Tag Archive: umiarkowana opozycja


W końcu nawet ONZ nie wytrzymuje retoryki Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzi i dostrzega prawdziwe działania i faktyczne intencje USA w sprawie Syrii. onzObalenie władzy poprzez demonizowanie rządu prezydenta Assada (a przy tym Rosji) dla własnych celów USA strało sie lekka przesadą nawet dla ONZ, co jak wiemy jest nie lada wyczynem. Przyznanie takich rewelacji na forum publicznym, szczególnie podstępne działania pod pozorem działań humanitarnych przelało szale goryczy i reprezentanci ONZ jak Henry Lowendorf powiedział wprost:

„To, co powiedział Alfred to prawda, walczymy z masową propagandą która demonizuje rząd Syrii, jej przywódców, co poprzedza każdą inną interwencję Stanów Zjednoczonych w ciągu wielu dziesięcioleci. To ma na celu przekonanie ludzi, że to jest słuszne obalić rząd „w celach humanitarnych” i zamienić go na cokolwiek. Stany Zjednoczone preferują rząd który nie jest niezależnym, który zgadza się z jakąkolwiek polityką Stanów Zjednoczonych.”

Czytaj dalej

Reklamy

Wojna z „Daesh” tzw. państwem islamskim w Syrii,  jest w istocie wojną Zachodu z legalną władzą. Chodzi o gaz i ropę jak również o władze nad światem.Terroryści będący ekstremistami Wahhabickimi są tylko pretekstem dla zbrojnej interwencji USA i ich sojuszników we wprowadzeniu nowego porządku – jednobiegunowego świata.

Już kilka lat temu firmy poszukiwawcze z Norwegii, znalazły w Syrii złoża ropy naftowej i gazu, które pozwoliłyby, aby ten kraj osiągnął znaczące miejsce na świecie w eksporcie węglowodorów.  Norwegowie znaleźli ponoć 14 obszarów bogatych w ropę naftową, w tym cztery największe pola naftowe miały się znajdować w pobliżu nadmorskiego miasta Banias obok granicy z Libanem.  Gdyby doszło do eksploatacji samych tych pól można by było utrzymać produkcję ropy, równą Kuwejtowi.  Kolejne cztery pola potwierdziły rezerwy równe Cyprowi, Libanowi i Izraelowi razem wziętych.  Tak, więc, Damaszek teoretycznie powinien być w stanie wyprodukować 6,7 mln baryłek ropy dziennie, w sumie tylko dwa razy mniej niż Arabia Saudyjska.

Czytaj dalej

youtube logoIII WŚ – Syria, Rosja i Iran – Nowy model geopolityki

Skrypt oraz moje własne uzupełnienia dopisane w nawiasach.

30 września 2015 roku, Rosja rozpoczęła naloty na ISIS i ich sojuszników w Syrii. Przeprowadzono je na prośbę rządu syryjskiego. Wkrótce także Iran ogłosił, że przygotowuje swoje wojska lądowe. Te działania, całkowicie zmieniły model geopolityczny, nie tylko w Syrii. Politycy Zachodu, oraz ich medialne sługusy, oczywiście nie są zadowoleni z kierunku w którym wszystko zmierza Regularnie potępiają to co się dzieje. Najpierw sądzili, że Rosja uderzała we wspieranych przez USA rebeliantów o „umiarkowanych poglądach”, zamiast skupić się wyłącznie na ISIS.

John McCain w FOX News: Oczywiście, wprowadził wszystkie możliwości, zbudował pasy startowe, placówkę i był gotowy do ataku. A zamiast ujawnienia prezydentowi Obamie wiadomości od Kerry’ego i Ławrowa, nagle w naszej ambasadzie w Bagdadzie, godzinę przed atakiem pojawia się rosyjski generał. A co jest pierwszym celem? Ludzie których wspieramy, zbroimy i szkolimy. Czy jest lepszy sposób na włożenie nam kija w mrowisko?

