Balkan Investigative Reporting Network BIRN i OCCRP zbadali dane dotyczące eksportu broni, raporty ONZ, zapisy lotów i umowy dotyczące broni podczas rocznego dochodzenia, które ujawnia, jak wlewają się tysiące karabinów maszynowych, pocisków moździerzowych, wyrzutni rakiet, broni przeciwpancernej i ciężkich karabinów maszynowych do regionu wojny (Syria i Jemen), pochodzące z Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Czarnogóry, Rumunii, Serbii i Słowacji.

Od eskalacji konfliktu syryjskiego w 2012 r. osiem krajów zatwierdziło wysyłkę broni i amunicji o wartości co najmniej 1,2 mld euro do Arabii Saudyjskiej, Jordanii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Turcji.

Liczba ta jest prawdopodobnie znacznie wyższa. Dane dotyczące pozwoleń na wywóz broni dla czterech z ośmiu krajów nie były dostępne w 2015 r., zaś siedem z ośmiu krajów w 2016 r. Cztery kraje będące odbiorcami są kluczowymi dostawcami broni do Syrii i Jemenu, z niewielką lub nie mającej żadnej historii zakupów w Europie Środkowej i Wschodniej przed rokiem 2012! Tempo transferów nie spowalnia, a niektóre z największych transakcji zatwierdzono w 2015 r.

Broń i amunicja z Europy Środkowej i Wschodniej, zidentyfikowana w ponad 50-ciu filmach i zdjęciach zamieszczonych w mediach społecznościowych są obecnie używane przez wspierane przez Zachód Wolna Armia Syryjska (FSA), ale także u bojowników grup islamistycznych, takich jak Ansar al-Sham, związany z Al-Kaidą Jabhat al-Nusra, Państwo Islamskie Iraku i Lewantu czyli ISIS w Syrii, frakcje walczące by obalić syryjskiego prezydenta Baszara al-Assada i siły sunnickie w Jemenie. (…)

Bojownicy Jabhat al-Nusra niosą karabiny AK-47, gdy zbliżają się do swoich pozycji podczas ofensywy na Arihę w Syrii w maju 2015 r. Zdjęcie: Ammar Abdullah / Reuters

Oznaczenia na niektórych rodzajach broni identyfikujące pochodzenie i datę produkcji wskazują, że znaczące ilości zjechały z linii produkcyjnych jeszcze w 2015 roku. (…) Częstotliwość i liczba lotów towarowych – BIRN i OCCRP zidentyfikowały co najmniej 68 takim kursów w nieco ponad rok – ujawniając stały przepływ broni z lotnisk w Europie Środkowej i Wschodniej do baz wojskowych na Bliskim Wschodzie. Najczęściej używane samoloty – Iljuszyn II-76 – mogą przewozić do 50 ton ładunku lub około 16 000 karabinów AK-47 Kałasznikowa lub trzy miliony pocisków. Inne, w tym Boeing 747, są w stanie holować co najmniej dwa razy więcej. Ale broń i amunicja przybywają nie tylko drogą powietrzną. Reporterzy zidentyfikowali również co najmniej trzy przesyłki dokonane przez wojsko USA przewożące od grudnia 2015 r. około 4700 ton broni i amunicji do Morza Czerwonego i Turcji. (…)

Legalność: Światowy handel bronią jest regulowany przez trzy poziomy powiązanych ze sobą przepisów – krajowego, unijnego, unijnego i międzynarodowego – ale nie ma formalnych mechanizmów karania tych, którzy łamią prawo.                                                                                                          Poza ogólnym zakazem wywozu do krajów objętych embargiem, każde żądanie licencji jest rozpatrywane indywidualnie. W przypadku Syrii nie ma obecnie sankcji za dostarczanie broni dla opozycji. W rezultacie zgodność z prawem zatwierdzenia wywozu zależy od tego, czy kraje dołożyły należytej staranności w szeregu kwestii, w tym prawdopodobieństwa przekierowania broni i wpływu wywozu na pokój i stabilność w miejscu docelowym.                                                                                  Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Republika Czeska, Czarnogóra, Rumunia, Serbia i Słowacja są sygnatariuszami traktatu ONZ o handlu bronią, który wszedł w życie w grudniu 2014 r., i wymienia środki zapobiegające nielegalnemu handlowaniu bronią. Państwa członkowskie UE podlegają również prawnie wiążącemu wspólnemu stanowisku z 2008 r. W sprawie wywozu broni, wymagając od każdego kraju wzięcia pod uwagę ośmiu kryteriów przy uzyskiwaniu dostępu do wniosków o wydanie pozwolenia na wywóz broni, w tym tego, czy kraj ten przestrzega międzynarodowych praw człowieka, zachowanie „regionalnego pokój, bezpieczeństwo i stabilność ”oraz ryzyko przekierowania.

