wtcByły oficer nuklearnego wywiadu ZSRR Dimitri Khalezov ujawnia szczegóły wydarzeń z 11 września 2001 roku (tj. atak na WTC czyli w skrócie 9/11).  Zanim pokrótce przedstawię jego śmiałe, ale bardzo logicznie, poparte rzetelnymi dowodami tezy w sprawie ataku na WTC, trzeba przedstawić źródło tych rewelacji.

Khalezov będąc w tajnych służbach wywiadu nuklearnego ZSRR miał wgląd w m.in. w traktat o użyciu technologii nuklearnej między Rosją a USA. Każda ze stron zobowiązana była do poinformowania drugiej strony o możliwość zastosowania ładunków nuklearnych max do 150 k. Rosjanie używali takich ładunków szczególnie do budowy hermetycznych komór na składowanie gazu, natomiast zaradczy amerykanie poszli dalej z zastosowaniem tej technologii. Otóż wg Khalezov’a w latach 60 – tych w dużych miastach budowa drapaczy chmur związana była również z przedstawieniem projektu wyburzenia takiej konstrukcji w przyszłości.  Pomysł sam w sobie niegłupi, ponieważ faktycznie w dużych skupiskach miejskich gdzie liczba drapaczy z każda chwilą rośnie, późniejsze wyburzenie takiej konstrukcji jest wielkim wyzwaniem zarówno w kwestii bezpieczeństwa jak i logistycznym.  Projekt bliźniaczych wież World Trade Center i ich bardzo sztywnej i wytrzymałej konstrukcji stalowej był więc nie lada wyzwaniem w późniejszym jego wyburzeniu. Z pomocą przyszła więc firma Controller Demoliotion Inc, która zajmowała si.ę wyburzaniem. Oszacowała, że w takim wypadku świetnie nadaje się do wyburzenia takiej konstrukcji ładunki nuklearne.  Pomysł został zaakceptowany i tak można było postawić sławne wieże.  Tak więc amerykanie wg Khalezov’a przeszli samych siebie i stawiając wieżowce od razu je zaminowali ładunkami nuklearnymi. O tym dowiedzieć się miał  około 1994 roku, twierdząc, że ta informacja była jawna. W taki oto sposób jedna z układanek wyjaśnienia wydarzeń z 2001 roku ma swoje rzekome potwierdzenie.

Czytaj dalej