Czytaj dalej

To co się dzieje obecnie w Syrii jest dla mnie wielkim ciosem dla sprawiedliwości i  człowieczeństwa. Działania te, potajemnie (a właściwie coraz mniej się z tym kryjąc) wpływają na próbę obalenia kolejnego niepodległego państwa jakim jest Syria dla własnych, geopolitycznych dążeń z poza placu. Oczywiście mam tu na myśli USA. Niemożliwe?

Tło konfliktu

Oficjalnie: Zaczęło się od napisu na murze. „Koniec z reżimem”, który nagryzmoliła na murach Dary na południu Syrii grupka nastolatków. Młodzi Syryjczycy szybko trafili do aresztu. Tam spotkać miały ich okrutne tortury. Gdy wieść o losie uczniów rozeszła się po mieście, tysiące ludzi wyszły na ulice. Mieli dość brutalności służb bezpieczeństwa, ale za ich wybuchem kryły się też inne frustracje i nękająca wielu z nich bieda. Reżim – czy to z przyzwyczajenia, czy ze strachu wywołanego wydarzeniami z Egiptu i Libii – zareagował przemocą. Gdy 18 marca pokojowa kolumna demonstrantów maszerowała przez Darę, policja nagle otworzyła ogień. Następnego dnia powtórzyła to na pogrzebie ofiar. Miasto ogarnął chaos. Zamiast wygasnąć, protesty przybrały na sile. Do akcji wkroczyło wojsko, ale tylko pogorszyło sytuację. Śmierć kilkudziesięciu osób w Darze rozsierdziła Syryjczyków w innych miejscach: Damaszku, Hims, Hamie, Idlib, Banias. Część buntowników prędko się wycofała, ale inni nie mieli zamiaru ustąpić. Z czasem dołączali do nich kolejni, w tym opozycyjni politycy i islamiści, a w końcu – dezerterzy z armii. Wkrótce stało się jasnym, że Syryjczyków czeka długa i wyczerpująca konfrontacja.[1]

Kulminacyjne plany amerykańskiej polityki zagranicznej dążą do konfrontacji i zniszczenia Iranu. By tego dokonać kolejnym krajem po tzw. „Wiośnie Arabskiej” staje się Syria. To ona trafia na celownik USA by została obdarowana przez Amerykę „demokracją” by kolejnym krokiem była łatwiejsza anihilacja Iranu.

youtube logo Ron Paul 2012 Najpierw Syria, a następnie Iran PL

Czytaj dalej

Kim są rebelianci w Syrii?

Syria-Rebels-FF-620x350Wojna jest magnesem dla sadystów, straceńców i marzycieli ideologów. To szansa na ciekawe podróże i terroryzowanie ludzi bronią. Można grać rolę supermena z Al-Kaidy, może nawet zarobić trochę forsy na porwaniach, a po śmierci trafić ekspresem do raju” – ironizuje Richard Engel, komentator amerykańskiej telewizji NBC.

  REBELIANCI – KIM SĄ?

Upraszczając nieco, można powiedzieć, że w Syrii mamy trzy strony konfliktu: reżim Asada, rebeliantów oraz Kurdów (przeważnie pomijanych w informacjach medialnych). Rebelianci nie stanowią jednolitej siły, a najmocniejszą grupą militarną jest Al-Nusra, wpisana na listę organizacji terrorystycznych i ściśle współpracująca z „Islamskim Państwem Iraku i Lewantu”, czyli iracką Al-Kaidą. Ugrupowanie zbrojne, które teoretycznie stanowi militarne ramię opozycji, czyli Free Syria Army, jest w pewnym sensie wirtualne, gdyż dowództwo nie ma kontroli nad poszczególnymi grupami rebeliantów, a już z całą pewnością nie nad Nusrą, choć z nią współpracuje. Niedawno jeden z wyższych dowódców FSA udał się do Iraku na negocjacje z „Islamskim Państwem Iraku i Lewantu”, jednak w trakcie rozmów został zabity. (z artykułu Kim są powstańcy syryjscy?)

Czytaj dalej