Tag Archive: iran


20.06.2019 Irańska obrona powietrzna zestrzeliła za pomocą Raad Khordad-3 (lepsza wersja BUK’a?) amerykańskiego drona zwiadowczego RQ-4A Global Hawk na dużej wysokości.

IRAN DOWNS US DRONE Navy MQ-4C Triton.

IRGC szczegółowo opisało incydent:  Według irańskiej Gwardii dron „wystartował z amerykańskiej bazy na zachodzie Zatoki Perskiej„, a wcześniej wyłączył transponder (nie) pozwalający na jego identyfikację „łamiąc regulacje dotyczące ruchu powietrznego”. 

USA twierdzą, że to dron był MQ-4C Triton, wariant Global Hawk, który specjalizuje się w szerokopasmowym nadzorze morskim (BAMS). Twierdzą, że dron znajdował się w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, gdy irańska Straż Rewolucyjna go beszczelnie zestrzeliła.

ALE:  1. Ten konkretny dron zdaje się przybyć do Kataru zaledwie pięć dni wcześniej . Dodatkowe info  tutaj.

ALE 2 18.06.2019 Wiceprzewodniczący Połączonych Szefów Sztabów USA – generał Paul Selva zapowiedział, że jeżeli Irańczycy bezpośrednio zaatakują amerykańskich obywateli, amerykańskie interesy bądź AMERYKAŃSKIE SIŁY, to ” zastrzegamy sobie prawo do podjęcia działań militarnych i muszą to wiedzieć” .

Czyli zestrzelono wypasionego drona, którego a) ściągnięto w rejon działań dopiero kilka dni temu, b) kiedy kilka dni wcześniej ostrzegać że jakakolwiek  atak pośredni lub bezpośredni Iranu na USA będzie miał następstwa militarne … i nagle bach….. qwa no tak czytelnej prowokacji dawno nie widziałem……

Czytaj dalej

Reklamy

cvn 72

USA wysłały grupę uderzeniową z lotniskowcem USS Lincoln do Zatoki Perskiej

Dlaczego? Aby „ostrzec Iran”, by nie podejmował działań przeciwko sojuszniczym interesom USA w regionie. Swoją wiedzę, jak się okazuje opiera na informacjach wywiadowczych Mosadu.

Ujawnione w ubiegłym tygodniu przez Baraka Ravida w wiadomościach na kanale Izrael 13 informacje wywiadowcze zostały omówione trzy tygodnie wcześniej w rozmowach w Białym Domu między doradcą ds. Bezpieczeństwa Narodowego USA Johnem Boltonem i jego izraelskim odpowiednikiem Meirem Benem Szabbatem.

Dyskusje dotyczyły prawdopodobnych działań Iranu przeciwko sojusznikom USA lub Zatoki Perskiej, takich jak Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Czytaj dalej

Generał dywizji armii brytyjskiej Christopher Ghika podczas odprawy dla Pentagonu z Bagdadu! ZA: screen z wideo.

14.05.2019 – Czołowy brytyjski dowódca odpowiedzialny za siły koalicji anty-ISIS zganił twierdzenia Białego Domu o podwyższonym zagrożeniu ze strony Iranu.

Nie, nie ma zwiększonego zagrożenia ze strony sił irańskich w Iraku i Syrii. Jesteśmy wyraźnie świadomi ich obecności i monitorujemy je wraz z całym szeregiem innych, ponieważ jest to środowisko, w którym się znajdujemy ”powiedział generał dywizji armii brytyjskiej Christopher Ghika, zastępca szefa koalicji kierowanej przez USA  w  odprawie wideo  z Bagdadu dla Pentagonu w odpowiedzi na pytanie CNN.

Słowa brytyjskiego dowódcy wywołały rzadką i szybką reakcję ze strony Stanów Zjednoczonych, gdy kilka godzin później Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) wydało własne oświadczenie w odpowiedzi na słowa gen. Ghiki mówiąc, że twierdzenia te były niedokładne, nalegając by oddziały koalicyjne w Iraku i Syrii były postawione w stan „wysokiego” poziomu alarmu „z powodu„ zagrożenia Iranem ”.

