Category: Iran.


Obecna retoryka podżegania do wojny z Iranem jest wręcz tożsama z techniką stosowaną w 2003 r. tj. oczerniania i okłamywania świata Iraku zanim doszło do inwazji na ten kraj. Zobaczmy:

WIDEO  Handlowanie wojną, czyli sposób irakijski dla wojny z Iranem

Ripsonar News

Jak wspomniałem w ubiegłym tygodniu, atak na rafinerię w Abqaiq i pole naftowe w z 14.09.2019 roku (MZ#1, pkt 9) spowodował mocne perturbacje w regionie, zwłaszcza na linii USA/Arabia a Iran.

Co się narobiło? Huti zaatakowali rafinerie, a Arabia poinformowała o zredukowaniu wydajności ropy o 50%. USA jako pies dojnej krowy zaczął szczekać: wiemy kto to zrobił, ale poczekamy na „śledztwo” Rijadu a odpowiemy jak trzeba. W między czasie pierwotne podejrzenia USA na Irak ale się rozmyślili. Uznali bowiem,, że za wszystkim stał Iran, który sponsorował, organizował, aż wreszcie sam zaatakował ze swojej ziemi newralgiczny organ roponośny Arabii. Zawtórował im Rijad, publicznie informuj na konferencji z 18.09.2019 r.: iż drony i rakiety należą do Iranu i z stamtąd zostały wystrzelone. (z skąd dokładniej? Pracują nad tym.. więc nie warto pytać).

Czytaj dalej

14.09.2019 Dziesięć dronów kontrolowanych przez siły jemeńskie Huti uderzyło w dwie duże saudyjskie instalacje naftowe co spowodowało kilka dużych pożarów.

Patrz: zbiór nagrań  Wideo 1

Zakład przetwórstwa ropy Abqaiq znajduje się 60 km (37 mil) na południowy zachód od siedziby głównej Aramco w Dhahran.

Zakład przetwórstwa ropy naftowej obsługuje ropę naftową z największego na świecie konwencjonalnego złoża ropy naftowej Ghawar, oraz eksportuje ją do terminali Ras Tanura – największego na świecie zakładu załadunku ropy naftowej – i Juaymah. Pompuje ją także na zachód przez królestwo do terminali eksportowych na Morzu Czerwonym.

Instalacja ropy i gazu w Abqaiq jest największa na świecie. Znajduje się w centrum infrastruktury naftowej i gazowej Arabii Saudyjskiej i przetwarza ponad połowę wydobycia ropy w kraju.

Czytaj dalej

Źródło zdjęcia: Tasnim News Agency – CC BY 4.0

Starań administracji Trumpa o załamanie gospodarki Iranu nie można oddzielić od historii imperializmu Stanów Zjednoczonych. Jeśli Amerykanie pamiętają przejęcie przez studentów w 1979 r. ambasady USA w Teheranie i 444 dni, w których 52 dyplomatów i personel ambasady USA byli zakładnikami, Irańczycy pamiętają zamach stanu z 1953 r., który doprowadził do obalenia demokratycznie wybranego rządu premiera Mohammada Mossadegha i obsadził Mohammada Reza Shah Pahlavi do władzy.

Odrzucenie szacha, powszechnie pogardzanego marionetki USA i przywrócenie irańskiej suwerenności po czasie obcej dominacji były kluczowe dla rewolucji irańskiej w 1979 roku. Artykuł 1 porozumień z Algieru kończący kryzys zakładników zobowiązuje Stany Zjednoczone, by „nie interweniowały, bezpośrednio lub pośrednio, politycznie lub wojskowo, w sprawy wewnętrzne Iranu”. Obietnica ta została dotrzymana bardziej w przypadku naruszenia niż w przypadku jego przestrzegania. Naleganie Iranu na jego prawo do niepodległości i opór USA wobec tego prawa są podstawą ciągłego antagonizmu amerykańsko-irańskiego. Stany Zjednoczone postrzegają Iran jako wyzwanie dla swojego rodzaju porządku regionalnego, jaki przewidują dla Bliskiego Wschodu; tj. wobec Republiki Islamskiej Stany Zjednoczone są zdeterminowane do obalenia ich reżimu i wykluczenia z regionu.

Czytaj dalej

20.06.2019 Irańska obrona powietrzna zestrzeliła za pomocą Raad Khordad-3 (lepsza wersja BUK’a?) amerykańskiego drona zwiadowczego RQ-4A Global Hawk na dużej wysokości.

IRAN DOWNS US DRONE Navy MQ-4C Triton.

IRGC szczegółowo opisało incydent:  Według irańskiej Gwardii dron „wystartował z amerykańskiej bazy na zachodzie Zatoki Perskiej„, a wcześniej wyłączył transponder (nie) pozwalający na jego identyfikację „łamiąc regulacje dotyczące ruchu powietrznego”. 