Arabia Saudyjska – król broni

Linię zaopatrzenia w broń w Europie Środkowej i Wschodniej można prześledzić do zimy 2012 r., Kiedy dziesiątki samolotów towarowych, załadowanych zakupioną przez Arabię ​​Saudyjską bronią i amunicją z Jugosławii, zaczęły opuszczać Zagrzeb do Jordanii. Niedługo potem na polach bitew w Syrii pojawił się pierwszy materiał o używanej chorwackiej broni.

Według raportu New York Times z lutego 2013 r. starszy chorwacki urzędnik zaoferował krajowi zapasy starej broni dla Syrii podczas wizyty w Waszyngtonie latem 2012 r. Później Zagrzeb skontaktował się z Saudyjczykami, którzy sfinansowali zakup, podczas gdy CIA pomogło w logistyce dotyczącej transportu powietrznego, który rozpoczął się pod koniec roku. Podczas gdy rząd Chorwacji konsekwentnie zaprzecza jakiejkolwiek roli w wysyłaniu broni do Syrii, były ambasador USA w Syrii Ford potwierdził BIRN i OCCRP informacje New York Times.

Robert Stephen Ford, ambasador USA w Syrii w latach 2011–2014, powiedział BIRN i OCCRP, że handel bronią jest koordynowany przez Centralną Agencję Wywiadowczą USA czyli CIA, Turcję i państwa Zatoki Perskiej za pośrednictwem centrów w Jordanii i Turcji, chociaż w praktyce dostawy broni często omijają ten proces.

To był dopiero początek bezprecedensowego napływu broni z Europy Środkowej i Wschodniej na Bliski Wschód, gdy rurociąg poszerzył się o zapasy z siedmiu innych krajów. Lokalni handlarze bronią zaopatrywali się w broń i amunicję z ich ojczystych krajów, pośredniczyli w sprzedaży amunicji z Ukrainy i Białorusi, a nawet próbowali zabezpieczyć radzieckie systemy przeciwpancerne kupione z Wielkiej Brytanii, gdy powstał europejski bazar zbrojeniowy.

Przed arabską wiosną w 2011 r. handel bronią między Europą Wschodnią a Arabią Saudyjską, Jordanią, Zjednoczonych Emiratami Arabskimi, Zjednoczonych Emiratami Arabskimi i Turcją – czterema kluczowymi zwolennikami opozycji w Syrii – był znikomy,  ale wszystko zmieniło się  w 2012 r. Od tego roku do 2016 r. osiem krajów Europy Wschodniej zatwierdziło wywóz broni i amunicji o wartości co najmniej 829 mln euro do Arabii Saudyjskiej, zgodnie z krajowymi i unijnymi raportami dotyczącymi eksportu broni oraz źródłami rządowymi.

Jordania zabezpieczyła pozwolenia na wywóz o wartości 155 mln euro od 2012 r., podczas gdy Zjednoczone Emiraty Arabskie zarobiły 135 mln euro, a Turcja 87 mln euro, co daje łączną kwotę 1,2 mld euro.

Katar, inny kluczowy dostawca sprzętu dla syryjskiej opozycji, nie pojawia się w pozwoleniach na wywóz z Europy Środkowej i Wschodniej. (…)

Holandia stała się pierwszym krajem UE, który wstrzymał eksport broni do Arabii Saudyjskiej powołując się na masowe egzekucje i śmierć cywili w Jemenie, zaś Parlament Europejski wezwał do wprowadzenia w całej UE embarga na broń.

Logistyka dostaw: loty towarowe i zrzuty

Broń z Europy Środkowej i Wschodniej dostarczana jest na Bliski Wschód lotami towarowymi i statkami. Identyfikując samoloty i statki dostarczające broń, reporterzy mogli śledzić przepływ broni w czasie rzeczywistym.

Szczegółowa analiza rozkładów lotów na lotniskach, historii przewoźników, danych śledzenia lotów i źródeł kontroli ruchu lotniczego pomogła w zlokalizowaniu 68 lotów, które przerzucały broń do konfliktów na Bliskim Wschodzie w ciągu ostatnich 13 miesięcy. Belgrad, Sofia i Bratysława stały się głównymi węzłami transportu lotniczego.

Najczęstsze były loty obsługiwane z Belgradu, stolicy Serbii. Loty zostały potwierdzone jako posiadające broń, kierowane do baz wojskowych w Arabii Saudyjskiej lub Zjednoczonych Emiratach Arabskich lub były wykonywane przez zwykłych spedytorów broni. (…)

Dystrybucja

Robert Stephen Ford

Według Forda, byłego ambasadora USA w Syrii, broń kupiona dla Syrii przez Saudyjczyków, Turków, Jordańczyków i ZEA jest następnie kierowana przez dwa tajne ośrodki dowodzenia – zwane Centrami Operacji Wojskowych (Military Operation Centers – MOC) – w Jordanii i Turcji. Jednostki te – obsadzone przez urzędników bezpieczeństwa i wojskowych z Zatoki Perskiej, Turcji, Jordanii i USA – koordynują dystrybucję broni u zweryfikowanych syryjskich grup opozycyjnych, zgodnie z informacjami z Carter Center z Atlanty, ośrodka analitycznego monitorującego jednostkę konflikt.