Czytaj dalej

Irański kontrowersyjny konserwatywny działacz Saeed Ghasemi podczas wywiadu ze zdjęciem w tle pokazującym go i jego towarzyszy podczas konfliktu w Bośni na początku lat 90-tych. ZA: http://www.voanews.com

      14 kwietnia 2019 r. przeprowadzono wywiad z byłym generałem IRGC Saeedem Ghasemi, Gen. Ghasemi powiedział, że ISIS zostało stworzony przez Hillary Clinton, skrytykował rząd Iranu za skupienie się na JCPOA, a nie na „wielkim zwycięstwie” Iranu przeciwko ISIS. Skrytykował prezydenta Hassana Rouhaniego za to, że jeszcze nie odwiedził Syrii, i powiedział, że jeśli Iran przystąpi (ponownie?) do JCPOA, to ludzie z Francji, Holandii i USA przyjdą i będą gwałcić irańskie kobiety, tak jak siły amerykańskie na Okinawie.
       Ghasemi opowiedział o swoim doświadczeniu w szkoleniu bośniackich muzułmańskich bojowników (mudżahedinów) przeciwko Serbom pod przykrywką bycia członkiem Czerwonego Półksiężyca i powiedział, że IRGC współpracowało z Al-Kaidą w tym czasie.
„W Bośni, w sercu Europy, było wiele wydarzeń. Byliśmy ramię w ramię z Al-Kaidą. Członkowie Al-Kaidy uczyli się od nas… Powstały muzułmańskie jednostki dżihadystyczne – utrzymywał Ghasemi.

Czytaj dalej

Bernard Lewis

Amerykanie eskalują zagrożenie z Iranem. Bolton, Pompeo i Trump grają agresywnie, a według licznych obserwatorów ich karty coraz mocniej potęgują poszukiwanie konfliktu a nie wymuszania ustępstw i uległości. Czy za tymi działaniami wdrażany jest (równolegle?) plan Bernarda Lewisa tj. bałkanizacji Bliskiego wschodu z Iranem w roli głównej przez Biały Dom? A jak tak to co wtedy? Sankcje są kijem, fakt, a budowana po cichu opozycja – wewnętrznej siły sprawczej zdemontowania władzy w Teheranie i mięsa wojennego?  Czy Trump na pewno wie, w jakim kierunku to wszystko aktualnie zmierza? Czy czasem USA nie popełnia błędu w swoich kalkulacjach jak wskazuje poniżej autor artykułu w swoich obliczeniach? Iran przygwożdżony bowiem sankcjami, świadomy zagrożeniom imperialnym USA, przygotowany do konfrontacji od dobrych kilku dekad, odporny na kolorowe rewolucje i infiltrację CIA nie tylko czeka by się bronić ale w kryzysowym momencie może ugryźć. Nie boi się tego, szczególnie gdy nie będzie miał wyjścia. Co wtedy? Szczególnie gdy ugryzie nie zmontowaną na czas wspomnianą opozycję (np. MEK) a żołnierza USA lub koalicjanta podchodzącego coraz bliżej granicy, sprowokowanego w odwecie? To co wtedy się pytam? – Ripsonar

———————

Bernard Lewis, brytyjsko-amerykański historyk Bliskiego Wschodu, był niezwykle wpływowy w Ameryce – jego idee polityczne przewyższały prezydentów, decydentów i ośrodki analityczne, i nadal to robią. Choć zmarł w zeszłym roku (2018), jego złowrogie poglądy wciąż kształtują myślenie Ameryki o Iranie. Na przykład Mike Pompeo napisał : „Poznałem go tylko raz, ale czytałem wiele z tego, co napisał. Dużą część mojego zrozumienia Bliskiego Wschodu zawdzięczam jego pracy… Był także człowiekiem, który wierzył, podobnie jak ja, że ​​Amerykanie muszą być bardziej pewni wielkości naszego kraju, a nie mniej ”.

Plan Bernarda Lewisa”, jak się okazało, był projektem mającym na celu zniszczenie wszystkich krajów regionu – od Bliskiego Wschodu po Indie – wzdłuż linii etnicznych, religijnych i językowych. Totalna, radykalna bałkanizacja (defragmentacja) regionu. Emerytowany oficer armii amerykańskiej Ralph Peters opracował mapę, jak będzie wyglądała bałkanizacja Bliskiego Wschodu. Ben Gurion również miał podobne ambicje strategiczne w stosunku do interesów Izraela.

