiekty naftowe w Abqaiq i Khurais. Te ataki na infrastrukturę krytyczną zagrażają ludności cywilnej, są niedopuszczalne, a prędzej czy później spowodują utratę niewinnego życia ”.

Następnie politycy Graham i Mike Pompeo podkręcają wroga Iranowi retorykę!

” Iran rozpoczął bezprecedensowy atak na globalne dostawy energii. Wzywamy wszystkie kraje do publicznego i jednoznacznego potępienia ataków Iranu. Stany Zjednoczone będą współpracować z naszymi partnerami i sojusznikami w celu zaopatrzenia rynków energii i pociągnięcia Iranu do odpowiedzialności za jego agresję – stwierdził Mike Pompeo.

Senator USA Lindsay Graham zaproponował z kolei aby w odwecie zbombardować rafinerie w Teheranie! Iran oczywiście odrzuca amerykańskie oskarżenia oburzony tak bezpodstawną retoryką i jawna agresją. Oliwy do ognia dolewa sam prezydent Trump Trump ostrzegając, że USA uważa, że już „wie”, kto stał za atakami na saudyjskie zakłady naftowe, (są zwarci i gotowi do działania/odpowiedzi siłowej) ale czekają na weryfikację i saudyjską ocenę  sytuacji przed podjęciem decyzji o dalszym postępowaniu .

Co było do przewidzenia Arabia Saudyjska za atak oskarża Iran! W odpowiedzi rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Abbas Mousavi skrytykował kraj za podsycanie płomieni wojennych w regionie, który popełnia przy tym różne zbrodnie wojenne w Jemenie, chwaląc przy tym jednocześnie Jemen za stawianie oporu w obliczu ich agresji. Również Huti, tj. Mohammed al-Bukhaiti, członek Najwyższej Rady Politycznej Huti, powiedział irańskim mediom, że próby obwiniania ataków Huti na inne kraje są aktem tchórzostwa! Aby studzić zapędy USA, Korpus Strażników Rewolucji Iranu wydał oświadczenie ostrzegające, że chociaż żaden kraj nie chce konfliktu zbrojnego, jeśli do niego dojdzie, Iran jest przygotowany na „wojnę na pełną skalę”. Dowódca armii lotniczej IRGC ponownie już ostatnimi czasy przypomina, że pociski Iranu mogą trafić w amerykańskie bazy i statki w zasięgu 2000 km. (chodzi o bazy Al-Udeid w Katarze i Az-Zafra w ZEA oraz przede wszystkim o lotniskowiec USA gdyby doszło do ataku).

Wersja saudyjskich ataków wg Pompeo

Arabia rafineria 7

„Jak widać, drony i pociski zostały wyraźnie wystrzelone z Iranu. Przeleciały przez Zatokę Omańską, przez przestrzeń powietrzną Omanu i przez większą część Jemenu, zanim ostro skręciły na północ i uderzyły na Buqayq w Arabii Saudyjskiej. I wiemy to jako fakt… gdyż tak mówię. ”

Podsumowując amerykańską retorykę przypisania i to za wszelką cenę ataku na rafinerię Iranowi, świetnie podsumowuje to ten tweet.

Arabia rafineria 14

*** 

Każdy bezpośredni atak na Iran spowodowałby reakcję; roje pocisków trafiłyby niechybnie w amerykańskie instalacje wojskowe w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze. Celami byłyby również saudyjskie zakłady odsalania wody, rafinerie i porty. Wątpliwe jest, aby w takim wypadku Trump lub Saudyjczycy byli gotowi zaryzykować na taką odpowiedź odwetową.