USA twierdzą, że to dron był MQ-4C Triton, wariant Global Hawk, który specjalizuje się w szerokopasmowym nadzorze morskim (BAMS). Twierdzą, że dron znajdował się w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, gdy irańska Straż Rewolucyjna go beszczelnie zestrzeliła.

ALE:  1. Ten konkretny dron zdaje się przybyć do Kataru zaledwie pięć dni wcześniej . Dodatkowe info  tutaj.

ALE 2 18.06.2019 Wiceprzewodniczący Połączonych Szefów Sztabów USA – generał Paul Selva zapowiedział, że jeżeli Irańczycy bezpośrednio zaatakują amerykańskich obywateli, amerykańskie interesy bądź AMERYKAŃSKIE SIŁY, to ” zastrzegamy sobie prawo do podjęcia działań militarnych i muszą to wiedzieć” .

Czyli zestrzelono wypasionego drona, którego a) ściągnięto w rejon działań dopiero kilka dni temu, b) kiedy kilka dni wcześniej ostrzegać że jakakolwiek  atak pośredni lub bezpośredni Iranu na USA będzie miał następstwa militarne … i nagle bach….. qwa no tak czytelnej prowokacji dawno nie widziałem……

Czytaj dalej

Ataki na tankowce w Zatoce Omańskiej

13 czerwca 2019 r. około 6:00 czasu miejscowego  dwa tankowce, zarejestrowany w Panamie Kokuka Courageous obsługiwane przez Bernhard Schulte Shipmanagement z siedzibą w Singapurze, oraz Front Altair pod banderą Wysp Marshalla, będące własnością norweskiej linii Frontu, zostały zaatakowane w Zatoce Omańskiej. Oba statki znajdowały się około 50 kilometrów na południowy wschód od portu Bandar-e Jask w Iranie i około 100 kilometrów na wschód od Fujairah. 

Pierwszy zaatakowany statek,  The Front Altair , 250 metrowy tankowiec płynął z Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Tajwanu dostarczając ładunek ciężkiej benzyny do tajwańskiego rafinerii CPC Corp.  Ładunek  75 000 ton ciężkiej benzyny został dostarczony przez Adnoc Abu Zabi.  Statek zgłosił trzy eksplozje na prawej burcie a uszkodzenia powstały pod linią wody. Ładunek się zapalił więc załoga musiała opuścić statek. Jak podano statek został storpedowany! Według danych Irańskiej agencji prasowej IRNA statek zatonął, ale sam przewoźnik i materiał wideo tę informację sprostowali, że aktualnie dryfuje. Według globalnej firmy monitorującej satelity Iceye, uszkodzenie Frontu Altair spowodowało wyciek ropy w wodach wokół statku.

Czytaj dalej

John Bolton

John Bolton – doradca ds. Bezpieczeństwa narodowego Trumpa to bardzo niebezpieczna postać, zwłaszcza w relacjach przeciw Iranowi. Dziennikarz śledczy Gareth Porter, ujawnia szczegóły długiej historii Boltona na temat forsowania wojny z Iranem, nawet tuż po katastrofalnej inwazji USA w Iraku!

Co do Johna Boltona nie jest dobrze znane, to fakt, że kiedy był podsekretarzem stanu w latach 2003-2005 w administracji Busha, był bardzo głęboko zaangażowany w Dicka Cheneya w prowadzeniu polityki mającej na celu pozycjonowanie Stanów Zjednoczonych na wojnę przeciwko Iranowi, że Dick Cheney najwyraźniej nie tylko popierał, ale tak naprawdę był to jego pomysł. Dick Cheney był otoczony przez ludzi, którzy byli brutalnie przeciwni Iranowi, a on był na pokładzie za to, że ostatecznie wyruszył na wojnę z Iranem, gdy inwazja i okupacja Iraku zakończyła się sukcesem. Tak więc rola Johna Boltona jako podsekretarza była w dużej mierze realizacją polityki wobec Iranu i jego programu nuklearnego, który umożliwiłby Stanom Zjednoczonym polityczną i dyplomatyczną pozycję w celu przeprowadzenia wojny, której chciał Dick Cheney.

Czytaj dalej

cvn 72

USA wysłały grupę uderzeniową z lotniskowcem USS Lincoln do Zatoki Perskiej

Dlaczego? Aby „ostrzec Iran”, by nie podejmował działań przeciwko sojuszniczym interesom USA w regionie. Swoją wiedzę, jak się okazuje opiera na informacjach wywiadowczych Mosadu.