Czytaj dalej

Nie ma powodu, by nie wierzyć przechwałkom izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu , który osobiście domagał się, wpływając tym samym na decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa o wyznaczeniu elitarnej Irańskiej Gwardii Rewolucyjnej Islamu (IRGC) jako „zagranicznej organizacji terrorystycznej” na mocy prawa amerykańskiego. Powszechnie wiadomo bowiem, że wszystkie najważniejsze decyzje i najdrobniejsze decyzje Trumpa dotyczące sytuacji w Azji Zachodniej są podyktowane interesami Izraela.

Głęboko wścibscy żydowscy miliarderzy, tacy jak Sheldon i Miriam Adelson, skrajnie prawicowi chrześcijańscy ewangelicy i znane lobby izraelskie, wywierają ogromny wpływ na Trumpa, którego zięć Jared Kushner znany jest również jako żarliwy syjonista, który ufundował Zachodni Brzeg rozliczenia. Obie decyzje Trumpa w ostatnich tygodniach – przyznanie USA uznania za nielegalną aneksję Izraela w rejonie Wzgórz Golan w Syrii, a także wczorajszy ruch przeciwko IRGC w Iranie – należy postrzegać jako motywację pragnieniem wzmocnienia kampanii Netanjahu w poszukiwaniu nowego terminu w izraelskim parlamencie wybory 9 kwietnia.

Według doniesień Pentagon i Departament Stanu wyraziły wątpliwości co do decyzji Trumpa oznaczającej IRGC jako organizację terrorystyczną. Rzeczywiście, oświadczenie Trumpa z 8 kwietnia wyraźnie mówi, że amerykański Departament Stanu weźmie wiodącą rolę we wdrażaniu decyzji. Trump uniknął wyrażenia jakiegokolwiek zamiaru militarnej konfrontacji z IRGC i zamiast tego podkreślił, że jego decyzja polega na nałożeniu sankcji gospodarczych na irańską organizację bezpieczeństwa. Biorąc pod uwagę, że IRGC ma długi zasięg na arenie gospodarczej, zwłaszcza w kluczowych sektorach, takich jak energetyka, telekomunikacja itp., Decyzja Trumpa stanowi przedłużenie sankcji USA wobec Iranu. Dlatego, jak ujął to Trump, decyzja ta staje się wzorem jego strategii „maksymalnego nacisku” wobec Iranu, która jest w trakcie realizacji.

Reakcja Teheranu została zaskoczona w tych okolicznościach. Oczywiście Teheran zemścił się, nazywając amerykańskie dowództwo centralne (które ma siedzibę w Ad-Dausze i obejmuje tzw. Wielki Bliski Wschód rozciągający się od Lewantu do Azji Środkowej) jako organizacja terrorystyczna. Co ciekawe, irańskie raporty podkreśliły, że jest to środek „na wet”, czyli ruch, którego Iran nie miał innego wyboru, jak tylko dokonać. Ogólny nastrój to rezygnacja, że ​​administracja Trumpa jest pod urokiem Izraela i podjęła krok, który nie jest dokładnie w interesie Ameryki.

Teheran nie wygłosił też groźnego oświadczenia skierowanego do USA. W bardzo zniuansowanej uwadze wpływowy przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i Polityki Zagranicznej irańskiego parlamentu, Heshmatollah Falahatpisheh pospieszył natomiast z wyjaśnieniem, że środki Iranu wobec amerykańskiego dowództwa centralnego, (w odpowiedzi na ruch USA przeciwko IRGC)  są działaniem obronnym, a nie deklaracją wojny.

Ponownie, potężna Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, która jest najwyższym organem wykonawczym na temat polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, również ograniczyła się do oświadczenia : „Nie ulega wątpliwości, iż reżim USA będzie ponosić wszelkie obowiązki związane z niebezpiecznymi konsekwencjami jego awanturniczego ruchu. Należy to uważnie odnotować jako sygnał dla amerykańskiego establishmentu obrony i bezpieczeństwa„.