Ataki tego rodzaju zakończą się dopiero wtedy, gdy Arabia Saudyjska zawrze pokój z Jemenem oraz gdy Stany Zjednoczone zakończą sankcje za eksport ropy z Iranu. Jak powiedział prezydent Iranu Rouhani :

„Jeśli któregoś dnia chcą zapobiec eksportowi irańskiej ropy, to żadna ropa nie będzie eksportowana z Zatoki Perskiej”


Rozwój wydarzeń 

USA wyklucza atak na rafinerie Arabii Saudyjskiej z terytorium Iraku! No proszę jak się szybko im zmieniło. Rozmowa telefoniczna i oskarżenia poszły do kosza. A przecież jeszcze w trakcie mikro śledztwa, powiedzieli dziennikarzom w weekend, że są  „pewni”, że atak faktycznie miał miejsce z Iraku! Tia….

 

Przemyślenia.

  1. Świat oszalał. Od 2015 roku koalicja z Arabią Saudyjską na czele zaatakowała we współpracy z USA i Wielką Brytanią Jemen! Dziesiątkuje populację, jej ataki i sankcje doprowadziły do jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie głodząc na niespotykaną skalę społeczeństwo jemeńskie, ale gdy Huti, walczący o niepodległość i przede wszystkim z okupantem i agresorom – Arabią Saudyjską, świat jest zbulwersowany, ale nie tragedią Jemeńczyków, a szkodami wyrządzonymi Arabii Saudyjskiej (które odczuje świat i portfel Kowalskiego) jak poprze jej agresywną retorykę odwetu – żądzy wojny. Społeczność międzynarodowa podąża, jak lunatycy według całkowicie wypaczonej i oszukańczej retoryki propagowanej z USA i jej sojusznika Arabii względem Iranu, z którym dążą do wojny od dłuższego czasu! Doprawdy świat oszalał, żę nie widzą tych tak bezczelnych zagrywek. Nikt już nie rozróżnia ze świata Zachodu  fałszu i obłudy tych krajów od faktów. Ciemiężony lud Jemenu reprezentowany przez Huti nazywa się o zgrozo teraz (przez ich poczynania) jako terrorystów, zapominając, że to działania ostateczne, radykalne ale potrzebne, bo innej już mozliwości nie mają by nie utracić swojej suwerenność i godności człowiek jak Ty czy ja. Dodam przy okazji, że to właśnie Arabia Saudyjska jest największym importerem uzbrojenia (prawie za 300 mld $) w większości obdarowywana przez wujka Sama z Waszyngtonu, prowadząc swoją niszczycielską grę przy akceptacji świata w próbie szukania totalnego chaosu w regionie, w tym poza reakcją ONZ. To straszne, jak nas oszukano. Tragedia już się dokonała, ale nasza bierność i błędny przez media przez interpretacja faktów może doprowadzić do jeszcze gorszego finału, gdzie wojna w Libi czy Syrii to tylko preludium pożogi. Naprawdę tego chcemy?

Oto do czego doprowadziła Arabia Saudyjska w Jemenie.

Jemen humanitarny kryzys

11 letnia dziewczyna zagłodzona w Jemenie, tak jak miliony jej podobni z powodu sankcji prowadzona przez koalicję Arabii Saudyjskiej!

2.Dlaczego podawane w mediach poniższe zdjęcie nie pasuje do oficjalnych zdjęć z niszczeń rafinerii Abqaiq? Czyżby jest fałszywką? Pokazuje bowiem dym poniżej  infrastruktury rafinerii, w odległości 2 km na południowy wschód, gdzie nic tam nie powinno się znajdować istotnego. Czyżby w takim razie ktoś majstrował przy zdjęciu aby potęgować sensacje i przede wszystkim emocje (społeczne, giełdowe?) przy tym wydarzeniem? Doprawdy dziwna sprawa.

Arabia rafineria 8

3. Dla Netanjahu aktualny atak, a może zakończony (oby nie) rozpoczęciem wojny (wg nomenklatury USA – odwetem) na Iran, (oraz przymiarki do traktatu o wzajemnej obronie deklarowanej przez Trumpa)  ma „przypadkowo” miejsce w przed dzień jego wyborów w Izraelu – tj. 17.09.2019 r.


Artykuł napisany przede wszystkim na podstawie artykułów z „Moon of Alabama„.

Ripsonar News

Reklamy