Ujawnione w ubiegłym tygodniu przez Baraka Ravida w wiadomościach na kanale Izrael 13 informacje wywiadowcze zostały omówione trzy tygodnie wcześniej w rozmowach w Białym Domu między doradcą ds. Bezpieczeństwa Narodowego USA Johnem Boltonem i jego izraelskim odpowiednikiem Meirem Benem Szabbatem.

Dyskusje dotyczyły prawdopodobnych działań Iranu przeciwko sojusznikom USA lub Zatoki Perskiej, takich jak Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Czytaj dalej

Generał dywizji armii brytyjskiej Christopher Ghika podczas odprawy dla Pentagonu z Bagdadu! ZA: screen z wideo.

14.05.2019 – Czołowy brytyjski dowódca odpowiedzialny za siły koalicji anty-ISIS zganił twierdzenia Białego Domu o podwyższonym zagrożeniu ze strony Iranu.

Nie, nie ma zwiększonego zagrożenia ze strony sił irańskich w Iraku i Syrii. Jesteśmy wyraźnie świadomi ich obecności i monitorujemy je wraz z całym szeregiem innych, ponieważ jest to środowisko, w którym się znajdujemy ”powiedział generał dywizji armii brytyjskiej Christopher Ghika, zastępca szefa koalicji kierowanej przez USA  w  odprawie wideo  z Bagdadu dla Pentagonu w odpowiedzi na pytanie CNN.

Słowa brytyjskiego dowódcy wywołały rzadką i szybką reakcję ze strony Stanów Zjednoczonych, gdy kilka godzin później Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) wydało własne oświadczenie w odpowiedzi na słowa gen. Ghiki mówiąc, że twierdzenia te były niedokładne, nalegając by oddziały koalicyjne w Iraku i Syrii były postawione w stan „wysokiego” poziomu alarmu „z powodu„ zagrożenia Iranem ”.

Czytaj dalej

Bernard Lewis

Amerykanie eskalują zagrożenie z Iranem. Bolton, Pompeo i Trump grają agresywnie, a według licznych obserwatorów ich karty coraz mocniej potęgują poszukiwanie konfliktu a nie wymuszania ustępstw i uległości. Czy za tymi działaniami wdrażany jest (równolegle?) plan Bernarda Lewisa tj. bałkanizacji Bliskiego wschodu z Iranem w roli głównej przez Biały Dom? A jak tak to co wtedy? Sankcje są kijem, fakt, a budowana po cichu opozycja – wewnętrznej siły sprawczej zdemontowania władzy w Teheranie i mięsa wojennego?  Czy Trump na pewno wie, w jakim kierunku to wszystko aktualnie zmierza? Czy czasem USA nie popełnia błędu w swoich kalkulacjach jak wskazuje poniżej autor artykułu w swoich obliczeniach? Iran przygwożdżony bowiem sankcjami, świadomy zagrożeniom imperialnym USA, przygotowany do konfrontacji od dobrych kilku dekad, odporny na kolorowe rewolucje i infiltrację CIA nie tylko czeka by się bronić ale w kryzysowym momencie może ugryźć. Nie boi się tego, szczególnie gdy nie będzie miał wyjścia. Co wtedy? Szczególnie gdy ugryzie nie zmontowaną na czas wspomnianą opozycję (np. MEK) a żołnierza USA lub koalicjanta podchodzącego coraz bliżej granicy, sprowokowanego w odwecie? To co wtedy się pytam? – Ripsonar

———————

Bernard Lewis, brytyjsko-amerykański historyk Bliskiego Wschodu, był niezwykle wpływowy w Ameryce – jego idee polityczne przewyższały prezydentów, decydentów i ośrodki analityczne, i nadal to robią. Choć zmarł w zeszłym roku (2018), jego złowrogie poglądy wciąż kształtują myślenie Ameryki o Iranie. Na przykład Mike Pompeo napisał : „Poznałem go tylko raz, ale czytałem wiele z tego, co napisał. Dużą część mojego zrozumienia Bliskiego Wschodu zawdzięczam jego pracy… Był także człowiekiem, który wierzył, podobnie jak ja, że ​​Amerykanie muszą być bardziej pewni wielkości naszego kraju, a nie mniej ”.

Plan Bernarda Lewisa”, jak się okazało, był projektem mającym na celu zniszczenie wszystkich krajów regionu – od Bliskiego Wschodu po Indie – wzdłuż linii etnicznych, religijnych i językowych. Totalna, radykalna bałkanizacja (defragmentacja) regionu. Emerytowany oficer armii amerykańskiej Ralph Peters opracował mapę, jak będzie wyglądała bałkanizacja Bliskiego Wschodu. Ben Gurion również miał podobne ambicje strategiczne w stosunku do interesów Izraela.

Czytaj dalej