Ajatollah Ali Chamenei
Najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei zwraca się do grupy personelu IRGC i ich rodzin w Teheranie 9 kwietnia 2019 r.

Co najważniejsze, najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, ocenił iż decyzja o IRGC  jest zakorzeniona w amerykańskim „urazie” oraz:

Oczywiście taka złośliwość doprowadzi donikąda ponieważ ich oszustwo powróci do nich, wrogowie Islamskiej Republiki – tacy jak Trump i idioci… w rządzie USA – zmierzają w kierunku dna ”- powiedział przywódca.

Szef irańskiej gwardii rewolucyjnej, gen. Mohammad Ali Jafari, powiedział: „Ten amerykański ruch był dość śmieszny, ponieważ Straż Rewolucyjna jest w sercach ludzi … Straż Rewolucyjna zwiększy swoje zdolności obronne i ofensywne w nadchodzącym roku

Jednak na płaszczyźnie politycznej Teheran zwiększy swój „opór”. Można spodziewać się większego wsparcia ze strony Iranu dla Hamasu . Podobnie posunięcie USA, które staje się gorące po uznaniu izraelskiej okupacji Wzgórz Golan, jeszcze bardziej wzmocni „opór”. Znany nieznany będzie wpływ na Afganistan. Teheran ma powiązania z talibami. Ale wyraża silne poparcie dla nalegań prezydenta Ashrafa Ghaniego, że rozmowy pokojowe powinny być „kierowane przez Afgańczyków i kontrolowane przez Afgańczyków”. Nadrzędną troską Iranu jest stabilność Afganistanu i dobrobyt społeczności szyitów.  Możliwe, że USA muszą brać pod uwagę bezwzględną potrzebę zniechęcenia Iranu do odgrywania roli łącznika w Afganistanie.

Wśród irańskich agencji bezpieczeństwa to IRGC znajduje się na pozycji kierowcy w polityce kierowania w Syrii, Iraku i Afganistanie. Chodzi o to, że Centralne Dowództwo USA i IRGC (oraz różne siły milicji wspierane przez Iran) „współżyją” z tymi teatrami. Nie do pomyślenia jest, aby Stany Zjednoczone przyspieszyły jakiekolwiek wrogie działania przeciwko IRGC, które wywołują odwet i zagrażają bezpieczeństwu amerykańskiego personelu. Iran ma zdolność do infekowania bólu i nieprzespanych nocy personelowi amerykańskiemu pod dowództwem Centralnego Dowództwa i oczywiście, Pentagon i CIA zdają sobie z tego sprawę.

Możemy zatem oczekiwać milczącego zrozumienia przez dwie antagonistyczne strony, aby trzymać się od siebie nawzajem z daleka. Oczywiście łatwiej to powiedzieć niż zrobić, ponieważ są to teatry o wysokiej kinetyce, w których dochodzi do ostrej konfrontacji. Ale wtedy tango amerykańsko-irańskie ma 40-letnią historię boksu cienia.

Pewnej przenikliwej retoryki można oczekiwać od strony amerykańskiej, zwłaszcza od amerykańskiego sekretarza stanu Mike’a Pompeo i doradcy ds. Bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona. Obydwoje są ostro „anty-Irańscy”. Bolton był na liście płac irańskich grup dysydenckich na Zachodzie. Zarówno Pompeo, jak i Bolton są pasjonatami służenia izraelskim interesom, ale w ostatecznym rozrachunku liczy się tylko Trump.

Całkiem jest oczywiste, że Trump będzie bardzo ostrożny w rozpoczęciu konfrontacji z Iranem. Trump wie zbyt dobrze, że wojna z Iranem będzie miała konsekwencje regionalne i może zaszkodzić jego prezydenturze. Jego plan gry w tym roku i następnym będzie zapewnienie, że jego strategia „maksymalnego nacisku” zniechęci Iran do spowodowania poważnego politycznego zażenowania podczas jego kampanii, która ma się rozpocząć jeszcze w tym roku, za jego reelekcję w 2020 roku.

