Tag Archive: Jemen


Balkan Investigative Reporting Network BIRN i OCCRP zbadali dane dotyczące eksportu broni, raporty ONZ, zapisy lotów i umowy dotyczące broni podczas rocznego dochodzenia, które ujawnia, jak wlewają się tysiące karabinów maszynowych, pocisków moździerzowych, wyrzutni rakiet, broni przeciwpancernej i ciężkich karabinów maszynowych do regionu wojny (Syria i Jemen), pochodzące z Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Czarnogóry, Rumunii, Serbii i Słowacji.

Od eskalacji konfliktu syryjskiego w 2012 r. osiem krajów zatwierdziło wysyłkę broni i amunicji o wartości co najmniej 1,2 mld euro do Arabii Saudyjskiej, Jordanii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Turcji.

Czytaj dalej

Nowe dochodzenie bułgarskiej dziennikarki Dilyana Gaitanjieva *, oraz uzyskanie cennych dokumentów pokazują, w jaki sposób broń wyprodukowana w Serbii została zakupiona przez Stany Zjednoczone, a następnie dostarczona bojownikom ISIS w Jemenie.
    Dilyana niedawno otrzymała anonimowe dokumenty od serbskiej państwowej firmy zbrojeniowej Krusik i Jugoimport SDPR, w tym e-maile, notatki wewnętrzne, umowy, zdjęcia, harmonogramy dostaw i listy przewozowe z numerami broni i ich klientów. Wśród tych dokumentów otrzymała też zeskanowane paszporty sprzedawców broni i urzędników rządowych ze Stanów Zjednoczonych, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W ciągu ostatnich trzech lat uczestniczyli w przemycie co najmniej 3 milionów jednostek serbskiej broni (pocisków moździerzowych i innego typu) do Jemenu i Syrii.

Czytaj dalej

17.08.2019 Arabia Saudyjska ostatecznie przegrała wojnę z Jemenem. Nie ma bowiem obrony przed nową bronią, którą Huti nabyli w Jemenie. Ta broń zagraża ekonomicznym liniom Saudyjczyków. To był decydujący atak:

10 dronów wystrzelonych przez jemeńskich rebeliantów Huti zaatakowały w sobotę ogromne pole naftowe i gazowe głęboko na rozległej pustyni Arabii Saudyjskiej, powodując to, co Arabia określiła jako „ograniczony ogień” już w drugim niedawno co dokonanym ataku na swój kluczowy przemysł energetyczny. 

Mapa pokazujące miejsce ataku Huti na cele w Shaybah w Arabii Saudyjskiej.

Mapa pokazujące miejsce ataku Huti na cele w Shaybah w Arabii Saudyjskiej.

Nowe samoloty bezzałogowe i pociski pokazane
w lipcu 2019 przez Huti. ZA: Descifrando la Guerra

Shaybah znajduje się około 1200 kilometrów (750 mil) od terytorium kontrolowanego przez Huti. Przy takim zasięgu rażenia istnieją o wiele ważniejsze cele ekonomiczne:

Czytaj dalej

„Jemen w cieniu Syrii. Interwencja zbrojna Arabii Saudyjskiej z wielką geopolityczną rozgrywką w tle”.

Szyiccy rebelianci Huti

Szyiccy rebelianci Huti. Za http://www.dawatmedia.com

W czasie, gdy świat zaaferowany jest rosyjskim zaangażowaniem militarnym w Syrii, w nieodległym Jemenie trwa przeprowadzana z o wiele większym rozmachem interwencja zbrojna Arabii Saudyjskiej. I podobnie jak na syryjskiej arenie, również tam toczy się wielka geopolityczna rozgrywka.