„Każdy z krajów zaangażowanych w pomoc zbrojnej opozycji zachował ostateczną władzę decyzyjną dotyczącą tego, które grupy w Syrii otrzymały pomoc”, powiedział Ford.

Według dokumentów uzyskanych przez BIRN i OCCRP mołdawska firma AeroTransCargo wykonała sześć lotów latem 2015 roku, przewożąc co najmniej 250 ton amunicji między bazami wojskowymi w Arabii Saudyjskiej a międzynarodowym lotniskiem Esenboga w Ankarze, stolicy Turcji, punkt przybycia broni i amunicji dla syryjskich rebeliantów.

Pieter Wezeman z Stockholm International Peace Research Institute, wiodącej organizacji zajmującej się śledzeniem eksportu broni, powiedział, że podejrzewa, że ​​loty są częścią operacji logistycznej mającej na celu dostarczenie amunicji syryjskim rebeliantom. (…)

Dowódca Wolnej Armii Syryjskiej [FSA] w Aleppo, prosząc o zachowanie anonimowości w celu ochrony swojego bezpieczeństwa, powiedział BIRN i OCCRP, że broń z Europy Środkowej i Wschodniej była dystrybuowana z centralnie kontrolowanej kwatery głównej w Syrii. „Nie dbamy o kraj pochodzenia, wiemy tylko, że pochodzi on z Europy Wschodniej” – powiedział.

Saudyjczycy i Turcy dostarczali również broń bezpośrednio grupom islamistycznym, które nie były wspierane przez USA i które czasami kończyły walkę z frakcjami wspieranymi przez MOC, dodał Ford.

Saudyjczycy znają też zrzuty broni i sprzętu, w tym to, co wydawało się serbskimi karabinami szturmowymi dla ich sojuszników w Jemenie.

Ford powiedział, że chociaż nie był osobiście zaangażowany w negocjacje z Serbią, Bułgarią i Rumunią w sprawie dostawy broni do Syrii, uważa, że ​​CIA prawdopodobnie odegrała pewną rolę.

„W przypadku operacji tego typu trudno byłoby mi wyobrazić sobie, że nie było pewnej koordynacji między służbami wywiadowczymi, ale mogło to być ograniczone wyłącznie do kanałów wywiadowczych” – powiedział.

USA mogły nie tylko odegrać rolę w logistyce dostarczania sponsorowanej przez Zatokę broni z Europy Wschodniej syryjskim rebeliantom. Za pośrednictwem Dowództwa Operacji Specjalnych Departamentu Obrony (US SOCOM) [0] kupiły także i dostarczyły ogromne ilości sprzętu wojskowego z Europy Wschodniej dla opozycji syryjskiej w ramach syryjskiego programu szkoleń i wyposażenia (Syrian Train and Equip Program) o wartości 500 milionów USD.[1]

Od grudnia 2015 r. SOCOM zlecił trzem statkom towarowym przetransportowanie 4 700 ton broni i amunicji z portów w Konstancy w Rumunii i Burgas w Bułgarii na Bliski Wschód, prawdopodobnie w ramach tajnej dostawy broni do Syrii. Przesyłki obejmowały ciężkie karabiny maszynowe, wyrzutnie rakiet i broń przeciwpancerną – a także pociski, moździerze, granaty, rakiety i materiały wybuchowe, zgodnie z dokumentami zamówień amerykańskich. Pochodzenie broni wysyłanej przez SOCOM jest nieznane, a materiały wymienione w dokumentach transportowych są dostępne z zapasów w Europie Środkowej i Wschodniej.

Niedługo po jednej z dostaw SOCOM wsparł kurdyjskie grupy, które opublikowały zdjęcie na Twitterze i Facebooku pokazujące magazyn wypełniony amerykańskimi skrzynkami z amunicją w północnej Syrii.

Rmelan, Zachodni Kurdystan: USA wysyłają amunicję do YPG i SDF przed ofensywą w Manbij .

USSOCOM nie potwierdzi ani nie zaprzeczy, że przesyłki były kierowane do Syrii. Dane z zamówień publicznych w USA ujawniają również, że USSOCOM realizował w latach 2014–2016 transfery o wartości na co najmniej 25 milionów euro (27 milionów dolarów) bułgarskiej i 11 milionów euro (12 milionów dolarów) serbskiej broni i amunicji do tajnych operacji dla syryjskich rebeliantów.

