illuminati-symbolism-in-music-and-sport_sJeżeli chcemy przedstawić satanizm przejawiający się w trendach muzycznych musimy przedstawić myśl przewodnią proklamatorów satanizmu, którzy upatrują swój rozmój własnie w nurtach muzycznych. I choć czytelnik, instynktownie kojarzy ową kwestię TYLKO z heavy metalem jest niestety w błędzie. Jak postaram sie wykazać, wraz z upływem czasu nurty jak rzeka zmieniająca swoje koryto, tak popularność kształtuje obszar muzyczny.  I owszem, początki satanizmu sięgają rocka – tak, tak, dobrze słyszałeś, a dopiero potem pałeczkę przejeły bezpruderyjene, odważne i otwarte grupy metalowe proklamujące wszem i wobec królestwo szatana, ale to tylko szczyt góry, która czym wyżej wejrzysz, tym dostrzeżesz nowe podstępne inspiracje w nowych, co rusz powstałych trendach muzycznych. I dlatego też satanizm przejawia się we WSZYSTKICH NURTACH MUZYCZNYCH, które można zliczyć. I faktycznie metal jest sztandarowym i publicznym oddaniem się sprawy owego wyznania, ale to reszta, za otoczką oklasku, popularności i jakby tu rzec „dziewictwa muzycznego” staje się podstępnym przekazem ideologii satanistycznych. Przecież nigdy nie podejżewałeś, że taki rap, hip hop, canty a nawet POP jest przejawem owych idei? A własnie że jest, co zamierzam zaprezentować w tej serii artykułów.

Pamietaj, że satanizm w nowoczesnej, najpopularniejszej postaci to nie wiara w Szatana (BYTU) (CHOĆ ASPEKT TEN JEST O WIELE BARDZIEJ ZŁOŻONY), ale idea, ba ideologia, za którą jak cień przeslizga się satanistyczna natura. Dla tych którzy zaczynają zgłebiać naturę owej ideologii, opisałem w artykule pt. Satanizm. Teraz zaparaszam na przejawy jego populizacji na skalę globalną.

Czytaj dalej

Reklamy