Wystarczy powiedzieć, że oznaczenie IRGC Trumpa raczej nie doprowadzi do żadnej konfrontacji wojennej z Iranem – a przynajmniej do końca 2020 roku. Powiedziawszy to, nie będzie przerwy w dążeniu Teheranu do „oporu” w Syrii i Iraku. Biorąc pod uwagę kluczową rolę IRGC w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa Iranu, można wykluczyć wszelkie formy bezpośredniego zaangażowania politycznego lub dyplomatycznego między Waszyngtonem a Teheranem. Powiedziawszy to, nie mylcie się, że amerykańskie strategie regionalne w Syrii i Iraku staną przed poważnym wyzwaniem. Z pewnością impas strategiczny jest również celem Izraela, jako gwarancji przeciwko amerykańskim ograniczeniom na Bliskim Wschodzie.

Tłumaczenie na szybko – tłumacz Google z lekkimi poprawkami.

Ripsonar News

————————————

Źródło: Indian Punchline

ZA: https://orientalreview.org/2019/04/11/dont-expect-us-iran-war-before-2021/?fbclid=IwAR38-sKLsqDPGIz8OGL2OnAyNLDtK0v_L4Y3Z-Det2aDd3EUt8uQ-ZtVfxA

IRGC, AFP PHOTO / STRINGER

8.04.2019 r. USA wskazały IRGC jako organizacje terrorystyczną. Jest to precedens, ponieważ po raz pierwszy Waszyngton formalnie wskazał wojsko innego kraju za terrorystów!

09.04.2019 r. – Iran w odpowiedzi na te działania również wskazał wojsko amerykańskie jako organizację terrorystyczną

Czym jest IRGC?

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej jest częścią ogólnego irańskiego wojska. Został założony po rewolucji 1979 r. w Iranie w celu ochrony państwa przed zamachem dokonanym przez regularną armię irańską, która służyła pod Szachem.

Mając około 125 000 ludzi w czasie pokoju, IRGC jest tylko o jedną trzecią mniejsze od regularnego wojska Iranu. Ma też podobną strukturę tj. siły lądowe (100 000 żołnierzy w 20 dywizjach piechoty.), marynarkę wojenną (0 000 marynarzy, w tym 5 000 żołnierzy piechoty morskiej), oraz lotnictwo. IRCG ma dwie dodatkowe struktury, które są przedmiotem zainteresowania polityki zagranicznej. Jednym z nich są siły rakietowe, które kontrolują irańskie pociski średniego zasięgu. Drugim jest Siły Quds, jednostka specjalna wielkości brygady, w której około 5000 ludzi jest przeszkolonych do misji zagranicznych.

Wielkość IRGC w czasie wojny to około trzykrotność wielkości pokoju. Podobnie jak regularna armia Iranu, jego osobowość składa się z profesjonalistów, poborowych i rezerwistów. Do IRGC dołączone są dobrowolne siły Basji, lokalne oddziały paramilitarne, które można wezwać do spraw bezpieczeństwa wewnętrznego. (liczące normalnie 90 000 – ale potencjalnie zdolnych do mobilizacji od około 300 000 do nawet 1 miliona bojowników).

Istnieje kilka fundacji charytatywnych (bonyads) z silnymi powiązaniami z IRGC. Są właścicielami przedsiębiorstw handlowych, ale ich zyski są dystrybuowane dla weteranów IRGC oraz wdów i sierot po zmarłych żołnierzach.

Co to oznacza? KROK W KIERUNKU WOJNY?

  1. Była sekretarz stanu i główny negocjator w spr. Iranu – Wendy Sherman uważa taki ruch za wielce kłopotliwy, niebezpieczny i mocno implikujący naginanie praw i norm międzynarodowych.Sherman uważa że trudno uwierzyć inne intencje Trumpa niż szukanie podstaw do konfliktu z Iranem.
  2. Pułkownik Pat Lang również uważa że do próba prowokacji do działań wojennych między krajami! Po pierwsze USA po 9/11 posiada ustawę AUMF  czyli prawo „Zgody na użycie siły zbrojnej”.Pozwala ono amerykańskiemu prezydentowi na „wykorzystanie wszystkiej niezbędnej i stosownej siły przeciwko państwom, organizacjom lub ludziom, jeśli zostanie ustalone, że planowali oni ataki terrorystyczne z 11 września 2001 roku”, jak i wobec wszystkich, którzy wspierają terrorystów udzielając im schronienia, aby zapobiec wszelkim wystąpieniem przeciwko Stanom Zjednoczonym w przyszłości – wyjaśnia profesor prawa z Yeshiva University w Nowym Jorku Deborah Pearlstein w wywiadzie dla niemieckiej gazety „Deutsche Wirtschafts Nachrichten”. Szersza interpretacji AUMF daje bezprecedensowe prawo do aresztowania każdego człowieka lub zaatakowania dowolnego obiektu, jeśli, zdaniem amerykańskiego prezydenta, obejmuje ich ustawa o walce z terroryzmem. (…) USA mogą napaść na każde suwerenne państwo bez wypowiedzenia wojny, ponieważ prawo nie ogranicza amerykańskiego prezydenta nawet geograficznie – twierdzi Deborah Pearlstein.  (dodatek)

