Tag Archive: Biały Dom


johnny-gosch-kidnapping-photoWstęp:

Lata 80-te: została ujawniona sieć pedofilska, która sięgała swoimi mackami nawet Białego Domu. Ujawnił to John DeCamp  w książce „Spisek Franklina” (The Franklin Cover-up) podczas badania sprawy nadużyć finansowych republikanina Lawrence Kinga w Omaha, w stanie Nebraska. Larry King był jednym z najlepszych wchodzących gwiazd w partii republikańskiej. Okazało się, że był zaangażowany w machlojstwa pienięzne opiewająće na sumę ok. 40 mln $ co zwróciło uwagę Johna DeCampa. Śledztwo wykazało o wiele poważniejszą aferę. Larry prowadził krajową sieć dziecięcej prostytucji skierowanej dla bogatych i wpływowych grup blisko władzy. Udostępniał owej grupie usługi seksualne z wykorzystaniem dzieci (narkotyzowane), następnie nagrywał na wideo owe dewiacje, by później móc co poniektórych szantażować i w wykorzystywać dla własnych dla swoich celów. (finansowym, w  kwestiach politycznych, forsowania określonej ustaw i wiele wiele więcej).

Paula Bonacci wskazuje głównego gracza tego procederu; Michaela Aquino

Bohater największego skandalu pedofilskiego w dziejach Stanów Zjednoczonych został skazany na 15 lat więzienia za defraudację, oszustwa i fałszerstwa ksiąg finansowych na łączna sumę 40 milionów dolarów na szkodę Franklin Credit Union w miesicie Omaha. Skazany odsiedział tylko 4 i pól roku.

Głównym oskarżającym Kinga był Paul Bonacci , który twierdził, że Larry King był głównym organizatorem dziecięcych grup do seksualnego wykorzystania na potrzeby polityków, biznesmenów, przemysłu pornograficznego i tajnych wojskowych projektów. Jego pedofilska sieć sięgnęła nawet Białego Domu.

Czytaj dalej

Reklamy

youtube logo Masoni w Białym Domu. Raport CNN News [2013]

Skrypt Witamy z powrotem w programie MoxNews. Akcja nowego bestsellera autora Kodu da Vinci, Dana Browna, rozgrywa się w stolicy USA i skupia się na najstarszym stowarzyszeniu świata. Thriller Zaginiony Symbol Dana Browna odnowił zainteresowanie masonerią. Według Elaine Quijano to tajne stowarzyszenie wciąż posiada silną reprezentację w murach Kongresu. Spośród wszystkich teorii spiskowych dotyczących masonów, ta jest prawdziwa. Wciąż należą do najwyższych warstw amerykańskiego rządu. Od Kapitolu po Biały Dom – na przestrzeni wieków masoni swobodnie przemierzali przybytki władzy. Należało do nich 9 spośród ludzi, którzy podpisali Deklarację Niepodległości oraz ponad 12 prezydentów, w tym Jerzy Waszyngton, który zasłynął kładąc kamień węgielny pod Kapitolem w swoim ceremonialnym masońskim fartuchu. Współcześnie masonów wciąż można znaleźć na wpływowych stanowiskach w rządzie. Historyk masonerii, Arturo Dehoyas, mówi: Mamy egalitarne idee. Wierzymy, że narody powinny rządzić się same, wybierać swoich przywódców, przestrzegać konstytucji, stosować podział władzy. Czytaj dalej

Skrypt

youtube logo USA infiltruje i kontroluje media. Operacja Mockingbird

Czy zdarza wam się natknąć na forach i grupach dyskusyjnych na osoby prezentujące bezwstydnie proamerykańską postawę? Na pewno myślicie: “No pewnie, co w tym dziwnego? Jest mnóstwo ludzi, którzy popierają rząd USA i biorą udział w rozmowach w mediach społecznościowych.” Ale nie o tych ludzi mi chodzi. Chodzi mi o internetowe osobistości, których patriotyczna zaciekłość zdaje się podejrzanie nieustępliwa, które godzinami trollują, próbując podważyć zasadność poważnych pytań oraz wszelkiego sprzeciwu wobec establishmentu. Czasem wydaje się wręcz, że ktoś im za to płaci. Dlaczego inaczej mieliby poświęcać ogromne ilości czasu i energii na internetowe kłótnie, próbując dowieść, jak bardzo inni się mylą?

Być może dla niektórych z was nie jest to żadna nowina, ale w zeszłym roku potwierdzono, że armia USA manipulowała mediami społecznościowymi, przy pomocy fałszywych kont wpływając na przebieg dyskusji i rozprzestrzeniając proamerykańską propagandę. Nazywa się to zarządzaniem personami internetowymi. Kontrakt z Centcom (US Central Command, Komenda Generalna USA) pozwala na tworzenie do 10 kont-kukiełek na jednego pracownika armii biorącego udział w programie. Warunkiem jest, iż każda fałszywa persona musi mieć przekonującą biografię i sieć znajomych, tak, aby nie mogli ich przejrzeć nawet najprzebieglejsi przeciwnicy. The Guardian pisze:

“Specjaliści porównują projekt ten do działań podejmowanych przez Chiny w celu kontroli i ograniczenia wolności słowa w internecie. [Krytycy twierdzą, że pozwala armii USA] na tworzenie fałszywej zgodności w internetowych dyskusjach, spychanie na margines niepożądanych opinii oraz tłumienie komentarzy i doniesień niezgodnych z jej założeniami.”

Czytaj dalej