W cieniu przykuwających uwagę opinii światowej wydarzeń na tzw. szerszym Bliskim Wschodzie (MENA – Middle East & North Africa), takich jak zwłaszcza rosyjska interwencja militarna w Syrii, ponowne (i dość niespodziewane) zaostrzenie „nieśmiertelnego” konfliktu izraelsko-palestyńskiego czy ciągły chaos w Libii – toczy się na dalekich rubieżach tego regionu niemal zapomniany konflikt, który swą skalą śmiało może konkurować z innymi wojnami w tej części świata. Jemen – bo o nim tu mowa – już od ponad roku jest areną krwawej i brutalnej, nawet jak na standardy bliskowschodnie, wojny domowej. Wojny, która – podobnie jak ma to miejsce w Syrii – stopniowo przestaje być jednak klasycznym konfliktem wewnętrznym, stając się w zamian wojną zastępczą (ang. proxy war) dla licznych aktorów regionalnych i pozaregionalnych.

Czytaj dalej

YemenTło

Huthi – są Zajdytami, wyznawcami jednego z odłamów szyickiej wersji islamu. Stanowią, według różnych szacunków, od 25 do 40 procent ludności Jemenu. Z sunnickimi władzami swojego kraju walczą od 2004 roku, gdyż są przez nich dyskryminowani i prześladowani (zanikają w wyniku presji wahhabitów i salafitów, którzy prowadzą w Jemenie intensywną akcję zwalczania „herezji zajdyckiej” oraz rządowego programu antyzajdyckiego prowadzonego w Arabii Saudyjskiej od 2000 roku link). Huti w ciągu ostatnich kilku miesięcy przejął władzę nad stolicą Jemenu Saną i rozwiązał dotychczasowe władze. Huthi jest sprzymierzone zarówno z poprzednim prezydentem Alego Abda Allaha Salih obalonym podczas tzw. „wiosny arabskiej”w 2012 roku  oraz z Ruchem Południowym, który również uformował swoją siły zbrojne w postaci Komitetów Ludowych dążąc do obalenia aktualnego reżimu a od dawien dawna marząc o niepodległości.link Głównym źródłem południowego separatyzmu są różnice światopoglądowe dzielące tę część państwa z północnym Jemenem. Secesjoniści z Abjanu i Adenu głoszą hasła zakończenia „okupacji” ich kraju przez Jemeńską Republikę Arabską (od 1964 do 1990 roku istniały dwa państwa jemeńskie: „północna” Jemeńska Republika Arabska oraz „południowa” Ludowo – Demokratyczna Republika Jemenu) oraz restauracji Jemenu Południowego ze stolicą w Adenie. Mieszkańcy prowincji Abjan mają już dość narzuconego im po 1990 roku prawa szariatu czy też marginalizowania ich głosu w dyskursie politycznym. Pragną niepodległości. (link) Huti zwalczają też  (oprócz obecnego prezydenta) również Al-Ka’idę Półwyspu Arabskiego, ugrupowanie silnie obecne w Jemenie, które wzięło na siebie odpowiedzialność za ataki w Paryżu na początku tego roku. Dotychczasowy prezydent Mansur Hadi początkowo został wzięty w areszt domowy przez szyitów by ten zrzekł się władzy. Uwolniony, uciekł do metropolii na południu Aden gdzie ogłosił, że nadal jest prezydentem i zebrał około 20 tys. ludzi pod bronią. Huthi ruszyli więc na południe. To właśnie Hadi wezwał ONZ o pomoc i interwencję zbrojną przeciw rebeliantom. A przypomnę, iż

23.03. Rada Bezpieczeństwa ONZ wzywa strony konfliktu w Jemenie do rozmów.

Specjalny wysłannik ONZ Dżamal Benomar ostrzegł, informując Radę Bezpieczeństwa łączem wideo z Kataru, że wydarzenia w Jemenie prowadzą to państwo „na skraj wojny domowej”. Jego zdaniem Jemenowi może grozić „scenariusz iracko-libijsko-syryjski”. Podkreślił, że „jedyną opcją jest pokojowy dialog”.

I jak widać, dokładnie ten sam scenariusz „iracko-libijsko-syryjski” jest wdrażany. Czytaj dalej