Tak więc, wg Langa oficjalne określenie IRGC jako org. terrorystycznej „...która jest 125 tyś armią z własną marynarka i siłami powietrznymi, sprawia, że amerykańskie siły zbrojne mogą legalnie atakować IRGC niezależnie od tego, gdzie się znajdują i w każdych okolicznościach. To jest deklaracja wojny!

Sherman i Lang słusznie zauważają, że taka sytuacja jest zagrożeniem dla Armii USA szczególnie na Bliskim Wschodzie w rejonie zasięgu militarnych możliwości Iranu. W takiej konfrontacji amerykańskie bazy zostały by zdziesiątkowane a marynarka wojenna najprawdopodobniej przestałaby istnieć. Niemożliwe? Już w 2002 roku przeprowadzono symulacje konfrontacji USA m.in z Iranem (Millennium Challenge 2002), w której wyniki były szokujące. Irańczycy zniszczyli większość floty USA łącznie z  lotniskowcem! A zaznaczam, że to był rok 2002 odkąd Iran bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z zamiarów imperialistycznych i wojowniczych Waszyngtonu wobec ich kraju. Dzień po tym, jak Waszyngton dodał Korpus Strażników Rewolucji Iranu (IRGC) do listy terrorystów, czołowy oficer elitarnych sił Mohsen Rezaei ostrzegł Marynarkę Wojenną USA przed żeglowaniem w pobliżu irańskich łodzi motorowych. I to nie jest absolutnie czcze gadanie. By jeszcze bardziej ostudzić amerykańskie zapędy wojenne Iran ujawnił nagranie irańskiego drona lecącego nad amerykańskim lotniskowcem w Zatoce Perskiej!

Amerykańscy wojskowi zdają sobie sprawę, że Iran nie jest zwykłym krajem, którego tak łatwo można podbić, choć plany Neokonów w tej sprawie są ujawnione od dawna.

Dlatego stosowano i nadal stosowane są techniki wojny hybrydowej, coraz to nowe sankcje a nawet cyberataki by jak najmocniej zaszkodzić Iranowi od środka.

Aha. Oczywiście propaganda amerykańska działająca przez mass-media jest na najwyższym poziomie by straszyć i terroryzować cały świat i ludność Ameryki przed IRGC. Np w Washington Times czytamy ohydne pomówienia typu:

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej jest instrumentem, za pomocą którego Iran jest światowym liderem w dziedzinie międzynarodowego terroryzmu – w tym przeciwko własnym ludziom.

Celem IRGC jest również przyspieszenie rewolucji islamskiej na Bliskim Wschodzie i na świecie.

Geneza IRGC i jego cel jest analogiczny do ustanowienia przez Adolfa Hitlera Schutzstaffela (SS) jako sprawdzenia regularnej armii Niemiec, Wehrmachtu, w celu zapewnienia trwałości władzy nazistowskiej, egzekwowania ideologicznej czystości wśród ludzi i służyć jako elitarna „końcówka włóczni” w podboju świata przez nazistowskie Niemcy.

IRGC zabiła i zraniła tysiące Amerykanów, znacznie więcej niż ISIS, w Iraku i Afganistanie. IRGC zabiło również więcej sojuszników z USA dzięki operacjom terrorystycznym.

Powyższe cytaty to wierutne kłamstwa, jak cała propaganda demonizowania przez USA państwa Iranu.