Rozwijający się biznes

Badacz kontroli zbrojeń Wilcken powiedział, że Europa Środkowa i Wschodnia była dobrze przygotowana do zarobienia ogromnego wzrostu popytu na broń po Arabskiej Wiośnie.

„Bliskość geograficzna i luźne kontrole eksportu sprawiły, że niektóre państwa bałkańskie znalazły się na najlepszej pozycji do czerpania zysków z tego handlu, w niektórych przypadkach z tajną pomocą USA”, dodał. „Europa Wschodnia odbudowuje przemysł zbrojeniowy z okresu zimnej wojny, który rozwija się i znów staje się rentowny”.

Serbski premier Aleksandar Vucic chwalił się ostatnio, że jego kraj może wyprodukować pięciokrotnie więcej broni niż obecnie, i wciąż nie może zaspokoić popytu.

„Niestety w niektórych częściach świata są w stanie wojny bardziej niż kiedykolwiek, a wszystko, co produkujesz, po każdej stronie świata możesz to sprzedać” – powiedział.

Producenci broni z Bośni i Hercegowiny oraz Serbii działają na pełnych obrotach, niektórzy dodają dodatkowe zmiany, a inni nie przyjmują nowych zamówień.

Najwyżsi urzędnicy Arabii Saudyjskiej – bardziej przyzwyczajeni do negocjowania kontraktów myśliwców o wartości wielu miliardów dolarów z zachodnimi gigantami obrony – zostali zmuszeni do czynienia z garstką drobnych pośredników w handlu bronią działających w Europie Wschodniej, którzy mają dostęp do broni takiej jak AK- 47s i wyrzutnie rakiet

Pośrednicy, tacy jak Serbski CPR Impex i słowacki Eldon, odegrali kluczową rolę w dostarczaniu broni i amunicji na Bliski Wschód

Wykaz każdej dostawy jest zwykle nieznany ze względu na tajemnicę związaną z umowami zbrojeniowymi, ale dwa certyfikaty użytkownika końcowego i jedno pozwolenie na wywóz uzyskane przez BIRN i OCCRP ujawniają niezwykły zakres wykupu dla syryjskich beneficjentów.

Na przykład saudyjskie Ministerstwo Obrony wyraziło zainteresowanie zakupem od serbskiego dystrybutora broni CPR Impex szeregu broni, w tym setek starzejących się czołgów T-55 i T-72, milionów rund amunicji, systemów rakiet wielokrotnego startu i wyrzutni rakiet . Wymienione bronie i amunicję wyprodukowano w byłej Jugosławii, na Białorusi, Ukrainie i w Czechach.

Licencja eksportowa wydana mało znanej słowackiej firmie Eldon w styczniu 2015 r. przyznała firmie prawo do transportu tysięcy wschodnioeuropejskich granatników, ciężkich karabinów maszynowych i prawie miliona pocisków o wartości prawie 32 milionów euro do Arabii Saudyjskiej.

Analiza mediów społecznościowych przeprowadzona przez BIRN i OCCRP pokazuje, że broń pochodzi z byłych państw Czechosłowacji i Jugosławii, a Serbia, Chorwacja i Bułgaria są teraz obecne na polach bitew Syrii i Jemenu.

Podczas gdy eksperci uważają, że kraje nadal uchylają się od odpowiedzialności, rurociąg broni dodaje coraz więcej paliwa do białego konfliktu, który prowadzi do coraz większej nędzy.

„Rozprzestrzenianie broni w regionie spowodowało niewypowiedziane cierpienia; ogromna liczba osób została przesiedlona, ​​a strony konfliktu dopuściły się poważnych naruszeń praw człowieka, w tym uprowadzeń, egzekucji, wymuszonych zaginięć, tortur i gwałtów – powiedział Wilcken z Amnesty.

*Badanie to zostało opracowane przez BIRN w ramach projektu Paper Trail to Better Governance. Wszystkie dokumenty wykorzystane w dochodzeniu znajdują się tu: internetowej bibliotece BIRN Źródło BIRN .

Artykuł: Making a Killing: The 1.2 Billion Euro Arms Pipeline to Middle East,  [balkaninsight.com], autor: Ivan Angelovski, Lawrence Marzouk and Miranda Patrucic, z dn. 27. 06.2016.

Tłumaczenie: Ripsonar News


  1. Ponad osiem tysięcy żołnierzy z jednostek specjalnych operujących w ramach Dowództwa Operacji Specjalnych Stanów Zjednoczonych (United States Special Operations Command USSOCOM) obecnie rozmieszczonych jest w ponad 80 krajach na świecie.
  2. USA próbowała wybielić się na arenie międzynarodowej, informując że program zawiódł, a pieniądze zostały zmarnowały. Powyższe informacje wskazują, że to kłamstwo i przeinaczenie faktów.
Reklamy