Pytanie. Dlaczego? O tym niebawem.

Ripsonar news

———————————————————–

Artykuł na podstawie:

  1. Deklaruje wojnę z Iranem o czym wspomina już w 2008 roku podczas wywiadu telewizyjnego:

    Hillary Clinton

    Hillary Clinton

Chcę aby Irańczycy mieli świadomość, że jeśli zostanę wybrana na prezydenta, wtedy zaatakujemy Iran, chcę aby to zrozumieli…. Ponieważ oznacza to, że muszą się bacznie przyglądać swojemu społeczeństwu, bo bez względu na stadium zaawansowania ich programu budowy broni atomowej na przestrzeni najbliższych 10 lat, wtedy mogli by lekkomyślnie uznać że mogą zaatakować Izrael, my będziemy w stanie całkowicie ich zetrzeć z powierzchni ziemi.

youtube logoHillary Clinton zaatakuje Iran jak zostanie prezydentem [2008]

Czytaj dalej

YemenTło

Huthi – są Zajdytami, wyznawcami jednego z odłamów szyickiej wersji islamu. Stanowią, według różnych szacunków, od 25 do 40 procent ludności Jemenu. Z sunnickimi władzami swojego kraju walczą od 2004 roku, gdyż są przez nich dyskryminowani i prześladowani (zanikają w wyniku presji wahhabitów i salafitów, którzy prowadzą w Jemenie intensywną akcję zwalczania „herezji zajdyckiej” oraz rządowego programu antyzajdyckiego prowadzonego w Arabii Saudyjskiej od 2000 roku link). Huti w ciągu ostatnich kilku miesięcy przejął władzę nad stolicą Jemenu Saną i rozwiązał dotychczasowe władze. Huthi jest sprzymierzone zarówno z poprzednim prezydentem Alego Abda Allaha Salih obalonym podczas tzw. „wiosny arabskiej”w 2012 roku  oraz z Ruchem Południowym, który również uformował swoją siły zbrojne w postaci Komitetów Ludowych dążąc do obalenia aktualnego reżimu a od dawien dawna marząc o niepodległości.link Głównym źródłem południowego separatyzmu są różnice światopoglądowe dzielące tę część państwa z północnym Jemenem. Secesjoniści z Abjanu i Adenu głoszą hasła zakończenia „okupacji” ich kraju przez Jemeńską Republikę Arabską (od 1964 do 1990 roku istniały dwa państwa jemeńskie: „północna” Jemeńska Republika Arabska oraz „południowa” Ludowo – Demokratyczna Republika Jemenu) oraz restauracji Jemenu Południowego ze stolicą w Adenie. Mieszkańcy prowincji Abjan mają już dość narzuconego im po 1990 roku prawa szariatu czy też marginalizowania ich głosu w dyskursie politycznym. Pragną niepodległości. (link) Huti zwalczają też  (oprócz obecnego prezydenta) również Al-Ka’idę Półwyspu Arabskiego, ugrupowanie silnie obecne w Jemenie, które wzięło na siebie odpowiedzialność za ataki w Paryżu na początku tego roku. Dotychczasowy prezydent Mansur Hadi początkowo został wzięty w areszt domowy przez szyitów by ten zrzekł się władzy. Uwolniony, uciekł do metropolii na południu Aden gdzie ogłosił, że nadal jest prezydentem i zebrał około 20 tys. ludzi pod bronią. Huthi ruszyli więc na południe. To właśnie Hadi wezwał ONZ o pomoc i interwencję zbrojną przeciw rebeliantom. A przypomnę, iż

23.03. Rada Bezpieczeństwa ONZ wzywa strony konfliktu w Jemenie do rozmów.

Specjalny wysłannik ONZ Dżamal Benomar ostrzegł, informując Radę Bezpieczeństwa łączem wideo z Kataru, że wydarzenia w Jemenie prowadzą to państwo „na skraj wojny domowej”. Jego zdaniem Jemenowi może grozić „scenariusz iracko-libijsko-syryjski”. Podkreślił, że „jedyną opcją jest pokojowy dialog”.

I jak widać, dokładnie ten sam scenariusz „iracko-libijsko-syryjski” jest wdrażany. Czytaj dalej